Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14802 miejsce

Pank rzucił butelką w lady. Skandal na koncercie

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • Data dodania: 2007-06-12 10:39

Mieszkanka Pruszcza Gdańskiego na długo zapamięta sobotni koncert grupy Lady Pank, który miał być hitem obchodów dni tego miasta. Podczas występu zespołu, od wokalisty, Janusza Panasewicza, prosto w twarz oberwała dużą butelką wody mineralnej .

[plik 1 lewa]Pani Monika nie chce wypowiadać się w tej sprawie. Unika kontaktu z mediami - m.in. z powodu podbitego oka. Na razie nie złożyła oficjalnej skargi, konsultuje się z prawnikami. Zgodnie z relacją naszych Czytelników, do incydentu doszło na początku koncertu. Umowa miasta z Lady Pank pozwalała na fotografowanie artystów podczas trzech pierwszych piosenek. Przed sceną stała grupa wolontariuszy i pracowników magistratu, zatrudnionych przy organizacji Dni Pruszcza. Janusz Panasewicz pod koniec trzeciej piosenki "Vademecum skauta" cofnął się w głąb sceny, podniósł butelkę z wodą i rzucił nią w młodą kobietę, przymierzającą się do kolejnego ujęcia. Trafił ją w oko. Poszkodowana upadła na ziemię. Część publiczności, która widziała incydent, zareagowała niecenzuralnymi okrzykami pod adresem wokalisty. Amatorski film z tego wydarzenia wzburzeni widzowie umieścili w Internecie. Wyraźnie widać na nim, jak Janusz Panasewicz rzuca butelką. Dziewczynie pomocy udzieliło pogotowie, zabezpieczające imprezę. Na szczęście skończyło się jedynie siniakiem, bo została trafiona dnem pojemnika. - Pod koniec koncertu Lady Pank, do Komendy Powiatowej Policji w Pruszczu zgłosiła się kobieta, która poinformowała, że została trafiona butelką ze sceny - mówi nadkomisarz Krzysztof Semeniuk, zastępca komendanta powiatowego policji w Pruszczu Gdańskim. - Zabezpieczyliśmy na miejscu dowody. Jeszcze dziś przekażemy materiały prokuraturze. - Rzeczywiście doszło do takiego zdarzenia - przyznaje Bartosz Gondek, rzecznik prasowy burmistrza Pruszcza. - Miasto, w imieniu poszkodowanej pracownicy MDK, wystąpi z pozwem do sądu i żądaniem odszkodowania od firmy będącej promotorem zespołu Lady Pank, organizującej występ. Trwają przygotowania prawne. Nie potrafimy jeszcze powiedzieć, jakiej kwoty zażądamy. - Incydentem zajęła się policja i prokuratura - mówi Mieczysław Waca z Agencji Impresaryjnej Impart, reprezentujący zespół Lady Pank. - Nie będę uprzedzał ustaleń. Jestem stroną w sprawie i na tym etapie postępowania nie chcę komentować zajścia. - Zgodnie z prawem, obecnie wybryk Janusza Panasewicza można zakwalifikować jako występek. Grozi mu kara grzywny lub pozbawienia wolności do roku - informuje Teresa Rutkowska-Szmydyńska, prokurator rejonowy z Pruszcza. - Jeśli obrażenia są na tyle poważne, że poszkodowana otrzyma zwolnienie lekarskie na dłużej niż 7 dni, sprawcy będzie groziło od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Podbite oko kobiety w Pruszczu to nie pierwszy incydent z udziałem muzyków Lady Pank. Najgłośniejszy był wybryk Jana Borysewicza 1 czerwca 1986 r., podczas koncertu z okazji Dnia Dziecka we Wrocławiu. Muzyk roznegliżował się wówczas przed najmłodszą publicznością... Piotr Ciesielski, Wawrzyniec Rozeberg

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Rzucenie butelką szklaną a plastykową różni sie jak strzał z amunicji ostrej a ślepej. I takiej informacji nie podano.
Nie doczytałem się, z jakiej odl. rzucił, ale jesli była daleko a on był narąbany, to pewnie rzucił na oślep a nie do konkretnego celu. No chyba, że podczas rzutu jednoznacznie coś powiedział, co uzasadniałoby specjalne celowanie.
Podczas rozprawy takie fakty będa podstawowe.
Chodzi mi o braki informacyjne, a nie o uzasadnianie zachowania śpiewaka. Jego nie usprawiedliwia nic, wszak mógł celować w X a trafić w Y. A może wcale nie celował? Zbyt mało info.
Jest różnica, czy ktoś w N. Jorku wyrzuci z 25. piętra po pijaku pustą butelkę plastykową czy szklaną.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak to dalej było? "zabijać się, to jedyny sport":)

Komentarz został ukrytyrozwiń

1. Można byc genialnym muzykiem i chuliganem. Można być genialnym chirurgiem a łapówkarzem. Jedno nie przeszkadza drugiemu. Zwykle myślimy białe-czarrne, że geniusz idzie w parze z przyzwoitością. Ale bywa odmiennie.
2. Najprawdopodbniej butelka była plastykowa, ale chyba powinni to napisać, bo ktoś pomyślałby o szklanej.
3. Czy celował konkretnie do niej? Czy rzucił na oślep? A może widział, że robi fotki i rzucił? Napisano, że był związek pomiędzy fotografowaniem a rzutem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.06.2007 13:27

Właśnie obejrzałem filmik z tego incydentu. Jednym słowem "żenua"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Incydentem zajęła się policja i prokuratura" --- może wreszcie ktoś wreszcie NA POWAŻNIE zajmie się tego typu incydentami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

".... zajadłych tak, że nawet Bóg, i Bóg im nie pomoże".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak by był poważnym człowiekiem z pewnością nie dopuścił by się takiego zachowania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

kiedyś robili fajną muzykę, teraz pozostało im tylko głupie zachowanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

dlaczego oni sie tak zachowują, to przykre :(, bo kiedys robili bardzo fajną muzykę :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.