Facebook Google+ Twitter

Państwo Islamskie - państwo wpływu cienia

Dla niemieckiego tygodnika "Spiegel" udzielił wywiadu Charles Lister z think tanku Brookings Institution, najstarszej amerykańskiej instytucji doradczej i naukowo badawczej. Omawia powstanie i rozwój terrorystycznego Państwa Islamskiego.

Flaga Państwa Islamskiego. By Islamic State in Iraq and the Levant [Public domain], via Wikimedia Commons / Fot. wikipedia/Islamic State in Iraq and the LevantDla niemieckiego tygodnika Spiegel udzielił wywiadu Charles Lister z think tanku Brookings Institution, najstarszej amerykańskiej instytucji doradczej i naukowo badawczej. Omawia powstanie i rozwój terrorystycznego Państwa Islamskiego. To najbardziej niepokojące ugrupowanie dżihadystów na Bliskim Wschodzie. W oparciu o analizy i raporty, Lister prezentuje też metodologię przeciwdziałania organizacji PI.

Powstanie

Gość niemieckiego tygodnika zarysowuje pokrótce historię Państwa Islamskiego: "W 1999 roku, autorytet PI, Abu Musab al-Zarkawi utworzył bazę szkoleniową dla jego grupy w Afganistanie. Po inwazji Stanów Zjednoczonych na Afganistan pod koniec 2001 roku, grupa uciekała przez Iran, by ostatecznie zostać w północnym Iraku. Do roku 2003, stali się skutecznym głównym ruchem oporu dżihadystów w Iraku. Podczas okupacji Iraku, Zarkawi wyrobił markę sobie i swojej grupie. Implementacja prawa szariatu osiągała tak ekstremalny poziom, że doprowadziło to różne siły plemienne do powstania i utworzenia ruchu zwanego "Przebudzenie"." Następnie można zaobserwować ekspansję na niesłychaną skalę: "Od około połowy 2009 roku, rozpoczęło się tworzenie czegoś w rodzaju wpływu cienia. Zapoczątkowało to eskalację poziomu ataków przeciwko siłom bezpieczeństwa, kampanię zastraszania wobec miejscowych urzędników w wojsku, policji i samorządach lokalnych." Przemoc zaczęła gościć powszechnie i w niespotykanym dotąd wymiarze.

Różni w skrajnościach

Państwo Islamskie porównuje się do Al-Ka’idy, terrorystycznej organizacji, która jest autorem zamachów w Stanach Zjednoczonych, jakie miały miejsce w dniu 11 września 2001. "Obie dążą do ustanowienia państwa islamskiego na prawach szariatu, ale mają bardzo różne strategie" - to zasadnicza różnica, jaką należy dostrzec. Al-Ka’ida realizuje swoje założenia przy podejściu mniej radykalnym w porównaniu do PI. Społeczna kontrola i zarządzanie dla potrzeb zachowania optymalnych warunków politycznych są rozłożone na dłuższy czas. Nie wprowadza się zmian gwałtownych, przymusowych. Wręcz można mówić o przyjaznym nastawieniu Al-Ka’idy na opanowanych terytoriach, która nie chce ryzykować nagłej i całościowej implementacji szariatu, albowiem widoczne są oznaki znacznego nieprzygotowania w ogólnych warunkach społecznych. Występuje duża możliwość odrzucenia tych zrębów państwowości. Znakomicie uwidacznia to sytuacja w Syrii, gdzie dużą rolę odgrywa Al-Nusra, syryjska Al-Ka’ida. PI jest przy tym bezkompromisowe w o wiele większym stopniu. Na dzień dzisiejszy w Syrii następuje zmiana nastawienia, właśnie za sprawą olbrzymiego wpływu i oddziaływania Państwa Islamskiego.

Pieniądze są kluczem

Bojownicy ISIS. http://www.darkpolitricks.com/2014/08/syrian-rebels-call-for-iraq-style-us-airstrikes-against-isis/ licencja: CC3.0 / Fot. dark politricksTerroryści z PI wyrażają dość czytelną wolę samostanowienia i zastępowania oficjalnych czynników rządowych na zajmowanych przez siebie terenach, czy też w państwach, które wskazywano jako oczekujące na zmianę władzy za ich przyczyną. Lister wyjaśnia, na ile możliwa jest realizacja zapewnień PI o ewentualnym zachowaniu świadczeń społecznych, czy innych wymogów jakie stawia się dla uznania pełnoprawnych państwowości: "Pieniądze są tutaj kluczem. Dobrze wiadomo, że Pi jest niemal w całości samofinansujące się. Ich pieniądze pochodzą z kontroli i nielegalnej sprzedaży ropy naftowej i gazu, produktów rolnych jak pszenica, kontroli wody i energii elektrycznej oraz nakładania podatków w obszarach, które nadzoruje. To jest dosłownie zarabianie milionów dolarów każdego tygodnia, a wiele z tych pieniędzy jest pompowanych do usług społecznych. Znamiennym jest, że PI przedstawia sobą dokładnie to, na co wskazuje sama nazwa: to jest Państwo Islamskie." Lister zwraca też uwagę na specyficzne relacje jakie zachodzą na poziomie jednostki, pracownika: "Ludzie mogą zachować swoją pracę, ale stają się zatrudnieni przez PI, tak jak widzieliśmy to w trakcie ich tymczasowej kontroli nad zaporą w Mosulu. Poprzez groźby użycia siły, ale z płaceniem pensji, udało im się zachować specjalistów w swoim fachu, zarówno w Syrii jak i w Iraku, od kelnerów w restauracjach, aż po pracowników zapory wodnej."

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Jęsli ktoś jest zaniepokojony ilością moich komentarzy to spiesze wyjjaśnić że mocno przemyslalem od 2009 roku sytuację na Bliskim Wschodzie snując analogię do wydarzeń z 1891 roku gdy także ten rejon wrzał buntami narodów ktore wskutek budowy Kanału Sueskieg straciły dochody z karawan na jedwabnym szlaku. Wtedy spacyfikowała zbuntowany Afganistan armia królowej Wiktorii ale dopiero porozumienie trzech mocarsr Rosji , Anglii i chyba Turcji w sprawie podziału Iranu i innych krajów zapewnilo pokoj w regionie na prawie trzy dekady. Generałowie wygrywali z "tybylacami" ale potem Wiktoria wysyłala inzybierów kolejnictwa co rozwijało cale regiony. A dzisiaj tez zamiast budować autostrady na dawnyn szlaku jedwabnym zachód wysyla lotnictwo bombardujące wszystko co się da... Gniew za wojnę Busha jr jest pożywką dla dzihadu, a temu panu nikt nie stawia zarzutow?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Komentarz został ukrytyrozwiń

PI ma mocne korzenie ideologiczne i jeszcze mocniejsze finansowe?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.