Facebook Google+ Twitter

Państwo się sypie - co dalej?

Niechby i Lipiński proponował Renacie Beger tylko stołek. Można by to przeboleć. Tylko czy Lipiński musi naprawdę dodawać do tego od razu cały pakiet socjalny? Piękna wizja IV RP prysła jak mydlana bańka.

Byliśmy wczoraj świadkami politycznego trzęsienia ziemi. Jeszcze w niedzielę, na słowa Jana Rokity o kupowaniu przez PiS posłów, Marek Kuchciński, szef klubu parlamentarnego PiS odpowiadał: "oszczerstwa". Gdy zobaczyliśmy, jak wygląda to na filmie, okazuje się, że wszystko jest w porządku, a takie praktyki to norma w III RP. A w IV?

Stołków ci u nas dostatek

Poseł Andrzej Tchórzewski, wczoraj w czasie programu "Teraz My" zagubiony, twierdzący, że taki sposób prowadzenia negocjacji go zaskoczył, dziś w TVP3 nie ma już ani wątpliwości, ani poczucia niesmaku wobec tego, co zobaczył. Ma za to pewność, że problem jest wydumany i o korupcji politycznej nie ma mowy.

Wygląda zatem na to, że aby nazwać to korupcją, Adam Lipiński powinien przyjść do Renaty Beger z walizką pieniędzy. Choć i wtedy pewnie wymyślono by jakieś wyjaśnienie. Nie zastanawia za to działaczy PiS skrzętne notowanie przez Lipińskiego stanowisk, jakie Beger chciałaby rozdać znajomym czy godna podziwu lekkość, z jaką gwarantował jej rządowy stołek. Dziś posłowie PiS, wbrew oczywistym faktom, tym słowom zaprzeczają. Bo przecież osoba karana nie mogłaby wejść do rządu... Jarosław Kaczyński na Renatę Beger w rządzie faktycznie nie chciał się zgodzić, ale nie przeszkodziło to Lipińskiemu twierdzić, że nie zgadza się on tylko "na razie", a Wojciechowi Mojzesowiczowi mówić, że Beger powinna się tego stanowiska trzymać.

I jak tu się bronić?

Poseł Cymański już po pierwszej w nocy stwierdził w TVN24, że wszystko to przez Platformę Obywatelską, która zerwała rozmowy z PiS-em o koalicji. Tłumaczenie tyleż pokrętne, co śmieszne. To PO kazała PiS-owi przekupować posłów? Nie miał innego wyjścia? Ponury żart. A w ogóle to, jak twierdzi Lipiński, nagrywanie bez pozwolenia jest nieeleganckie...

PiS broni się jak może. Przyznanie się do błędu czy nawet nieuczciwości, uderzenie się w pierś nie wchodzi w rachubę. I w zasadzie tego od PiS-u nie wymagam, jego sytuacja jest trudna. Zastanawiam się tylko, jak zachowałby się minister Ziobro, gdyby role były odwrócone. I kiedy zaczęłyby się procesy. Albo aresztowania.

W tym wypadku jedynym rozwiązaniem, które nie byłoby dla PiS fatalne, wydaje się zrzucenie całej odpowiedzialności na Adama Lipińskiego i stwierdzenie, że działał on sam, na własną rękę, a następnie wyrzucenie go z partii. Wyjście jednak o tyle nierealne, że Lipiński nazywany jest "trzecim bliźniakiem", w dodatku jeżeli nie działał sam, a wygląda na to, że nie działał, wcale nie musiałby trzymać języka za zębami. W takim razie przynajmniej jego dymisja.

Oszukujemy od zawsze?

Gdyby Lipiński proponował Renacie Beger tylko stołek, można by to przeboleć. W końcu wiadomo - koalicja potrzebuje głosów, a stanowiska są w negocjacjach dobrą kartą przetargową. Co prawda, też jest to kupowanie posła, ale mieszczące się jednak w z trudem akceptowalnych standardach politycznej rzeczywistości. Tylko czy Lipiński musi naprawdę dodawać do tego od razu cały pakiet socjalny? Opieka nad wekslami (łącznie z pomysłem obciążania spłatą Sejmu), stołki dla rodziny i znajomych, pierwsze miejsce na liście PiS w Pile w wyborach parlamentarnych (choć posłowie PiS, którzy najwyraźniej nie widzieli filmu, próbowali twierdzić, że w ogóle wstąpienie Beger do PiS-u byłoby niemożliwe - o czym wszakże również była mowa) i życzliwość prokuratury. To są te standardowe negocjacje? I to za jeden, jedyny głos! I nie ma w tym miejscu znaczenia, czy to ona przyszła do nich, czy na odwrót.

Minister Ziobro mówiąc dziś rano w TVN24, że w sposób pokazany w filmie prowadzi się negocjacje od 17 lat i jest tak niemal zawsze, obraża intelekt odbiorcy. Interesujące, bo na Węgrzech oszukiwano ludzi tylko 4 lata, a proszę spojrzeć, jakie wzburzenie. No chyba że minister troszkę, ale tylko troszkę, zmyśla. Sam oczywiście nigdy w takich rozmowach udziału nie brał. Powiedział w dodatku, że w takim razie korupcją polityczną należy też nazwać negocjacje koalicyjne z PO. Po usłyszeniu takich słów, po raz kolejny można pomyśleć, że minister traktuje nas jak idiotów. Otóż poinformuję ministra, że kupowanie posłów nie jest standardową praktyką parlamentarną.

Zastanawia też teatralne zgłoszenie przez marszałka Marka Jurka zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa w sprawie weksli Samoobrony, podczas gdy Adam Lipiński na filmie wyraźnie mówi o tym, że Zbigniew Ziobro po konsultacji z prawnikami twierdzi, że weksle mogą zostać uruchomione, ale uciekinierzy z partii Leppera prawdopodobnie nie będą musieli płacić, ponieważ wygrają sprawę przed sądem.

Renata Beger - Rejtan IV RP...

PiS niezwykle ułatwia opozycji prowadzenie polityki. Jarosław Kaczyński stwierdził kiedyś, że "w polityce nie ma wstydu". I faktycznie to całkowicie instrumentalne podejście do polityki i prawa ze strony PiS daje się odczuć. Kiedyś jednak, to opozycja nie będzie musiała mieć oporów przed kontrowersyjnymi ruchami. Wtedy zaś PiS nie będzie mógł krytykować. Oczywiście, wręcz uderzające są korzyści, jakie płyną z tych wszystkich zdarzeń dla polskiej demokracji i sceny politycznej w przyszłości...

Partia rządząca raz po raz daje znać, że prawo ma w głębokim poważaniu. Cały czas przeszkadzają jej Konstytucja, procedury prawne, sądy, Trybunał Konstytucyjny. Imposybilizm czyha za każdym rogiem. Zasady państwa prawnego mogą być naginane, aby tylko osiągnąć cel, a szacunek dla reguł ukształtowanych w demokratycznym systemie jest dość wybiórczy. Nie tak wygląda dojrzała demokracja. Bo okazuje się, że żyjemy w kraju, w którym obrońcami państwa prawa stają się Andrzej Lepper do spółki z Renatą Beger.

Stwierdzenie, że ten Sejm utracił legitymację do dalszego istnienia wydaje się samo rzucać na usta. Tylko czy wybory coś zmienią? Jeżeli do Sejmu wejdą ci sami ludzie, którzy po raz kolejny nie będą potrafili się dogadać, czeka nas spektakl trwający następne kilka lat. Niestety, spektakl bardzo marnej jakości. PiS może na tej aferze wiele stracić. Brutalnie skopał bowiem ideały obecne na sztandarach IV RP i uczynił jej rzeczywistą proklamację praktycznie niemożliwą. Nie jest też powiedziane, że ujawnione wydarzenia spodobają się wszystkim posłom PiS... Wątpliwe jednak, by spowodowało to wyklarowanie się nowego podziału na politycznej scenie.

PSL poddając w wątpliwość sens negocjacji o wejściu do koalicji zachowuje się odważnie. Wiadomo, że w następnym Sejmie raczej się nie znajdzie. Zastanawia więc, co w tej sytuacji zrobi Waldemar Pawlak. To od niego zależy, czy wybory odbędą się już jesienią. W takiej atmosferze ewentualna koalicja nie ma jednak szans na spokojne rządzenie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Emgieka, masz rację w swoim rozumowaniu! Jest powiedzenie, że "TONĄCY nawet brzytwy się chwyta" i tak było z PiS-em. Przecież wszyscy do jasnej cholery widzą ile trudy ponosi PiS aby utrzymać większość w Sejmie i przeprowadzić zmiany!! Jak mają to zrobić i z KIM, skoro NIKOMU te zmiany nie pasują? Prawie wszyscy mają jakieś tam grzeszki i boją się ich ujawnienia. Dlatego ci to przypomina "Nocną zmianę", bo to ma być "II Nocna zmiana" lecz tym razem nie przeprowadzona przez prezydenta, lecz przez opozycyjne partie z których każda ma coś na sumieniu. Wrzeszczą jaki to GWAŁT zrobił PiS na Rzeczpospolitej, aby ukryć swoje gwałty o wiele gorsze:-) Taka jest prawda, która zbyt wielu boli:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety, nasz Pierwszy Po Bogu chyba rzeczywiście zdołował wszystkich, którzy go wczoraj wysłuchali... Z bólem muszę przyznać rację jednemu z grona rozmówców w programie w TVP1, który zaraz po przemówieniu prowadzili Dorota Wysocka i Krzysztof Ziemiec, że charakter i ton przemówienia Premiera przypominał wystąpienia... gomułkowskie (i nie tylko te).
Z drugiej strony, to, co się stało i dzieje, przypomina JAKO ŻYWO "Nocną Zmianę" na Rządzie Premiera Jana Olszewskiego. Wszyscy czują, że Begier Tasiemka jest prowokacją skonstruowaną w określonym celu. Ale te tłumaczenia i to przemówienie...

Mimo wszystko wolę, aby to, co zapoczątkował PiS, dalej było kontynuowane. Nie gwarantują tego w ŻADEN SPOSÓB siły i partie pozaPiSowskie, więc... czekam, jak zapewne większość Polek i Polaków, jak PiS to rozwiąże... Oby sytuacja sprzed lat nie powtórzyła się... Oby...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę, że w tym Sejmie to nierealne. Za mało głosów, poza tym zbyt wielka zawierucha. W przyszłym PSL-u prawdopodobnie nie będzie, ale możliwa jest koalicja PO+lewica. Chyba bardziej niż PO+część PiS-u. Będzie ona jednak bardzo trudna ze względów zarówno historycznych, jak i programowych. Być może jednak jedyna, która będzie w stanie powstać. Ciekawe tylko, jak szybko się rozpadnie. :) Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomku, jak oceniasz prawdopodobieństwo powstania koalicji PO-PSL-SLD+elementy liberalne z innych partii? W tym albo przyszłym Sejmie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.