Facebook Google+ Twitter

Pamięci Generała Maczka piórem Evana Mc Gilvraya

11 grudnia przypada dwudziesta rocznica śmierci generała Stanisława Maczka, jednego z najwybitniejszych dowódców II wojny światowej. Z tej okazji polecam przyjrzeć się książce Evana Mc Gilvraya - "Generał Stanisław Maczek. Stal i honor".

Projekt i opracowanie graficzne okładki Zbigniew Mielnik / Fot. Archiwum Fotograficzne Czesława Datki/ Narodowe Archiwum CyfroweTo jedna z nielicznych publikacji - pisarza spoza kraju - poświęcona dowódcy polskiej 1. Dywizji Pancernej, generałowi broni Stanisławowi Władysławowi Maczkowi.
Autor Evan Mc Gilvray charakteryzuje sylwetkę Stanisława Maczka od uczestnictwa w pierwszej wojnie światowej w armii austro-węgierskiej na froncie włoskim, poprzez wojnę polsko-bolszewicką, w której, jak słusznie zauważa autor: "To Wojsko Polskie pokonało Armię Czerwoną u wrót Warszawy w sierpniu 1920 roku, a nie boska interwencja, jak lubią twierdzić niektórzy Polacy." Kończy zaś na losie żołnierza-tułacza, uczestnika wojny obronnej i bohatera kampanii normandzkiej. Człowieka zapomnianego przez swój kraj (prosowiecki rząd), który ograbił go z godności i honoru, a po zakończeniu wojny pozbawił obywatelstwa.

Jednak książki Mc Gilvraya nie należy traktować w kategoriach stricte biograficznych. Poznajemy w niej zarówno spojrzenie i stanowisko Generał Maczek w wieży Mk VIII Cromwell, szwadron sztabowy 1. Dywizji Pancernej - lipiec 1944 r. Normandia / Fot. NACpolityków, zwłaszcza brytyjskich odnoszące się do polskich nakładów na armię i jej unowocześnienia, ale również budzące zastrzeżenia dla wikłania się w niepotrzebne konflikty. Polska oczami Brytyjczyków niemal uchodziła za sojusznika Rzeszy, gdy w październiku 1938 roku wspólnie z Niemcami dokonała aneksji Zaolzia, terytorium należącego do Czechosłowacji. Jak czytamy w publikacji: "Wkroczenie do Zaolzia w 1938 roku było błędem, gdyż podczas wojny obróciło się przeciwko Rządowi RP na Uchodźstwie w Londynie".
Sam premier Winston Churchill miał to wypomnieć generałowi Stanisławowi Maczkowi i jednocześnie potępić politykę polskiego rządu. Natomiast Richard Hargreaves w Blitzkrieg Unleashed: The German Invasion of Poland 1939 jeszcze dosadniej przedstawił słowa Churchilla, który aneksję Zaolzia miał skomentować: "To Polacy wskoczyli Czechosłowacji na grzbiet w chwili jej agonii i pomogli rozedrzeć ją na strzępy."
Godło 1. Dywizji Pancernej - czarne skrzydło i kapalin husarski / Fot. godło jednostkiBłędy rządów przedwojennych, a później tego na uchodźstwie były niejednokrotnie argumentem w braku zaufania do polskich władz w Londynie, jak również w negocjacjach o pomocy gospodarczo-militarnej. Same konflikty wśród polskich polityków na Wyspach, także nie wywierały korzystnego wizerunku przy 10 Downing Street. Bardzo dobrze z tego zdawał sobie sprawę generał Maczek, iż takie postępowanie nie jest korzystne przy formowaniu przyszłej 1. Dywizji Pancernej. Niejednokrotnie sztabowcy Naczelnego Wodza słyszeli, że jeśli tworzonej formacji nie dostosują do angielskiego, nowoczesnego modelu, Polacy mogą zostać w ogóle pominięci przy alianckiej inwazji na Normandię. Taka zaś perspektywa oddalała polskiego żołnierza już od tak niekrótkiej i niełatwej, powrotnej drogi do ojczyzny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Generał Maczek przede wszystkim był wojskowym i w przeciwieństwie do niektórych oficerów pozostawał wiernym zwolennikiem apolitycznej armii, i jak to zauważali nie tylko Jego podkomendni, "odciniał się od politycznych szaleństw Rządu RP na Uchodźstwie w Londynie."
Jedyną gratyfikację finansową, jaką Stanisław Maczek przyjął, to jak podawała w 1995 roku polska prasa w Londynie: "wysoka emerytura od rządu holenderskiego". I tutaj nie powinno, to budzić zdnych emocji, gdyż w Holandii był Generał niemal bohaterem narodowym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetna recenzja, zwracająca uwagę na trzeźwość spojrzenia autora książki na polskie sprawy i sprawki: swary polsko-polskie na wychodźstwie, Zaolzie.
Gen. Maczek - jeden z wielu wspaniałych, którzy po wojnie znaleźli się w sytuacji murzyna, który zrobił swoje i może odejść. Jak zresztą cała generalicja polska po wojnie.

"Gen. Stanisław Maczek, dowódca 1. Dywizji Pancernej, po wojnie stanął za barem w lokalu prowadzonym przez byłego podwładnego..III RP nie potraktowała gen. Maczka lepiej niż alianci.
Oto fragment relacji prof. Edwarda Rożka, oficera 1. Dywizji Pancernej, po wojnie profesora na Uniwersytecie Kolorado, doradcy amerykańskich prezydentów, m.in. Ronalda Reagana i George’a Busha:
W 1992 r. towarzyszyłem prezydentowi Bushowi w przywiezieniu zwłok Ignacego Paderewskiego do Polski. W rezydencji ambasadora amerykańskiego zwróciłem się do ówczesnego ministra obrony Janusza Onyszkiewicza z prośbą, aby przyznano gen. Maczkowi pensję, ponieważ ten wspaniały bohater żył w prawdziwej biedzie.
Onyszkiewicz nonszalancko odpowiedział, że jeśli jakieś organizacje kombatanckie zwrócą się do niego w tej sprawie, to być może taki wniosek rozpatrzy. Poprosiłem prezesa Stowarzyszenia Weteranów 1. Dywizji Pancernej w Ameryce Antoniego Maziarskiego i Antoniego Rogozińskiego, naczelnego redaktora kroniki dywizyjnej „Pancerniaka”, żeby wysłali takie podanie do Onyszkiewicza. Obaj to zrobili. Niestety, nie otrzymali odpowiedzi.
Następnego dnia, na spotkaniu z posłami i senatorami w parlamencie, wystąpiłem z podobnym wnioskiem, apelując do zebranych, aby rząd przyznał generałowi odpowiednią pensję. Jedyną osobą, która zainteresowała się losem Maczka, był poseł Longin Pastusiak z SLD. Powiedział mi, że nie zdawał sobie sprawy, że gen. Maczek żyje w tak trudnych warunkach, i przyrzekł zbadać, co można dla niego zrobić. Wkrótce potem urzędnik z polskiego konsulatu przyjechał do domu generała z czekiem na 1500 angielskich funtów. Pani Maczek odmówiła przyjęcia pieniędzy."
"http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/przegrani-zwyciezcy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Właśnie o to mi chodzi, Panie Piotrze:) Jestem ciekawa tej książki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polecam książkę, by móc spojrzeć, co prawda w telegraficznym skrócie na 1. Dywizję Pancerną z perspektywy historyka obcokrajowca, zajmującego się ówczesną polską armią.

Komentarz został ukrytyrozwiń

za recenzję i pamięć o bohaterze

Komentarz został ukrytyrozwiń

ode mnie plusiki :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawa recenzja. Z przyjemnością przeczytam tę książkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.