Facebook Google+ Twitter

Panie potrafią! Poetycki Dzień Kobiet w Gdańsku

Jak wiadomo, kobiety są bardzo wrażliwe, twórcze, często uzdolnione artystycznie. Tego dnia mogły zaprezentować swój talent poetycki. W Dzień Kobiet występowały tylko panie!

Na Turnieju jednego wiersza, zorganizowanym przez Stowarzyszenie SSAK, w Dniu Uczestniczki Konkursu pozują do zdjęcia z jury / Fot. Małgorzata OsowieckaKobiet prezentowały się wyłącznie autorki - zarówno wieloletnie fascynatki i miłośniczki poezji, jak i debiutantki. Pomysł okazał się naprawdę trafiony. Zwłaszcza, że dzisiejsza poezja jest raczej domeną mężczyzn. Z pewnością nie dlatego, że paniom brakuje weny, talentu, czy ikry pisarskiej. Ale może czasami pewności siebie i wytrwałości. Wojciech Boros z gdyńskiej "Blizy" zwrócił na to szczególną uwagę. Mężczyźni nie zniechęcają się tak szybko. Po prostu robią to co lubią, a w swoich tekstach dotykają często spraw bardzo osobistych, nie poddając się konwenansom i ograniczeniom. A kobietom jest to potrzebne, bowiem poezja jest specyficznym spojrzeniem na świat. Spojrzeniem w sposób niesztampowy, ciekawy, odkrywczy, niedosłowny. A kobiety mają ogromny potencjał w tej materii.

Jury w pełnym składzie (od lewej: Sylwia Kubryńska, Barbara Piórkowska, Wojciech Boros) / Fot. Małgorzata OsowieckaNa Turniej, odbywający się w gdańskiej restauracji La Fontaine, należało przyjść z wydrukowanym i podpisanym tekstem poetyckim - jak najlepszym, choć mógł być z recyklingu (czyli wielokrotnie czytany, używany, wyjęty z głębokich czeluści szuflady) i już wcześniej drukowany czy też zamieszczony w internecie. Był to warunek nietypowy. Zwykle konkursy poetyckie opierają się na założeniu "wiersz nie może być wcześniej publikowany". Czyżby ukłon w stronę pań? Niezbędnym wymogiem udziału była publiczna prezentacja swojego dzieła. Odbywało się to w losowanej kolejności, a następnie każda pani złożyła swój wiersz na ręce jury: Barbary Piórkowskiej - pisarki, poetki, Sylwi Kubryńskiej - pisarki, blogerki i Wojciecha Borosa - poety, redaktora dziełu poezji Gdyńskiego Kwartalnika Artystycznego "Bliza". Pan Wojciech nie ukrywał, że z chęcią wziął udział w konkursie zdominowanym przez kobiety. Najczęściej bowiem, w konkursach w których juroruje, przeważają mężczyźni.

Po krótkich obradach jurorzy wybrali jedną autorkę, której poezja najbardziej przypadła im do gustu. Jednak obrady były dość burzliwe, a wszystkie wiersze prezentowały wysoki poziom artystyczny. Do konsensusu doszło z nieukrywanym trudem, a także żalem - jurorzy w tak ważny dzień nie chcieli przecież zrobić przykrości żadnej, utalentowanej kobiecie. Autorka najlepszego wiersza zostanie nagrodzona drukiem profesjonalnego arkusza poetyckiego (minitomiku ufundowanego przez Pawła Ossowskiego i drukarnię Grupy Plus), zawierającego parę wierszy autorki). Każdy twórca wie, że taka nagroda jest naprawdę istotnym wyróżnieniem, kolejną cegiełką w poetyckim dorobku. Szczęśliwą zwyciężczynią okazała się Ewa Poniżnik (za wiersz "Gramatyka współczesnych rozstań").

Konkurs literacki nie był jedyną atrakcją wieczoru.

Barbara Piórkowska w rozmowie z Jolantą Dudzińską, autorką włóczkowej kolekcji / Fot. Małgorzata OsowieckaModelka prezentuje piękny, ręcznie wykonany szal / Fot. Małgorzata OsowieckaZanim przystąpiono do meritum spotkania, czyli prezentacji poezji, mogliśmy porozmawiać "O konieczności kobiecego tworzenia” z autorką kolekcji ręcznie przerobionych z odzyskanych włóczek swetrów, Jolantą Dudzińską. A także podziwiać RECY-KREACJĘ, czyli pokaz mody z tego włóczkowego recyklingu. Była to jednocześnie inauguracja cyklu pokazów mody z materiałów „z odzysku” i surowców wtórnych. Pani Jolanta przyznała, że najczęściej szuka inspiracji obserwując innych, a także śledząc sklepowe wystawy. Dziś zauważa, że sklepowe materiały to tworzywa sztuczne, często nieprzyjemne w dotyku, nieciekawe, szare, przygotowywane masowo, w oddali od natury.
A jej wytwory są takie naturalne, miłe w dotyku, perfekcyjnie dopracowane i co najważniejsze - tworzone z sercem. Oczywiście wszystkie ubrania Pani Jolanty wpisują się kolorystycznie i stylistycznie w obecne kanony mody, a każda rzecz ma swój indywidualny, niepowtarzalny charakter.

Refleksje? Panie potrafią. Oby więcej takich imprez.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

"Moja" Baśka, mój Gdańsk :) :) Miło:)
Hmm, a może czas znowu coś wrzucić na w24? Chyba czas:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

ciekawe :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.