Pozycja materiału w rankingach:
Poseł Palikot wzbudza skrajne emocje, szczególnie u opozycji. Straszenie Palikotem jest dowodem na jego polityczną skuteczność.
Zobacz także:
Artykuły
(113)
Galerie
(12)
Średnia ocen
(4.31)
Wiek: 54 | Miejscowość: Kluczbork | Kraj: Polska
O mnie: podobno niegłupi facet ciekawy świata, unikat urodzony w Sopocie (gdzie od 53 lat nie ma już porodówki)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 14.06.2010 14:29
Przypomnę, że nie istnieje wynagradzanie za spartolenie politycznej a tym bardziej społecznej roboty
Jeśli ma być tylko: fajowo, piknikowo i różowo-to cyrk, plener i zatęchłe saloniki.
Od tego, do jasnej ciasnej, powołuję się Ich na poważne urzędy, żeby prywatę swą połączyli ze społecznym interesem, który jest ważniejszy od ich ciasnych, konformistycznych majaków.
Polityka to czasami nieciekawa harówa. Jeśli zaakcentują w programach wyborczych to, że polityka to m.in. złodziejstwo, ściema, to dostaną głos, bo będą wtedy szczerzy.
Wojciech Arciszewski 13.06.2010 20:58
Przypominam, że jedna z popularnych definicji polityki jest bardzo niecenzuralna, stanowiąc, że "Polityka to ku**a" .
Oczekiwanie, że polityka będzie czysta, ładna, elegancka i fair jest pobożnym i naiwnym życzeniem. Narzekania na jakość polityki są stare jak świat.
Polityka potrafi miażdżyć i niszczyć wartościowe jednostki, pozwalając równocześnie na robienie karier przez miernoty.Dotyczy to wszystkich systemów politycznych na całym świecie. Przypomnę, że Utopia nie istnieje.
Polska wiara w to, że sztywny, pompatyczny, smutny, bezbarwny i nudny polityk (mierny ale wierny) jest lepszy od tego żywiołowego i energicznego wynika chyba z naszego masochistycznego upodobania do smutnych, najlepiej post tragicznych ceramoniałów, nadętego sposobu uprawiania polityki, które jednak nijak nie przekłąda się na jej jakość.
Robert Kamiński 13.06.2010 20:44
W poprzednich wyborach platforma skierowała swój przekaz polityczny w kierunku tych którzy za bardzo nie wiedza o co chodzi, ale drwinę zawsze pojmą. Elektorat ten jest niezaangażowany, dziś jak i zawsze mu to wisi. Zabawić się i pośmiać jednak zawsze może.
Czy i tym razem zdoła zebrać głosy ? PO liczy ,że tak, wysyłając Polikota i nie związanego z polityką Hołdysa (ale też z Lublina).
Adam Lutostański 13.06.2010 20:29
Jeszcze tak. Polityka nie polega na ścieraniu się poglądów. Polityka polega na realizowaniu słusznych celów razem. Debatujemy nie po to, żeby się pokłócić i pokazać, że się różnimy ale po to by dojść do tego co możemy "załatwić" razem, jakie sprawy, postulaty zrealizować. Debatowanie, "ścieranie się poglądów" służy tylko temu by wykrystalizować to co chcemy i możemy zrobić razem. Polityka polega też na tym by przekonać jak najwięcej ludzi do zrealizowania celu jaki uznajemy za słuszny.
Adam Lutostański 13.06.2010 20:14
Wzorem polityka to on nie jest. Jednak zbyt często po prostu działa tak by zwalczyć (chyba wszelkimi metodami) innego polityka, inną opcję polityczną zapominając o dobru nadrzędnym (np. Polsce). Dla mnie to jest dyskwalifikujące polityka. Od człowieka zajmującego się polityką wymagam nie tyle powściągnięcia chęci dowalania za wszelką cenę innemu politykowi czy innej partii ale pamiętanie zawsze ale to zawsze o celu nadrzędnym jakim jest Polska czy dobro ludzi (i działanie tak by realizować przede wszystkim te cele nadrzędne nie licząc się z tym jaki jest tzw. interes partii). Dla mnie w sytuacji gdyby inna partia (nie moja, jeśli jakaś "moja" partia istnieje) wyszła ze słusznym postulatem to bym ten postulat poparł. Nie blokowałbym uchwały czy pomysłu bo "nie moja partia go zgłosiła". Jeśli komuś się mój pogląd nie podoba to trudno. Dla mnie to jest polityka. Realizowanie słusznych celów razem.
Joanna Pachla 13.06.2010 20:05
A zauważył pan, że te definicje nijak się nie wykluczają? Nawet jeśli obstawia pan definicję drugą, to nie może pan szczerze stwierdzić, że w tym wydaniu żadne poglądy się ze sobą nie ścierają, bo na tym przecież polityka polega.
Robert Kamiński 13.06.2010 20:03
Jedni za Weberem traktują politykę wyłącznie jako ścieranie się ze sobą rożnych poglądów inni pozostają przy starszym założeniu też naukowym ,że polityka to dbałość o losy obywateli i państwa.
I właśnie tylko dla tych pierwszych palikot jest barwną postacią , która w ostateczności urozmaica szarą scenę polityczną, której nie potrafią pojąć.
Jedne jest pewne wedle zdania :" Jeśli nie interesujesz się polityką to ta z całą pewnością zainteresuje się tobą. Nawet w formie podatków".
Marta Jenner 13.06.2010 20:01
Palikotyzacja jest pochodną tego, co się już dawno dokonało w naszej polityce: dyplomacja i dobre maniery poszły w kąt, a VIP-om wydaje się, że mogą na podobieństwo Marszałka przemawiać dosadnie, a nawet wulgarnie. Niestety, nie każdy jest Piłsudskim.
Anna Krajewska 13.06.2010 19:44
Pis stawa na elektorat do którego trafia słynny( specjalista nauk wszelkich) Migalski,Brudziński,Górski,Kempa i reszta dyplomatołków.
Halina Kosmala 13.06.2010 19:35
Jedno jest pewne - nie lubimy "innych" Podobają nam się stereotypy i ludzie nie wyróżniający się z tłumu.Ktoś niecodzienny, zazwyczaj jest przedmiotem naszych ataków, dezaprobaty.Obserwuję z ciekawością polityków, którzy zeszli już ze sceny politycznej, są inni, do przyjęcia, nie związani konwencjami,"linią partii" i tymi podobnymi bzdurami...Nawet można ich polubić...Nie odgrywają już swoich ról społecznych, stają się bardziej sobą. Sądzę, że Palikotowi ta swoista schizofrenia nie grozi, dla mnie jest spójny, lubię go ,bo lubię Mrożka, Witkacego, Gombrowicza, bo podoba mi się wymowa "Paragrafu 22"
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +224)