W poprzednim artykule przedstawiałem mity opisujące globalny potop. W niniejszym artykule zajmę się, szeroko występującym w mitologiach, motywem państwa podziemia.
W wierzeniach starożytnych ludów bardzo często obok podziału historii świata na kolejno następujące po sobie cykliczne epoki, pojawia się także podział przestrzenny, który stanowi istotny składnik myśli starożytnych. Strony świata dzielono na cztery lub na pięć części z centralnym punktem środka. Z poszczególnymi regionami łączyły się określone bóstwa, nazwy, barwy, ciała niebieskie a nawet zwierzęta (zaciekawiło mnie użycie dokładnie tych samych kolorów przy podziale świata na części, aczkolwiek przypisując im inne strony, w zupełnie obcych sobie kulturach starożytnych Chin i Azteków ). W starożytnej wizji świata oprócz poziomego podziału występował również podział pionowy. Różnie wyglądało to u różnych kultur, jednak najczęściej świat dzielił się na sferyczne niebo (składające się z kilku poziomów), ziemię oraz świat podziemny.
Świat podziemny najczęściej był utożsamiany z krainą zmarłych lub lokalizowano ją w jednej z części podziemnego świata, który podobnie jak niebo dzielono na kilka poziomów. W Mezopotamii poniżej ziemi i jej wód znajdowała się druga przestrzeń kosmiczna zwana „wielką krainą w dole”. W tej krainie Sumerowie umieścili swoja krainę zmarłych.
Przestrzeń podziemna nosiła nazwę
Kur, dosłownie „obca kraina”. Była to siedziba potężnych złych mocy, które w mitologii personifikował potwór
Kur. Ten sam potwór uprowadził do swojego królestwa boginię
Ereszkigal, która już na zawsze została w podziemnej krainie, władając nią u boku swego męża
Nergala. Do podziemi prowadził specjalny otwór. Następnie w towarzystwie przewoźnika należało przebyć rzekę „pożerającą człowieka” (najprawdopodobniej pierwowzór późniejszego
Styksu i
Charona ).