Facebook Google+ Twitter

Pajujo: energia, ruch na scenie i przystojny wokalista

Przemek „Fujara” Fujarczuk, Adam „Adi” Gidziela oraz Paweł „Prot” Wencki w krótkiej rozmowie poprzedzającej wydanie ich drugiego krążka Three Different Sounds

Pajujo na koncercie / Fot. Zdjęcie udostępnione przez zespółSkąd nazwa „Pajujo”?
- Fujara: Chcieliśmy, żeby nazwa była zarazem oryginalna, niepowtarzalna, milo się wymawiała i przedstawiała to co tworzymy.

Na początku średnia waszego wieku wynosiła około 18 lat, a i tak odnosiliście duże sukcesy, myślicie że stworzeni jesteście do życia na scenie?
- Adi: Sukcesy, które odnieśliśmy w przeszłości dodały nam wiary i nadziei, że to co robimy jest OK i nie wykonujemy tego tylko dla siebie. Gramy, bo to uwielbiamy i dobrze się przy tym bawimy. Tyle.

Do jakiego zespołu wam najbliżej?
- Fujara: Mam nadzieję, że do żadnego.

Własny, niepowtarzalny styl?
- Adi: Pewien starszy pan w Ostródzie po zakończonym koncercie podszedł do nas i powiedział, że jesteśmy jedynym zespołem w Polsce, który gra ska typowe dla lat 70. Niech ta wypowiedź mówi sama za siebie.

Polska jest „zagłębiem reggae”?
- Adi: Ostatnimi czasy w Polsce reggae bardzo się rozwinęło w naprawdę wielu kierunkach, powstaje dużo zespołów z których każdy ma coś do przekazania.
- Prot: Widać, że reggae wraca do łask patrząc na to, ze jest go na przykład coraz więcej w radiu. Ludzie naprawdę chcą słuchać reggae w Polsce i widzimy to na naszych koncertach.

Nie jest dosyć nienaturalnym grać muzykę, która wywodzi się z Jamajskich slumsów w Polsce?
- Adi: Reggae to nie tylko Jamaica i slumsy. Uważam, że granie tego typu muzyki na całym świecie jest całkowicie naturalne, bo tak samo możemy potraktować rap czy blues. Jamajskie slumsy można przełożyć na wiele dziedzin życia, to swoiste utożsamienie się z całą sytuacją.
- Prot: Mi nie przeszkadza, jak na konkurs chopinowski przyjeżdżają Japończycy i go wygrywają! [śmiech] Muzyka jest od świata dla świata, od ludzi dla ludzi, od rasy dla rasy.

Three Different Sounds / Fot. Okładka płytyNiedawno weszliście do studia nagrywać nową płytę - jaka ona będzie?
- Fujara: Nasza nowa płyta będzie po prostu inna od poprzedniej. Bardziej przemyślana, dojrzalsza, już nie tak kolorowa jak demo, które wydaliśmy, ale także pozytywna. Chcemy, żeby był na niej roots, dub, ragga, ska, dancehall, mamy nadzieję, że się uda. Nie wiemy jeszcze ile piosenek się na niej znajdzie. Na razie jesteśmy bliscy ukończenia pracy nad 3 pierwszymi kawałkami i już w najbliższych tygodniach powinien ukazać się singiel "Malowana reggae", który będzie promował nasz krążek.

Czym zaskoczycie?
- Fujara: Czym zaskoczymy? Zmieni się przede wszystkim wartość tekstowa płyty. Jesteśmy już 2 lata starsi od czasu, gdy ukazało się demo, a więc o dwa lata bardziej doświadczeni. Muzyka będzie zdecydowanie bardziej dopracowana, wedrze się tez trochę elektroniki, która - mamy nadzieję – będzie głaskać ucho słuchacza. Chcemy zaskoczyć całokształtem, chcemy, żeby ludzie mówili: "Posłuchaj nowego krążka Pajujo - o wiele lepszy od poprzedniego"

Po wydaniu płyty Pajujo będzie dalej podbijać scenę reggae?
- Fujara: Najpierw chcemy ją nagrać, znaleźć wydawcę, wydać płytę i grać, grać i jeszcze
raz grać, bo to sprawia nam największą przyjemność. Chcemy, żeby ludzie
słuchający reggae, ska wymieniali nas w swoich rozmowach obok Daab'u, Vavamuffin, Tabu, Indios Bravos, a nawet Gentleman'a, Bob'a Marley'a...

Co może być najlepszą rekomendacją dla niezdecydowanego słuchacza, aby przyszedł na wasz koncert?
- Adi: Koncert Pajujo - nie dla idiotów [śmiech] Na poważniej - energia, ruch na scenie, taniec, „dęciaki” i nasz przystojny wokalista.

Trzy słowa na zakończenie?
- Adi: Three Different Sounds

Oficjalna strona zespołu

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.