Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2360 miejsce

Państwo polskie nie chroni swoich obywateli?

Służby i instytucje polskiego państwa sprawnie działają tylko wtedy gdy chodzi o dobro rządzących. Kiedy zaś trzeba zadbać o bezpieczeństwo i interesy zwykłych Polaków państwowe instytucje i służby i nie potrafią stanąć na wysokości zadania

Many, many / Fot. https://pixabay.com/pl/photos/pieniądze/W artykule link: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/panstwo_nie_dba_o_interes_polskich_obywateli_32370 9.html, napisałem: „Trudno żyć w takim kraju, w którym obywatel w potrzebie wyrzucany jest na margines... Trudno żyć w takim kraju, gdzie obywatel jest traktowany jako tania siła robocza, w obcych a nie polskich przedsiębiorstwach”. Nie napisałem, że trudno żyć w kraju, który nie chroni swoich obywateli przed lichwiarzami i wszelkiej maści hochsztaplerami.

Służby i instytucje polskiego państwa gorliwie i sprawnie działają tylko wtedy, gdy chodzi o dobro rządzących. Kiedy zaś trzeba zadbać o bezpieczeństwo i interesy zwykłych Polaków, państwowe służby, inspekcje i organy kontrolne nie potrafią stanąć na wysokości zadania. Państwo prawa powinno chronić obywatela nie tylko przed przedstawicielami władz, ale również przed innymi obywatelami, przed przestępcami, producentami i kupcami, gangami i mafiami, przed lichwiarzami i wszelkiej maści hochsztaplerami.

Spec służby nie dały sobie rady z uchronieniem zwykłych Polaków przed największym szwindlem ostatnich lat, czyli aferą finansowej piramidy Amber Gold. Aż 10 tys. Polaków straciło wówczas oszczędności życia, na czym oszust zarobił aż 660 milionów złotych. Zastanawiające, po co nam w Polsce około 130 tysięcy przeróżnych funkcjonariuszy, utrzymywanych z państwowych pieniędzy, skoro chronią tylko władzę, a nie zwykłych Polaków?!

Głównym miejscem gdzie państwo powinno chronić obywatela są banki, parabanki i firmy pożyczkowe. Przedmiotem ochrony powinny być oprocentowania kredytów i pożyczek oraz kredyty w walutach obcych. Chociaż w 2005 r. uchwalono tzw. ustawę antylichwiarską, posłowie zafundowali nam lichwę na porządku dziennym, nowelizując w roku 2011 prawo o kredycie konsumenckim. Usunięto z ustawy zapis mówiący o tym, iż łączna kwota wszystkich opłat, prowizji oraz innych kosztów nie może przekraczać 5 procent udzielanego kredytu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Gratulacje z okazji wejścia do pierwszej 400-setki, najpoczytniejszych autorów w24.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Osoby które wzięły kredyt we frankach widziały co podpisują. Jeśli ktoś z nich myślał, że przez 10 czy 15 lat kurs waluty się nie zmieni to jest najzwyczajniej w świecie idiotą i sam powinien płacić za swoją głupotę. Nikt nikogo do brania kredytów nie zmusza.

Pani Elżbieto, bank ponosi ryzyko niewypłacalności klienta. Proszę nie wprowadzać czytających w błąd.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlaczego klient banku (jako strona nieporównywalnie słabsza), ponosi całe ryzyko, czyż zgodnie z kodeksem handlowym ryzyko nie powinno być ponoszone przez obydwie strony, jeżeli nie po równo, to w większej części przez obracającego większymi funduszami. Rzeczywiście Polska, to "Dziki kraj".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.