Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

60968 miejsce

Pacquiao znów wygrywa. Pytanie, czy słusznie?

W trzeciej odsłonie trylogii Pacquiao kontra Marquez, drugi raz lepszy okazał się Filipińczyk. Mimo iż pojedynek należał do wyrównanych, to końcowy wynik można uznać za krzywdzący dla Meksykanina.

Filipińczycy cieszą się po wygranej Pacquiao. / Fot. PAP/EPAPojedynek zapowiadał się na ringową wojnę, jednak pierwsze rundy pokazały, że więcej będzie w niej taktyki i chłodnej kalkulacji. Obaj zawodnicy bali się pójść na wymianę i ograniczali się do pojedynczych serii bitych w rożnych płaszczyznach. Zwłaszcza postawa Marqueza (53-6-1, 39 KO) mogła zaimponować, tym bardziej że przed walką skazywany był na porażkę. W trakcie pojedynku okazało się, że Pacquiao (54-3-2, 38 KO) nie może znaleźć skutecznego sposobu na dobrze przygotowanego rywala. Sporo ciosów obrońcy pasa WBO wagi półśredniej pruło w powietrze. Meksykanin zdawał się być dużo precyzyjniejszy. Co prawda to Manny próbował nadawać ton walce, ale Meksykanin świetnie kontrował i schodził z linii ciosu. Wiele rund było wyrównanych, dlatego też sędziowie nie mieli łatwego zadania. Ostatecznie po 12 odsłonach arbitrzy wypunktowali zwycięstwo Filipińczyka dwa do remisu.

Decyzja sędziów przyjęta została przez większość kibiców w hali MGM Grand w Las Vegas gwizdami. To Marquez sprawiał wrażenie skuteczniejszego i lepiej przygotowanego. Styl Meksykanina wyraźnie nie pasował popularnemu "Pac Manowi". Sam oglądając walkę widziałem nieznaczną przewagę pretendenta, jednak warto tu zaznaczyć, że nie punktowałem żadnej z rund. Wiele z nich była trudna do wytypowania i ciężko powiedzieć jaki werdykt pojawiłby się na moich kartach punktowych. Kolejna sprawa, to statystyki ciosów które udowadniają, że to Pacquiao częściej trafiał. Aż 176 jego ciosów doszło celu. Jego rywal trafił tylko 138 razy.

Po ostatnim gongu pozostał niesmak. Po raz drugi można było odnieść wrażenie, że Marqueza okradziono z wygranej. Statystyki ciosów jednak temu przeczą.
W tej sytuacji trudno mówić o skandalu, mimo że wiele tego typu głosów pojawiło się po walce. Trzeba pamiętać o tym, że przy tak wyrównanej potyczce sędziowie mają trudny orzech do zgryzienia.

Po walce promotor Pacquiao mówił o konieczności zorganizowania czwartego pojedynku, który ostatecznie zdecydowałby kto jest lepszym pięściarzem. Po trzech spotkaniach obu zawodników prowadzi Filipińczyk. Wygrał dwa razy, raz remisując. Ich kolejne starcie miałoby się odbyć w maju 2012 roku. Na tą chwilę trudno powiedzieć, czy na pewno się odbędzie. Biorąc pod uwagę zainteresowanie kibiców, honoraria pięściarzy (Pacquiao 22 miliony dolarów, Marquez 5 milionów dolarów - przyp. red.) oraz mało przekonujące wygrane mistrza federacji WBO, można założyć że szanse na zorganizowanie czwartej odsłony są spore. A jak będzie naprawdę, pokażą najbliższe miesiące.


Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Po walce Bob Arum, promotor Pacquiao zasugerował właśnie taki termin czwartej potyczki obu pięściarzy. Wcześniej faktycznie mówiło się o tym, by w tym terminie zorganizować walkę z Floydem.

Osobiście uważam, że do pojedynku z Mayweatherem Jr zbyt szybko nie dojdzie. Obóz Manny'ego jest świadom tego, że porażka z Amerykaninem była by równią pochylnią dla niego i ich interesów. Dlatego póki co rywale Filipińczyka dobierani są bardzo skrupulatnie. Na Marquezie prawie się przejechali. Myśleli, że z solidnego boksera zostało tylko nazwisko, że jest stary, zardzewiały, że będzie mało efektowny i efektywny, jak w walce z Floydem. A tu surprise!

Mayweather to inna liga. To wirtuoz boksu, z rewelacyjną defensywą i stylem walki, który nikomu nie pasuje. To wszystko sprawia, że mimo iż ich pojedynek powinien się odbyć, obawiam się że ze względu na zbyt duże zagrożenie ze strony Floyda, zbyt szybko nie odbędzie się. Pacquiao jest w stanie zarobić jeszcze sporo pieniędzy rywalizując z innymi bokserami, a samemu nie ryzykując tyle co w walce z "Moneyem".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cyt. "Ich kolejne starcie miałoby się odbyć w maju 2012 roku" - a nie przypadkiem z Mayweather'em?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.