Facebook Google+ Twitter

Panie Adamie. Dziękujemy za wspaniałą karierę!

Wraz z ogłoszeniem decyzji o zakończeniu kariery przez Adam Małysza, zamknął się pewien etap w historii polskiego sportu.

Adam Małysz zakończył karierę. / Fot. www.skokinarciarskie.pl/GNU Licencji Wolnej Dokumentacji, w wersji 1.2 lub nowszej opublikowanej przez Free Software FoundationHistoria zatoczyła koło. W Holmenkollen w 1996 roku Adam Małysz zwyciężył po raz pierwszy w Pucharze Świata. 15 lat później również na skoczni w Oslo skoczek z Wisły zapowiedział zakończenie swojej jakże bogatej sportowej kariery. Swój ostatni skok odda 26 marca w Zakopanem. Tym samym w polskim sporcie zamknął się pewien etap. Etap do którego zawsze będziemy wracać z sentymentem.

Oddaj hołd Małyszowi. Zapuść Adamowe wąsy!

Nikomu nawet nie interesującemu się sportem nie trzeba przedstawiać sylwetki Adama Małysza.
Najwybitniejszy polski skoczek narciarski w historii. Jeden z najlepszych zawodników w historii światowych skoków. Czterokrotny medalista olimpijski oraz czterokrotny mistrz świata. Zwycięzca 39 zawodów Pucharu Świata. Długo by można wymieniać. To dzięki niemu w Polsce zaczęło się mówić o skokach. Od sezonu 2000/2001 kiedy zaczęła się eksplozja formy Adama wiele rodzin zasiadało w niedzielne popołudnia przed telewizorem, aby sprawdzić jak spisuje się nasz "Orzeł z Wisły". Wraz z osiąganymi sukcesami w kraju zapanowała tzw. Małyszomania czyli moda na Adama Małysza. Rywalizacja z Martinem Schmittem, Svenem Hanavaldem czy Jane Ahonenem wielu kibicom dostarczyła wielkich emocji i niezapomnianych przeżyć. Cała Polska razem z nim żyła jego sukcesami. Stał się dla wielu prawdziwym idolem. Na jego cześć układano piosenki. Opowiadano o nim dowcipy.

Czym oprócz fenomenalnych rezultatów sportowych ujął kibiców? Przede wszystkim swoją skromnością. Wielka kariera nie przewróciła mu w głowie. Do samego końca pozostał sobą. Nigdy nie wywyższał się i nie obnosił się ze swoimi sukcesami. Potrafił ciężko pracować i czerpać radość z tego co robił. Do każdego odnosił się z szacunkiem. Zawsze pogodny i uśmiechnięty. Czym teraz będzie się zajmował? Jeszcze nie wiadomo. Można tylko przypuszczać, że będzie to zajęcie związane ze skokami. Komentator sportowy, trener? Czas pokaże.

Wielu kibiców chciałoby oglądać go jak najdłużej. Najlepiej co najmniej do Igrzysk Olimpijskich w Soczi w 2014 roku. Nie ma w tym nic dziwnego. Niektórzy uważali, że Mistrzostwa Świata w Oslo mogłyby być dla Adama doskonałym zwieńczeniem bogatej w wiele sukcesów kariery. Tu zawsze skakało mu się dobrze. Ta skocznia mu sprzyjała. Tu wygrał także swój pierwszy konkurs w zawodach PŚ. Jedni się będą cieszyć i kibicować w tym co Adam będzie robił dalej. Inni będą narzekać. Jedno jest pewne. Jest to jego decyzja i powinniśmy ja uszanować. Możemy jedynie podziękować za te wspaniałe chwile i niezapomniane emocje jakie zagwarantował nam podczas swojej kariery i życzyć powodzenia w tym czym się dalej będzie zajmował. Panie Adamie - dziękujemy!




Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Mistrz nie odchodzi. Mistrz po prostu BYŁ JEST I BĘDZIE

Komentarz został ukrytyrozwiń
Adam Małysz
  • Adam Małysz
  • 04.03.2011 21:33

Dzięki ci WiK.

Komentarz został ukrytyrozwiń
WiK
  • WiK
  • 04.03.2011 21:32

Dobrze, że usuneli komentarze tego ddd.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Adam Małysz
  • Adam Małysz
  • 04.03.2011 21:26

Przykro mi, że ktoś tak o mnie myśli.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Adam Małysz
  • Adam Małysz
  • 04.03.2011 21:22

Teraz znowu SMSy czym się zajmę. Nie sądziłem, że to powiem albo napiszę, ale dajcie mi minutę spokoju.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Adam Małysz
  • Adam Małysz
  • 04.03.2011 21:17

Do levego JESZCZE ŻYJĘ!!!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Adam Małysz
  • Adam Małysz
  • 04.03.2011 21:10

Dostaje pytania czy muszę zakończyć karierę. Odpowiedż nie jest prosta. Z jednej strony nie muszę, mogę skakać jeszczę z rok, ale często męczy mnie kolano. Podtrzymuję decyzję: KOŃCZĘ KARIERĘ!!! Słyszę co mówi się o mnie w mediach i chcę żeby ludzie właśnie tak zapamiętali Orła z Wisły.

Komentarz został ukrytyrozwiń
werol
  • werol
  • 04.03.2011 11:17

Wielki człowiek-wielki,bo normalny.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kazimierz Kolebuk
  • Kazimierz Kolebuk
  • 04.03.2011 10:52

W 2001 roku na prośbę córki pojechaliśmy na wczasy do Wisły. Na miejscowym stadionie trafiliśmy na festyn rodzinny z udziałem Adama i jego ówczesnego trenera Apoloniusza Tajnera. Na małym obiekcie było kilka tysięcy fanów Adama. Córka zdobyła jego autograf i dostała wiele gadżetów z jego zdjęciem.
Trzyma je w swoim skarbcu do dzisiaj.
Również dziękuję Adamowi za wiele lat wspaniałej kariery prawdziwego sportowca. Jakże niewielu wybitnych stać na tak szlachetną i skromną postawę.
Dla Mariusza wielki szacun za miłe wspomnienie o Adamie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 04.03.2011 10:21

...umarł król...niech żyje król.. czy się doczekamy ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.