Facebook Google+ Twitter

Państwo jako ubezpieczyciel - solidarność społeczna

Ubezpieczenia to totolotek - albo ubezpieczyciel ma zyski, albo ma straty. W przypadku wielkich naturalnych i terrorystycznych katastrof to państwo powinno być ubezpieczycielem i poręczycielem.

Ze społecznego punktu widzenia jest wielką rozrzutnością ubezpieczanie wszystkich budynków, statków, samolotów od nieszczęść wszelakich. Czy ktoś policzył owe koszty (operacje finansowe, sprzęt komputerowy, zakup i eksploatacja lokali, płace pracowników oraz wszelkie składki)? Wszak owi pracownicy mogliby realizować się w sferze produkcji lub innych usługach. Składki ubezpieczeniowe byłyby pobierane jako odpowiednie dopłaty do cen towarów oraz jako nieznacznie powiększony podatek od dochodów. Po katastrofie budowlanej, lotniczej, morskiej, po powodzi, trzęsieniu ziemi, epidemii itd. odszkodowania byłyby wypłacane przez Państwo z pieniędzy pozyskanych w omówiony sposób. Wysokość odszkodowań byłaby proporcjonalna do zgłaszanych opodatkowanych dochodów, przy zagwarantowaniu pewnego minimum. Tak bodaj należy rozumieć nowoczesną solidarność społeczną. Zachowana byłaby instytucja "drobnych" ubezpieczeń (od kradzieży i wypadków) oraz "wyższej rangi" jako wariant fakultatywny.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Ubezpieczenia to rachunek prawdopodobienstwa. Jeśli masz sto samochodów to po co je ubezpieczać? Lepiej odkładać należne stawki ale nie na konto ubezpieczyciela, lecz na swoje konto. Po wypadku załatwiasz sprawę danego samochodu. A pośrednik nie zarabia. To samo z polami (rolnicy). Jako obywatele powinnismy tworzyć społeczeństwo wzajemnie ubezpieczone. Ile taki Lloyd zarabia rocznie i na czym?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Masz rację, ale ja piszę o ubezpieczaniu statków, zakładów pracy i gospodarstw rolnych. Rolnicy np. nie ubezpieczają się, a to powinno być uwzględnione albo w podatkach, albo ryczałtem - jesteś obywatelem Polski, pracujesz i jesteś ubezpieczony od większych nieszczęść (susza, powódź). To jest solidarność. Bo ta od wielkiej litery to już chyba mit. Pomijam tzw. złamanie nogi, tu się zgadzam - niech każdy z osobna...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.