Facebook Google+ Twitter

Palikot: Lot do Smoleńska był pijacką wyprawą

Janusz Palikot, kilka lat temu jako poseł z ramienia Platformy, słynął z drażniących treścią happeningów politycznych, bijących ostrzem krytyki głównie w braci Kaczyńskich. Dzisiaj znów w ostrym tonie wypowiedział się w Radiu Zet.

Z Januszem Palikotem zawsze były problemy, odkąd stał się osobą publiczną. Poważne kłopoty miała z nim Platforma. Nikt nie znalazł pomysłu na jego poskromienie, ani w PO, ani w PiS. Teraz Palikot ma swoją partię i jest z jej ramienia posłem. Robi i mówi co chce, całkiem na swój rachunek. Dzisiaj powiedział dużo, ostro, w tonie jednoznacznym i oskarżającym pod adresem, m.in. Kaczyńskich.

W rozmowie w Radiu Zet – znanym sobie tonem i pewnością siebie – w nawiązaniu do katastrofy smoleńskiej, wypalił: "Pili do późna w nocy i spóźnili się pół godziny". Bo jego zdaniem prezydent Lech Kaczyński jest odpowiedzialny za katastrofę smoleńską. Sugerował, że lot samolotem w kwietniu 2010 roku do Smoleńska, poprzedziło nocne "spotkanie towarzyskie". Według niego, samolot prezydencki wylądowałby bezpiecznie w Smoleńsku, gdyby przyleciał na nie wcześniej.

Janusz Palikot, nawiązując do faktu, że jedna z pracownic Kancelarii Prezydenta nie zgłosiła się rano na odprawie przed odlotem, powiedział, że "przeżyła, bo nie wstała, tak była upita". "Następnego dnia leczyli kaca na pokładzie samolotu" - mówił poseł Palikot w Radiu Zet.

Poseł szybko zreflektował się i ocenił, że na pewno za to, co powiedział w tym programie, będzie wkrótce ścigany przez prokuraturę. Bo – jego zdaniem - tylko Kaczyński może powiedzieć co chce, oskarżyć każdego o co chce i nigdy nie jest ścigany. "Na tym polega ten cholerny układ w tym kraju" – podkreślił Palikot. Zdążył jeszcze powiedzieć, że "Kaczyński (Jarosław - red.) jest agentem rosyjskim".

Jak akcentował, jest wstrząśnięty tym, że – jak to podkreślił - nie wszczęto do tej pory postępowania przeciwko politykom PiS, "którzy ustami Kaczyńskiego sformułowali, że Donald Tusk i inni członkowie są zamachowcami, którzy doprowadzili do mordu politycznego". Polityk zaznaczył, że jego partia złożyła zawiadomienie w tej sprawie.

W opinii specjalisty do spraw marketingu politycznego, wykładowcy UW Norberta Maliszewskiego, Janusz Palikot rywalizuje z Platformą na "antykaczyńskość". Dziś PO, jako partia rządząca, próbuje wrócić do dawnych kolein – jak to określił - partii merytorycznej (świadczy o tym dzisiejsze wystąpienie premiera w Sejmie).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

wszystko kojarzy mu się z gorzałą jest po prostu chory, chory z urojenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobre ha ha ha

Komentarz został ukrytyrozwiń

O zmarłych nie mówi się żle.. i to tak już od wieków.. O tym, że Palikot coraz częściej pozwala sobie na takie odrażające wypowiedzi i to tez często z trybuny Sejmowej świadczy też o tym, że ma na takie wyskoki przyzwolenie. To jest ochydny skandal. To przecież jest na rękę dla PO.. a może to wpłynie na zwyżkę w kolejnych punktacjach..? Tak,..tak Polska to dziwny kraj.. nawet nie potrafią uszanować w swojej brudnej polityce zmarłych.
A może to świadczy o tym, że taka wypowiedz jest pod wpływem.. wypalania marych..>
No tak to taki.. Pali - kot..

Komentarz został ukrytyrozwiń

No niestety. Zamiast wylądować w normalnym kraju, wylądowaliśmy w cyrku. Była opozycja okazała się mieć jeszcze mniej talentu do rządzenia niż ludzie z PZPR i praktycznie wszędzie mamy totalny bajzel. Naprawdę czasami człowiek łapie się na wzdychaniu do ładu i porządku z czasów PRL... (Dla mnie osobiście to porażka...)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj dziwny ten kraj , dziwny... nasza Polska. To kraj, gdzie każdy mówi co chce, nie odpowiadając za swoje słowa zupełnie i jednocześnie zbiera się podpisy o walkę z kneblowaniem ust. Ba! Marsze o wolność słowa są organizowane. Premiera rządu jego własny minister oskarżył publicznie w świetle jupiterów o szpiegostwo, za które kiedyś wykonywano karę śmierci, oskarżający i sam premier chodzą na wolności i do dziś nie wiadomo, który kłamał, a przecież któryś z nich nie ma racji. Dzisiaj wielkie larum, że J. Kaczyński oskarża premiera o zbrodnie. Takich dziwnych sytuacji można wypisać tysiące. W innym przypadku, na drugim biegunie, za bzdury ludzie siedzą w więzieniach. Urzędnik wysyła list upominający dłużnika o zaległościach 3X mniejszych od kosztu przesyłki przypominającej, itd., itd. Można tak bez końca przytaczać podobne przykłady, dosłownie z każdej dziedziny życia i na każdą okoliczność. Posługując się słowami satyryka - "kraj wielkich jaj", tyle tylko, że niewielu już się z takich faktów śmieje...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Wyprawa pijacka", "leczenie kaca" - z jednej strony.
"Mord na 96 osobach", "straszliwa zbrodnia, mataczenie i poplecznictwo" - z drugiej strony.
Palikot zbiera cięgi.
Kaczyński biera punkty w sondażach i naród na marsze...
Polska to dziwny kraj.

Komentarz został ukrytyrozwiń

poselska*... przepraszam za zaburzenia pracy mózgu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polska polityka czasem przypomina mi moje kłótnie z kumplami z podstawówki, tylko że tutaj etyka posłowska zakazuje dawania sobie po gębie na finiszu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.