Pozycja materiału w rankingach:
Dwa pytania zadane przez Palikota na jego blogu w sprawie katastrofy smoleńskiej, są zasadne i "ważne z punktu widzenia procesowego". W śledztwie w takiej sprawie "nie obowiązuje wersal" - twierdzą znani adwokaci.
Jak informuje serwis wyborcza.pl, adwokaci: Jacek Dubois, Grzegorz Majewski, Aleksander Pociej i Krzysztof Stępiński uważają, że w sprawie katastrofy smoleńskiej: "wolno zadawać pytania niewygodne, dla niektórych obrazoburcze. W śledztwie nie obowiązuje wersal. Za to należy przestrzegać procedury" .Zobacz także:
Artykuły
(1008)
Galerie
(241)
Średnia ocen
(4.40)
Miejscowość: cały kraj | Kraj: Polska
O mnie: Piszę, czytam, obserwuję.Recenzuję książki i spektakle teatralne, przeprowadzam wywiady. Interesuje mnie człowiek,otaczający świat i mnóstwo innych spraw.Jestem w centrum interesujących wydarzeń. ewakrzysiak@interia.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Roman Woźniak 19.07.2010 12:10
O przewadze wody w organiźmie św. pamięci Prezydenta to do piaskownicy z tym tłumaczeniem. Gdyby wypił nawet litra to też będzie przeważała woda.
Autor usunął profil 18.07.2010 18:02
No proszę... Prosty, króciutki tekst, a jakie emocje wzbudza!!! Świetna robota, Ewo! 5*
A meritum? Trochę późno, by się wypowiadać, jednak, choć Palikot nigdy mym ideałem nie będzie, zgadzam się, ze Wersal jest odpowiedni przy porannej herbatce...
Jadwiga Kowalczyk 18.07.2010 06:32
Swięta racja panie Zdzisławie - z tym wystawianiem d... dla reklamy:
bo np. poseł,pan Adam Hoffman, (który zasłynął z posiadania zony przebywajacej permanentnie na zwolnieniach lekarskich http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/zona-posla-pis-symuluje-choroby_116623.html)
zadeklarował bohatersko, że jakby spotkał Palikota na korytarzu, to by mu dał w gębę.
http://wiadomosci.onet.pl/2195559,11,to_chwast_gdyby_mnie_minal_na_korytarzu_dostalby_po_gebie,item.html
Zastanawiam sie, dlaczego dotychczas nie dał? korytarze Sejmu to nie labirynt Minotaura, każdy każdego spotyka i ilez to roboty - podejśc do faceta i strzelić z liscia? Nareszcie mielibysmy igrzyska w pełnym asortymencie. No, prawie, bo chleb zapewniamy sobie sami.
Ale pan poseł daje w gębę wyłącznie gębą - brzmi w telewizji dostatecznie tramtadracko, i daje poczucie dobrze spełnionego obowiązku, a jego wyborcy kiwają głowami z aplauzem: ach, jakiegoż to bohatera wybralismy!
Ireneusz Mosiczuk 18.07.2010 00:21
Panie Janie, nie za to:) Stworzyliście Państwo grupkę osób wzajemnie się broniących i nie uznających racji innych osób. Na "wejściu" ich kwalifikujecie po sposobie argumentacji, przytaczanych cytatach itp. Proszę przeanalizować niektóre komentarza. Ile w nich zaciekłości, zjadliwości. Po co? W jakim celu? Przecież "zadyma" z nazwiskiem Rafała mnie osobiście wnerwiła. Był to chwyt poniżej pasa. Jestem pewien, że po spokojnym spojrzeniu na sprawę przyzna mi Pan rację. Przecież w ciemno mogę obstawić, kto i kiedy przy awanturze zabierze głos i czyją stronę będzie bronił. Niesmaczne. Ale uszy do góry, rozum do przodu i będzie ok. Powodzenia życzę:)
Jan Poniatowski 18.07.2010 00:08
Panie Ireneuszu wolałbym jednak rozmawiać o bohaterach publikacji niż o autorach. Odniosłem się tak ponieważ jestem ciągle atakowany za to,że śmiem w ogóle zajmować głos.
Ireneusz Mosiczuk 17.07.2010 23:59
Panie Janie;
1. Nie wiem czy oskarżył. Przypuszczam, że zadał pytanie.
2. Na jakiej podstawie mnie Pan kwalifikuje po jednej lub drugiej stronie palikotomanii?
3. Nie chce Pan pobłażać prostactwu. Ok. Super. A Pan co zrobił i robi?
4. Moją osobowość chce Pan oceniać na podstawie walki o rzeczowość i siłę argumentu a nie argument siły? Ciekawe.
Aczkolwiek często tutaj stosowane przez grono wzajemnej adoracji i jedynie słusznych dogmatów prezesa.
5. Proszę wybaczyć zbyt wiele widziałem, przeżyłem, doświadczyłem abym się przestraszył, zniechęcił i zaprzestał wytykania takich niegodziwości. Nie zrobię tego. Nie dlatego, że przypisujecie mi przynależność do PO i zauroczenie Palikotem. W obu przypadkach bzdura. Miałem i mam twarde i niezachwiane poczucie wartości i ich bronię i bronić będę. Żadne tam Pańskie zarzuty oraz określanie podstawowej wartości jakimi są dobra osobiste hipokryzją tego nie zmieni.
Jan Poniatowski 17.07.2010 23:40
Panie Ireneuszu,a jakim prawem Palikot oskarża córkę prezydenckiej pary oraz brata Prezydenta o śmierć 96 osób? Komisja jeszcze nie zakończyła prac.
To,że Pan i p.Michał Kościuszko jesteście fanami Palikota i jego nikczemnych zachowań nie oznacza,że ja również przyłączę się do tego chwalebnego chóru. Nie mam zamiaru pobłażać jego prostactwu - jako Posłowi RP. Mam prawo wymagać od takich osób kultury, i nieskazitelnej uczciwości. To ich wybiera Naród żeby godnie reprezentowali obywateli na najwyższym urzędzie Polski i w świecie. Tymczasem znów dowiaduję się,że minister kultury bez konkursu mianuje na stanowisko dyrektora Łazienek znajomego Palikota [ http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/296327,znajomi-palikota-dyrektorami-lazienek.html ] i co mam bić brawo.
Panie i Panowie komentatorzy możecie krytykować mój język i styl.Mnie nie obrazicie najwyżej będę miał okazję ocenić bliżej waszą osobowość i poziom inteligencji. Nie zamierzam być tu "cacy" i "euro-poprawnym" dziennikarzem. Kiedyś pewien towarzysz powiedział,że "dobry dziennikarz to martwy dziennikarz",a więc ja wolę być nie dobry - szczególnie gdy chodzi o odkrywanie i sianie prawdy. Poza tym nie jestem tu odosobniony w poglądach.
Roman Woźniak 17.07.2010 22:45
Jak to strunami mówią - Najpierwej trza pomysleć o co pyta a później kto pyta. Bo tu wciąż o pytającym a nie o pytaniu.
Ewa Krzysiak 17.07.2010 19:06
Ale to dobrze, że każdy może wyrazić swoje zdanie...temat nie jest łatwy.
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +2202)