Facebook Google+ Twitter

Pakiet klimatyczno-energetyczny zostanie przyjęty do grudnia

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2008-10-16 19:52

Przywódcy państw Unii Europejskiej zgodzili się, że do grudnia zostanie przyjęty pakiet klimatyczno-energetyczny. Przewiduje on, że do 2020 roku Wspólnota zredukuje emisję dwutlenku węgla o jedną piątą.

Polska zagwarantowała sobie prawo weta przy podejmowaniu decyzji w tej sprawie. To najważniejsze ustalenia dwudniowego szczytu w Brukseli.

Pakiet musi więc zostać zatwierdzony jednomyślnie i jeśli Polsce nie uda się go zmienić, będzie mogła go zablokować. Warszawa chce takich zmian, które pozwolą uniknąć wzrostu cen prądu i nie wyeliminują węgla jako źródła energii. Polska energetyka jest bowiem w ponad 90 procentach oparta na węglu. Groźba weta ma przekonać Francję kierującą pracami Unii, by uwzględniła specyfikę polskiej gospodarki. Paryż zgodził się na takie rozwiązanie w zamian za obietnicę, że porozumienie uda się wynegocjować do grudnia. Francja jest bowiem głodna sukcesu i chce na zakończenie swego przewodnictwa mieć coś, czym mogłaby się pochwalić. A pakiet klimatyczno-energetyczny, zatwierdzony w grudniu po długich i ciężkich bojach, z pewnością będzie osiągnięciem francuskiego przewodnictwa.

Unijni przywódcy na zakończenie szczytu zatwierdzili też ostatecznie skład Grupy Mędrców, w której znalazł się Lech Wałęsa. Ma ona się zająć przyszłością Wspólnoty i zastanowić nad jej rozwojem. Szefem będzie były hiszpański premier Felipe Gonzalez.

Na szczycie nie zapadły żadne decyzje, dotyczące wznowienia rozmów Unii z Rosją na temat nowego porozumienia o współpracy. Zostały one zawieszone po sierpniowej wojnie w Gruzji. Wprawdzie nalegała na to Francja, ale kilka państw zgłosiło zastrzeżenia. Polska, kraje bałtyckie, Szwecja i Wielka Brytania uważają, że rozmowy z Moskwą będą możliwe tylko wtedy, gdy Rosja wycofa swe wojska na pozycje sprzed konfliktu. Wycofanie ze stref buforowych wokół Abchazji i Osetii Południowej, to - zdaniem tych państw - dopiero początek wypełniania planu pokojowego.

Jeśli chodzi o Traktat z Lizbony, to dyskusja na ten temat, zgodnie z oczekiwaniami, nie zakończyła się żadnymi decyzjami. Premier Irlandii Brian Cowen przedstawił tylko powody odrzucenia Traktatu przez Irlandczyków w czerwcowym referendum. Dopiero na grudniowym szczycie Dublin przedstawi pomysły rozwiązania sytuacji. Prezydent Francji skorzystał jednak z okazji i zaapelował o zakończenie procesu ratyfikacji do państw, które z tym zwlekają. W tej grupie jest między innymi Polska, dlatego Nicolas Sarkozy ma w grudniu przylecieć do Polski, by osobiście namawiać Lecha Kaczyńskiego do podpisania Traktatu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.