Facebook Google+ Twitter

Palikot: Lawinowo następuje proces ucieczki z Kościoła

Janusz Palikot jak zwykle niepokorny i w znakomitym nastroju swoich konwenansów, zagościł w Radiu Zet. Monika Olejnik zapytywała o los Twojego Ruchu, wybory do Parlamentu Europejskiego i zabiegała o przeprosiny.

Pojawienie się Janusza Palikota przed obliczem Moniki Olejnik, jeszcze długo będzie w polskiej ziemi uważane za rzecz niemożliwą. Oczywiście, takie przekonanie zapanowało za sprawą pewnej obrazoburczej wypowiedzi lidera Twój Ruch-Europa Plus, jaką poczynił w "Kropce nad i". Ostatecznie doszło do rozmowy i nie pominięto rzeczonej kwestii.


Otwieram drzwi: Tusk, otwieram szafę: Tusk, otwieram lodówkę: Tusk, otwieram...

Janusz Palikot (Europa Plus-Twój Ruch); CIA; licencja: CC3.0 / Fot. CIAJanusz Palikot nie wróży sukcesów Jarosławowi Kaczyńskiemu w egzorcyzmowaniu Donalda Tuska. Żartuje w przywołaniu słów księdza Małkowskiego, odnośnie nalegań prezesa Prawa i Sprawiedliwości, by premier zrezygnował z urzędu: "Jarosław Kaczyński nie załatwi tą sprawę przez egzorcystów, którymi się otacza, przecież to są techniki, które powinny doprowadzić do takiego stanu świadomości premiera Donalda Tuska, zdaniem egzorcystów, że sam się poda do dymisji." Oczywiście, nie znaczy to by szef TR-EP był zwolennikiem poczynań Donalda Tuska. Nakreśla jego postać w obliczu konfliktu rosyjsko-ukraińskiego: "Donald Tusk nie ma żadnego wpływu na to, co się dzieje na Ukrainie" - implikuje to, zdaniem Palikota, podobną kondycję całego państwa - "Niestety, stety, niestety nasza pozycja jest za słaba żebyśmy mieli wpływ na to, co się dzieje na Ukrainie." Nie jest w swoim żalu podobny prezesowi PiS, od zawsze pogrążonemu w urazach do premiera Tuska: "Ale ja mam z tym taką jedną główną myśl, wie pani, ja mam pretensję inną do Donalda Tuska niż Jarosław Kaczyński. Ja się czuję oszukany przez Donalda Tuska i myślę, że większość liderów partyjnych w Polsce podobnie. Myśmy poszli na tą radę kryzysową pierwszą i drugą, zresztą z mojej też inicjatywy, przypomnę, zwołaną żeby zbudować pewną politykę bezpieczeństwa naszego kraju ponadpartyjną. Po czym premier, no budując siebie jako lider takiej rady kryzysowej, przemienił tą atmosferę i ten sojusz w walkę partyjną, wykorzystując sytuację na Ukrainie do kampanii wyborczej, bieżącej. To jest wie pani skandaliczny cynizm, bo to właśnie doprowadziło do sytuacji takiej, że gdyby dzisiaj premier poprosił o taką radę kryzysową, to ja nie wiem, czy połowa ludzi by przyszła." Tak więc, istota pretensji lidera TR-EP jest jak najbardziej przystająca do teraźniejszości: walka w kampanii wyborczej. Janusz Palikot wskazując na pogrywanie konfliktem rosyjsko-ukraińskim przez PO zaznacza, że nie jest przekonany do takiego wyrażania swojego zdania w danym czasie: "Wybory się skończą, a problemy także z polskim bezpieczeństwem zostaną." Premier w jego ocenie przejawia działania egocentryczne: "Mi się wydaje, że byłoby mu strasznie łatwo zmusić Kaczyńskiego i wielu innych polityków, także i mnie do tego żebyśmy zaakceptowali pewien program reform w służbie zdrowia, wprowadzenia euro, zaczątków armii europejskiej, bo to wszystko dzisiaj by ludzie poparli, właśnie w atmosferze tego pewnego niepokoju, który się wyłonił z tej sytuacji na Ukrainie. Tymczasem premier zamiast to robić, dzieli żeby wygrać wybory do Parlamentu Europejskiego." W swojej charakterystyce osoby Donalda Tuska jest bezlitosny i pamiętliwy: "Nie jest w stanie zaakceptować obecności wojsk niemieckich w ramach NATO na terenie Polski, no wie pani, no to to jest, ja rozumiem, że on ma kompleks dziadka z Wehrmachtu i cały czas jakby żyje w cieniu tego kompleksu, ale z drugiej strony, no też, no po tym się poznaje męża stanu, że potrafi przekroczyć tego typu drobne rzeczy." Uważa to za kompromitację przed całą Europą.

Od konkurentów karnet puchnie

Rozmowa wytraca impet, albowiem Monika Olejnik brutalnie konstatuje umniejszającą się rolę Janusza Palikota na arenie politycznej: "Twój Ruch znika". Słowa, które możnaby kiedy indziej przekuć od ręki na chwytliwe hasło zwycięskiej kampanii wyborczej nie pobudzają wyobraźni lidera TR-EP. Przedstawia rzeczowe prognozy i liczby: "Ryszard Kalisz wygra wybory w Warszawie, Kazio Kutz będzie drugi na Śląsku, Siwiec, Gardias, Szczuka, Nowacka zrobią bardzo dobre wyniki w swoich regionach, będziemy mieli kilkunastoprocentowe poparcie i osiem mandatu." Dziennikarka zna wyniki ostatnich sondaży przedwyborczych, za czym wyraża swoją wątpliwość. Jej rozmówca oponuje: "Dobrze, ale pani redaktor, jeżeli ktoś robi sondaż na temat partyjnych preferencji w środku kampanii do europarlamentu i gdzie my od dwóch miesięcy nie używamy nazwy Twój Ruch, tylko Europa Plus - Twój Ruch i nie zamieszcza się tam nazwy Europa Plus - Twój Ruch, to jakiego pani się spodziewa wyniku?"

Szanse konkurentów w wyborach do Parlamentu Europejskiego są przez Janusza Palikota rozpatrywane w swoistej skali powagi danych kandydatów. Udział Janusza Korwina-Mikkego to według niego "pewien rodzaj kompromitacji." Z kolei postawa Tomasza Adamka (Solidarna Polska) jest dla niego pewnym wyzwaniem. Słynny pięściarz nie dostrzega w Annie Grodzkiej kobiety. Jego wypowiedzi zbulwersowały Palikota: "Wie pani co, on się tak zachowuje po chamsku w stosunku, nie tylko do Anki Grodzkiej, ale do bardzo wielu innych ludzi, że spotykanie się z tym człowiekiem, dyskutowanie z nim jest poniżej wszelkich standardów, to jest po prostu oszołom, katolicki oszołom. (...) No po prostu niebywały przykład chamstwa, nie mający nic wspólnego z chrześcijaństwem. To jest barbarzyńca, Adamek jest barbarzyńcą. To jest właśnie ten rodzaj nierozumienia Pisma Świętego i tradycji chrześcijańskiej, który po prostu powinien natychmiast powodować reakcję Kościoła, niestety w Polsce nie reaguje." W swoim uniesieniu idzie jeszcze dalej. Formułuje zwięźle przewidywanie, co do dalszej drogi Kościoła: "Ale trzeba powiedzieć, że Kościół wcześniej czy później poniesie konsekwencje takiego myślenia, bo ludzie coraz częściej wychodzą z mszy, protestują przeciwko kazaniom, chcą uczestniczyć w sakramentach, nie chcą słuchać tych bzdur, które gadają księża. Lawinowo następuje proces ucieczki z Kościoła." Zaś Janusz Palikot ucieka od łączki bożej, jako od gruntu przesiąkniętego dyktowaniem nieracjonalnych wskazówek dla życia wiernych. W konsekwencji żyjemy w kraju, który Kościół "trzyma w takim przedsionku europejskim." Szerzenie się pierwiastka irracjonalnego jest zagrożeniem dla polityki TR-EP i europarlamentarnych ambicji. Jest i główny winowajca: "Odpowiedzialnym za ten udział jakby religii, wiary, właśnie egzorcyzmów w polityce, szczególnie w PiS, ale w ogóle w polityce jest Kościół." Nie sprzyja to wypracowanemu wizerunkowi demokracji, wręcz zaprowadza regres. Janusz Palikot nie jest jeszcze nawróconym grzesznikiem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.