Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Palikot: enfant terrible, czy raczej wzór polityka?

Pozycja materiału w rankingach:

32191 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 20pkt

Oceń:

Palikot: enfant terrible, czy raczej wzór polityka?


Poseł Palikot wzbudza skrajne emocje, szczególnie u opozycji. Straszenie Palikotem jest dowodem na jego polityczną skuteczność.

Janusz Palikot / Fot. WikipediaPrzed nami ostatnie dni kampanii prezydenckiej, zapewne bardzo ostre i pełne emocji. Ostatnia szansa by rzutem na taśmę przekonać niezdecydowanych wyborców do swojej kandydatury. Zapewne sztaby wyborcze przygotowują tajną broń ostatniej szansy, która użyta tuż przed ciszą wyborczą nie da konkurentowi czasu na polemikę. Być może znowu usłyszymy Palikota lub o Palikocie. Urodzony w 1964 roku w Biłgoraju Janusz Marian Palikot stał się w ciągu dwóch ostatnich kadencji Sejmu jednym z najbardziej rozpoznawalnych graczy polskiej sceny politycznej. W Polsce jego nazwisko znane jest od morza aż do Tatr, od Odry po Bug, od piaskownic do salonów, za granicą trafia do politycznych newsów z Polski. Nie posiadający w momencie wejścia do parlamentu większego politycznego doświadczenia, poseł Palikot konsekwentnie walczył o swoją pozycję. Niekonwencjonalne metody jego działania i wypowiedzi doczekały się nawet specjalnego określenia "palikotyzacja", które dla jego adwersarzy ma wybitnie pejoratywne znaczenie, a dla socjologów i politologów jest ciekawym materiałem badawczym.

Casus Palikot


Nie ulega wątpliwości, że Janusz Palikot jest „zwierzęciem medialnym”, które w pełni wykorzystuje możliwości autokreacji w mediach. W popularyzacji jego osoby, wielkie zasługi ma opozycja, szczególnie z PiS, traktująca go jako uniwersalny straszak na każda okazję. Obecnie również słyszymy, że "Wybranie Komorowskiego na prezydenta oznacza zgodę na palikotyzację życia w Polsce." Pamiętamy nieomal histeryczny strach sztabu wyborczego Jarosława K. przed ubiegłotygodniowym konkurencyjnym wiecem J. Palikota w Lublinie i oficjalne medialne apele w tej sprawie. W polityce od dawien dawna bardzo ważne jest znalezienie Wroga, który będzie służył jako cel ataków (i równocześnie jednoczył zwolenników partii) oraz tłumaczył ewentualne niepowodzenia formacji politycznej, która go zdefiniowała. W historii mieliśmy więc np. „Żydów”(u NSDAP) , „Kułaków” (KPZR ), „Wrogów Ludu” (KPZR i PPR), "Rewizjonistów z Bonn”, „Kuronia i Michnika” (w PZPR). Dla PiS takim Wrogiem stał się Janusz Palikot.

Zobacz także:

Wojciech Arciszewski OFFline profil autora

Autor: Wojciech Arciszewski

Napisz do autora

Artykuły (113) Galerie (12) Średnia ocen (4.31)

Wiek: 54 | Miejscowość: Kluczbork | Kraj: Polska

O mnie: podobno niegłupi facet ciekawy świata, unikat urodzony w Sopocie (gdzie od 53 lat nie ma już porodówki)

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 21

Sortuj komentarze:

Henryk Kokot 13.06.2010 13:18

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 41

Wzorem polityka to on nie jest. Może się mylę, ale moim zdaniem polityk powinien używać języka dyplomatycznego i kontrolować swoje zachowanie (przynajmniej w miejscach publicznych). To fakt, że jest barwną i wyrazistą postacią naszej sceny politycznej, co zapewne przysparza mu i zwolenników i wrogów, jednak moim zdaniem, ta ekstrawagancja zachowań dość skutecznie będzie blokować jego osobiste zapędy polityczne. Nie sądzę, aby ktokolwiek odważyłby się powierzyć Palikotowi tekę ministra, czy też ważne stanowisko w strukturach państwa.
Stawiam5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.