Facebook Google+ Twitter

Pamiętajmy tych, którzy odeszli...

Dziś znicze paliły się na grobach, niezależnie od wyznania, narodowości w myśl zasady, że liczy się tylko pamięć. Ze zniczami odwiedziłam największy na świecie mennonicki cmentarz w Stogach koło Malborka.

Cmentarz w Nowym Stawie - tu też wielu ludzi przychodzi na groby bliskich. / Fot. Sylwia LegutkoJak zwykle zadbany przykościelny cmentarz w Kałdowie - Malbork. / Fot. Sylwia LegutkoWszystkich Świętych jest uroczystością obchodzoną 1 listopada na pamiątkę "braci i sióstr, zgromadzonych już w niebieskim Jeruzalem", a nie tylko tych, którzy zostali oficjalnie kanonizowani. Uroczystość tę ustanowił papież Bonifacy IV, a dzisiejszą datę wyznaczył papież Grzegorz IV. Święto było obchodzone przez naszych przodków na wiosnę, a więc wtedy gdy przyroda budziła się do życia. Chrześcijańskie Zaduszki przeniosły się z wiosny na jesień, nadając mu tym samym nieco inny sens. W Polsce początki obchodów Dnia Zadusznego sięgają XII wieku. Uroczystości Wszystkich Świętych i Dnia Zadusznego przedstawiają nam prawdę o Świętych Obcowaniu, to jest o łączności miedzy wiernymi na ziemi (Kościół Wojujący), świętymi w niebie (Kościół Triumfujący) i duszami w czyśćcu (Kościół Cierpiący).

Mennonici stworzyli "krainę mlekiem i miodem płynącą". / Fot. Sylwia LegutkoTak wiele zawdzięczamy mennonitom... / Fot. Sylwia LegutkoPrzy mogiłach zawsze zapalano lampki i świece, które według starych religii były znakami w rozpoznawaniu dusz osób nieżyjących, miały także ułatwiać orientację tym zbłąkanym duszom, które szukały drogi do królestwa zmarłych. Zapalone lampki i świece były również wyrazem czci oddawanej zmarłym i ten charakterze obyczaj przetrwał do naszych czasów, a nawet rozwinął się i umocnił. Dni Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny to wyjątkowe dni, w których pamiętamy nie tylko o najbliższych krewnych, ale i o dalszych znajomych, o osobach, które były ważne dla lokalnych społeczności. W tych dniach na cmentarzach prowadzone są kwesty na renowację grobów.

Cmentarz mennonicki w Stogach/ Malborka, z pewnością wymaga renowacji i większej opieki. / Fot. Sylwia Legutko / Fot. Sylwia LegutkoNajwiększy na świecie mennonicki cmentarz w Stogach koło Malborka, to szczególne miejsce w naszym regionie, sąsiaduje z miejscowym cmentarzem. Tu ludzie przychodzą, by w zadumie poczuć powiew przeszłości, postawić znicz, położyć kwiatka. Piękno tej menonickiej nekropolii tworzy ponad 100 nagrobków, które są niepowtarzalnymi zabytkowymi dziełami. Jest tam nagrobek mennonity, który poległ podczas kryształowej nocy, czyli był zasłużony politycznie i militarnie - miał stopień wojskowy. Holenderscy mennonici do Polski zostali sprowadzeni w XVI wieku, w związku z wielkimi powodziami przez radę miasta Gdańska i Elbląga, za zgodą króla polskiego po to, aby osuszyć Żuławy i przywrócić je gospodarczo. Przyszli na tereny całkowicie zalane.Byli wspaniałymi gospodarzami, rozwinęli dzisiejsze Żuławy do takich rozmiarów, że wówczas tę krainę nazwano "krainą mlekiem i miodem płynącą". Mennonici umieli osuszać, ale i też zagospodarowywać te żyzne i podmokłe ziemie. Kolejnym pokoleniom przekazywali coraz większe bogactwo, to był czas wielkiego rozkwitu dla Żuław. Wciąż można spotkać tu ich ślady. / Fot. Sylwia LegutkoNiepowtarzalne dzieła sztuki. / Fot. Sylwia Legutko

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.