Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17431 miejsce

Pan od polskiego

Miał być wuefistą, ale w realizacji marzeń przeszkodziła mu wada wzroku. Pamięta dawne Mrągowo, z czasów, gdy na miejscu obecnego osiedla Grunwaldzkiego... pasły się krowy.

Piotr Gajdzis / Fot. K. EnerlichBohater szkolnych wspomnień i uczniowskich pamiętników. Piotr Gajdzis, polonista z mrągowskiego Zespołu Szkół nr 1 rozpocznie wkrótce nowy rok szkolny – już dwudziesty trzeci jako nauczyciel, a pierwszy - jako nauczyciel mianowany. Do Mrągowa przybył – jak mówi – „za żoną”. Pani Mirosława również uczy języka polskiego. Pamięta go już kilka pokoleń uczniów, którzy mówią o nim: to nauczyciel wymagający, inteligentny, bezpośredni i otwarty. Kiedy go spotykają, wspólnie wspominają szkolne czasy. Bo Piotr Gajdzis pamięta ich nazwiska, przygody, ich dawne przyjaźnie i miłości.

Ideałem wychowawcy i pedagoga jest jego polonista - dr Ryszard Tomczyk. Piotr Gajdzis wspomina go bardzo ciepło: - Był wymagający, trzymał nas krótko i nie pozwalał nam na zbyt wiele. Wiele nas jednak nauczył. Podczas studiów dowiedziałem się niewiele więcej.

Piotr Gajdzis początkowo chciał zostać wuefistą – niestety, wada wzroku okazała się zbyt poważna i nie było mu dane realizować swojego pierwsze marzenia. Szybko jednak pojawiło się drugie – polonistyka. I tej pozostał wierny do dziś. Studiował w Gdańsku, gdzie poznał swoją żonę. To dzięki tej studenckiej miłości zamieszkał w Mrągowie.

Pierwszy raz zobaczył nasze miasto 36 lat temu, kiedy był na przysiędze u brata. Spodobało mu się – gdy jednak teraz porównuje jego dawny wygląd, widzi, jak bardzo miasto zmieniło się na lepsze, wypiękniało, urosło. Od początku związany z mrągowską „jedynką”, pracował z wieloma dyrektorami – zawsze powtarza, że atmosferę w szkole tworzy jej szef. Ciepło wspomina dawne pokolenia uczniów, choćby tych sprzed dwudziestu lat: - Byli bardziej zdyscyplinowani, otwarci, mieli szersze zainteresowania. Teraz książki przegrywają z pewnym magicznym pudełkiem - komputerem. Nie uważa jednak, że dziś uczniowie są gorsi: - Tak powiedzieć nie mogę. Są po prostu inni.

Po dwudziestu dwóch latach pracy otrzymał mianowanie – to ważny etap w zawodowej karierze. „Ślubuję rzetelnie pełnić moją powinność nauczyciela, wychowawcy i opiekuna młodzieży…” – tak brzmi pierwsze zdanie złożonego ślubowania. Jego uczniowie nie mają wątpliwości, że Piotr Gajdzis już wcześniej nie tylko ich uczył, ale i wychowywał…

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Bardzo fajy i miły nauczyciel. Ale bardzo nerwowy...ostatnio gdy go zdenerwowałem....to wylecialem z klasy z wielkim hukiem aż mi spodnie spadły:D

Komentarz został ukrytyrozwiń
anonim
  • anonim
  • 22.11.2011 18:38

Ja także bardzo ciepło wspominam pana Piotra Gajdzisa jako nauczyciela... chociaz uczył mnie niedługo ..
jestem z rocznika 93 , pare lat minęło.. Pamiętam Pana występ w {jeden z dziesięciu } , i wujka klemansa :)
to były czasy.. na prawdę tęsknię (za łodzią podwodną także) :) :) Pozdrawiam :)

- dawna uczennica Gosia ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
anonim
  • anonim
  • 21.11.2011 11:31

sprinter! :D

Komentarz został ukrytyrozwiń
Anonim
  • Anonim
  • 18.01.2011 17:42

Ta bardzo fajny nauczyciel zabił 3 malutkie kotki rzucając w nie butelkami, gdyby kolega niezainterweniował byłoby 20 trupów

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.