Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

34412 miejsce

"Pan da grosik", czyli żerowanie na naiwnych

Chyba każdy chce być szlachetny i dobry. Czasem wspomóc bliźniego w potrzebie. Jednak nikt nie lubi być bezczelnie dojony - czemu więc na to pozwalamy?

Lubię jeździć komunikacją miejską. Do niedawna nie znosiłem, ale w zatłoczonej samochodami Warszawie to dobre rozwiązanie. Najczęściej poruszam się tramwajami i przyglądam otoczeniu. Miałem kilka spraw do załatwienia w centrum, więc kupiłem bilet dobowy i ruszyłem w drogę.

Cyganka żebrząca na ulicy / Fot. Mikołaj Suchan/Dziennik ZachodniDo tramwaju wsiadła młoda Cyganka. Z niespełna rocznym dzieckiem na ręku. W dłoni wymięty, brudny, papierowy kubek, błagalne spojrzenie i powtarzana mantra: "Pan/Pani da grosik, na dziecko, ja biedna". Powolny spacer wzdłuż całego wagonu i podtykanie na siłę kubka każdemu pasażerowi. Część ludzi udaje, że nie widzi, część coś wrzuca na odczepnego i przez chwilę czują się dobroczyńcami. Cyganka kończy obchód i na najbliższym przystanku przesiada się do drugiego wagonu. Wszyscy oddychają z ulgą - poszła sobie. Tak, poszła. Tyle że wróci. Nie ta sama, to inna.

W poczuciu szlachetności sami uczymy pasożytniczego stylu życia. Cyganki z małymi dziećmi na rękach to zorganizowane doskonale grupy żerujące na naszym współczuciu. Kiedy wysiadłem na docelowym przystanku - do tramwaju wsiadała następna "biedna i nieszczęśliwa". Też przedefilowała przez wagon udając że potrzebuje pomocy. Gdyby jej naprawdę potrzebowała - znalazłaby. Choćby w opiece społecznej. Tramwajowa żebranina to doskonale zorganizowany proceder, sterowany przez mężów wysyłających swoje żony na zarobkowanie. Tak, one są po prostu w pracy. Zbierają na paliwo do BMW, na złoty łańcuch dla męża, na inne "niezbędne" rzeczy. Nie odprowadzają podatków, nie płacą ZUS - zarabiają od razu kwotę netto. Jeśli w jednym wagonie, podczas przejazdu między dwoma przystankami uzbiera tylko 4 złote - to rachunek jest bardzo prosty.

Jak z tym walczyć? Policja nic tutaj nie pomoże. Cyganka szybko wysiada i znika. Jedyny sposób to zakręcenie kurka z miłosierdziem. Dość wrzucania drobnych do kubeczka. Głośne i wyraźnie powiedzenie "nie"! Tylko w taki sposób można pozbyć się natrętnego żebractwa. Ci ludzie nie żebrzą z biedy - żebrzą bo wiedzą, że dostaną. W ten sposób zarabiają na życie, niejednokrotnie lepsze niż ofiarodawców. Jeżeli chcemy pomóc komuś - wpłaćmy nasze ciężko zarobione pieniądze na konto jakiejś organizacji charytatywnej. Jest ich bez liku, część umożliwia wpłacenie jednego procenta od podatku. Skierujmy nasze pieniądze tam gdzie naprawdę zostaną dobrze i celowo spożytkowane.

Załatwiłem swoje sprawy, wsiadłem do tramwaju. Wraz ze mną kolejna Cyganka - tym razem śpiewająca. Koszmarnie fałszująca jakąś bliżej nieokreśloną piosenkę. Z ulgą wysiadłem pod domem...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (21):

Sortuj komentarze:

Prawda. Jak cały dzień pojeździ to uzbiera. Szczególnie od tych, którzy jej nie znają lub są przejezdnymi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jednak są tacy co jej dają pieniądze, od przystanku do przystanku przez cały dzień uzbiera.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Warszawa linia tramwajowa nr 9- praktycznie codzienne można spotkać tam żebrzącą Rumunkę z malutkim dzieckiem. Każdy ją już zna i omija szerokim łukiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.11.2009 15:40

Wszystko ładnie, pięknie tylko dlaczego tekst bazuje wyłacznie na Cyganach? Kolejna sprawa to niemalże plaga żebrzących, ktoś ich do tego przyzwyczaił, dał im fory w prowadzeniu takiego procederu. Osobiście jak trafiam na bardzo namolnych, bezczelnych ludzi tego typu, to mityczne piekło jest niczym w porównaniu z tym jak z nimi jadę.... Będąc na Jarmarku Dominikańskim w Gdańsku spotkałem grupę młodych ludzi grających na różnych instrumentach a przed nimi leżał kapelusz na datki. Nic szczególnego poza tym, że o kapelusz była oparta kartka z napisem: Jesteśmy zdrowymi studentamiz nic nam nie dolega ale zbieramy na piwo - dałem dyszkę za szczerości i oryginalność pomysłu :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

ja nie daję od czasu, gdy jakiś stary żebrak zbluzgał mnie, bo dostał "za mało"
a na Cyganki z dziećmi w ogóle bym uważał - miejska plotka mówi, że upijają te dzieciaki wcześniej, bo niegrzecznym by nikt nie dawał

Komentarz został ukrytyrozwiń

i jak pisze xmaster liczy się szczerość by datek był duchowo poważny i miły duszy obydwu osobą

Komentarz został ukrytyrozwiń

z tym interesem jest tak jak w handlu raz zarobisz dostaniesz dużo a raz mało jeśli od wieków twoja rodzina żebra to tak to już jest i niech nie pyta ktoś czemu to dobry interes działający na świecie od wieków!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ gdyż bieda i żebranina to poważny społeczny problem owego systemu społecznego w którym przyszło nam żyć???

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak dobry artykuł oj..;. żyję na ulicy i sam imam się różnych zajęć żebrania też...napisze ,iż to dobry interes no cóż polecam książkę pt:"wywieranie wpływu"każdy orze jak może no człowieku napisze ci szczerze ,że w kmunikacji jest coraz więcej żebrających no tak ???a co w Paryżu w metrze rojii sie od żebrających wiesz wiele jest takich którzy udają grają biednych ?!!żerując jak piszesz a cygani od wieków siedzą w tym interesie i nie-
-zrozum mnie zle ,ale tak to jest każdy w dzisiejszym świecie patrzy jak tu przeżyć , mogę ci napisać bóg zapłać człowieku jeśli nawet na odczepnego dałeś grosz owej Pani z dzieckiem.....

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) - dobry artykuł, ciężki temat. Studiowałem przy pl. Zawiszy, więc codziennie zaliczałem przejazd tramwajem w tych okolicach - czasem to była męczarnia, głównie przez wątpliwych walorów artystycznych występy panów o ciemnej karnacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.