Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

39052 miejsce

Pamietajmy o ofiarach wypadków samochodowych

W listopadzie obchodziliśmy Dzień Pamięci o Ofiarach Wypadków Samochodowych.

10 grudnia 2001 r. Sypin koło Krzyszkowic na drodze Piątek - Łódź. / Fot. fot. PolicjaTrzecia niedziela listopada obchodzona jest jako Dzień Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych. W Kościele katolickim wierni modlą się za osoby, które zginęły na drogach i za ich rodziny. W Polsce zapoczątkował te obchody krajowy duszpasterz kierowców, ksiądz Marian Midura.

Ksiądz Midura podkreśla, że pamięć o ofiarach wypadków i pomoc ich rodzinom to nie tylko realizacja programu duszpasterskiego, ale także troska o poprawę bezpieczeństwa na drogach.
Duchowny uważa, że większość polskich kierowców pamięta o przepisach ruchu drogowego i stosuje się do nich. Niestety, są kierowcy, którzy powodują wypadki, czasem z wieloma ofiarami.
W Zabawie koło Tarnowa wmurowano kamień węgielny pod budowę pierwszego w Polsce pomnika upamiętniającego ofiary wypadków drogowych.

Autorem projektu jest tarnowski artysta Jacek Kucaba. Pomnik będzie przypominał szosę o długości 40 metrów. Będzie trzeba przez nią przejść i odnaleźć drogę w kierunku światła - mówi artysta. "To jest miejsce bólu. Ludzie tu przychodzą i próbują się pozbyć bólu, albo zjednoczyć się w nim" - dodaje Jacek Kucaba.

Wmurowanie kamienia węgielnego poprzedziła msza święta w intencji ludzi, którzy zginęli na drogach. Przewodniczył jej Tadeusz Płoski, biskup polowy Wojska Polskiego. W homilii apelował, żeby kierowcy na drodze nie myśleli tylko o sobie, ale by widzieli osoby, które chcą szczęśliwie dotrzeć do celu. Stwierdził, że większość wypadków jest rezultatem lekkomyślności, głupoty i arogancji kierowców oraz pieszych.

W obchodach Światowego Dnia Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych w Zabawie wzięły udział rodziny osób, które zginęły w wypadkach samochodowych. Byli też zaproszeni goście m.in. wiceminister sprawiedliwości, przedstawiciele MSWiA, resortu zdrowia, zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich, dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego oraz kapłani, sędziowie, prokuratorzy, policjanci i strażacy.

Serdecznie dziękuję ratownikom zaangażowanych w akcję ratowniczą 10 grudnia 2001 r. w miejscowości Sypin/Krzyszkowice, gdzie sam stałem się ofiarą wypadku. Dziękuję także lekarzom, panu Jarosławowi Kurowi, panu Pawłowi Myśliwcowi, panu Stanisławowi Cieślarczykowi, pani Annie Tylżanowskiej, koleżankom i kolegom z pracy za pomoc jaką udzielili mnie i mojej rodzinie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 11.12.2009 05:14

To dlaczego księża kupują bmw o pojemności 4.5i albo więcej?
Mercedesy z kompresorem, po to żeby chyba nie spóźnić się na spotkanie z Panem Bogiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.