Pozycja materiału w rankingach:
Obchody przez Polaków świąt narodowych często sprowadzają się do podkreślania wyolbrzymianej narodowej martyrologii. Czy naprawdę nasza tożsamość musi sprowadzać się do łez i płonących zniczy?
Zobacz także:
Artykuły
(12)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.19)
Wiek: 20 | Miejscowość: Głogów | Kraj: Polska
O mnie: Interesuję się historią i polityką. Szczególnie to pierwsze. :)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Michał Górawski 21.05.2011 11:30
Pani Doroto. Właśnie jestem w trakcie organizowania obchodów rocznicy wyborów 4 czerwca 1989 :). Ale na szczegóły przyjdzie jeszcze czas :)
Dorota Walkowiak 21.05.2011 01:04
Trafiłam na Pana artykuł przy okazji przeglądania artykułów kandydujących w konkursie >Dziennikarz Obywatelski 2010 roku< . Po przeczytaniu przypomniała mi się sprawa planowanego balu z okazji 90 Rocznicy Obchodów Święta Odzyskania Niepodległości w 2008 r. Propozycję zorganizowania radosnych obchodów tej szczęśliwej dla nas rocznicy przedstawił wówczas Lech Kaczyński. http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5663948,Bedzie_wielki_bal___Prezydent_chce_by_bylo_radosnie_.html Niestety - do balu nie doszło. Dlaczego? Komu ta propozycja nie przypadła do gustu i dlaczego? Na pytania te odpowiedział Wojciech Reszczyński w artykule >Kwas śledzienników< http://iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=9988&Itemid=105
Fragment artykułu:>A co stało na przeszkodzie, aby dwa lata temu poprzeć wielką galę w Teatrze Wielkim, jaką organizował w 90., a więc okrągłą rocznicę odzyskania niepodległości poprzedni prezydent Lech Kaczyński, i wziąć w niej udział? To także miała być radosna i niezwykle uroczysta gala, planowany był nawet bal z udziałem prezydentów innych państw. Ale wówczas Bronisław Komorowski i cała jego formacja odmawiali Lechowi Kaczyńskiemu prawa do świętowania. Tamtą uroczystość zbojkotował nie tylko Bronisław Komorowski. Pogardzili nią także: premier Donald Tusk, Grzegorz Schetyna, Waldemar Pawlak. To w tym mniej więcej czasie Lech Wałęsa zaczął zapraszać światowych przywódców na uroczystość z okazji 25. rocznicy przyznania mu Pokojowej Nagrody Nobla. Wówczas dziwnym zbiegiem okoliczności minister kultury Bogdan Zdrojewski odwołał tuż przed wielką galą dyrektora Teatru Wielkiego Janusza Pietkiewicza. "Dworska inicjatywa pana prezydenta" - bo tak ją w mediach nazywano - była "za droga" i niepotrzebna "w czasie wielkiego kryzysu", a tytuły prasowe donosiły, że "przywódcy nie chcą tańczyć na balu prezydenta".> Ta więc - były próby uczynienia naszych chlubnych świąt radosnymi ale nie wszystkim się podobały.
Poza tym, czy Pan próbował kiedyś zorganizować zabawę (festyn, radosny koncert, wiec, w szkole, na uczelni, na swoim osiedlu) z okazji jakiegoś zwycięskiego zdarzenia w naszej historii? Bo jeśli nie Pan i Pana rówieśnicy to kto ma się tym zająć?
Ewa Szafranowicz 15.11.2010 10:56
Drogi Autorze, ale z czego sobie palnąć? Pozwolenia na broń nie dostaje się od ręki. Z pożyczonej nie wypada. Z nielegalnej tym bardziej bo to niezgodne z prawem. Więc może lepiej palnąć głową w mur?
Tadeusz Starzyk 14.11.2010 17:52
Zgadzam się z Autorem, że za dużo mamy gorzkich żali w świętowaniu. Kreatorzy niepodległości III Rzeczpospolitej wzajemnie się opluwają. Kombatanci walczący o niepodległość II Rzeczpospolitej powymierali.
Spotkanie z kombatantami nie zawsze sprzyja kształtowaniu postaw patriotycznych. Na przykład przed wojną nauczycielka zaprosiła na spotkanie z dziećmi rodaka, który pamietał czasy Powstania Styczniowego. Ten zachęcony do wspomnień snuł taką oto opowieść:
" Powiązalim powstańców, załadowalim ich na furmankę i zawieźlim na posterunek do Moskali."
Przemysław Trubalski 14.11.2010 08:49
Oj, bo to wszystko przez to, że Wszystkich Świętych przeniesiono z 13 maja na 1 listopada i ta aura zadumy i smutku wlecze się aż do 11 listopada ;)
Urszula Agata Marczewska 13.11.2010 23:33
Panie Rafale, dziękuję za sprostowanie, moja gafa :)
Michał Górawski 13.11.2010 23:25
Tomaszu, zawsze powinnyśmy mówić o niepodległości i krętej do niej drodze, zawsze pamiętać o ofiarach, ale są też takie momenty, jak 11 listopada właśnie, kiedy pamięci powinna towarzyszyć także radość. I o tym jest mój tekst.
Tadeusz Zaj 13.11.2010 23:19
Autorze, nic dodać, radujmy się! Podajmy sobie dłonie i tańczmy w rytm wiersza Szymborskiej Wisławy :
http://www.youtube.com/watch?v=DWlM9v10wjE !!!
Koń Rafał 13.11.2010 23:04
Wiem, że wyjdę na czepialskiego, ale tak gwoli ścisłości chciałbym sprostować:
Pani Urszulo, Słonimskiemu nie chodziło tutaj o Konrada z Mickiewiczowskich "Dziadów" lecz o Konrada z jego powieści poetyckiej "Konrada Wallenroda".
Pozdrawiam.
Magda Wieczorek 13.11.2010 22:15
Pani Ulu o Mili pisałam już w 2008 roku. Jako jeden z organizatorów tego biegu miałabym wiele do przekazania, ale mój materiał , okrojony mocno, nie zyskał aprobaty redakcji i szybko zniknął.link W tym roku było ciekawiej. Pozdrawiam
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +224)