Facebook Google+ Twitter

Panta rhei. "Autoportret reportera" Kapuścińskiego

Stajesz naprzeciw świata. Jaki on jest? Poszatkowany, zdziesiątkowany, pełen sprzeczności, pełen ruchu, pełen niesamowicie naładowanych spraw i problemów - twierdzi Ryszard Kapuściński. Jak to opisać?

 / Fot. Autoportret reportera„Autoportret reportera” Ryszarda Kapuścińskiego daje odpowiedzieć na pytanie jak redagować informację, nie zniekształcając rzeczywistości. W zależności od tego, jak skomponujemy pewne treści, otrzymamy albo obraz bliski rzeczywistości albo całkowicie odległy – mówi Ryszard Kapuściński. Jak osiągnąć ten pierwszy? Oto twierdzenia autora książki.

Po pierwsze – Człowiek. „Najważniejszym źródłem informacji jest dla mnie przenikające do głębi poczucie, że jestem między ludźmi, że traktowany jestem przez nich jak ktoś bliski, równy i że ja traktuje ich świat podobnie". Człowiek, to według Ryszarda Kapuścińskiego, najważniejsze źródło informacji. Dziennikarstwo pozbawiane relacji z ludźmi, nie jest dziennikarstwem. Pokora i empatia, to cechy niezbędne w zdobywaniu informacji. Źli ludzie nie zrozumieją, nie wydobędą prawdy – esencji dziennikarstwa.

Po drugie – Wiedza. To ona pozwala nam na rzetelne uporządkowanie rzeczywistości. Pisanie o faktach nie może oznaczać bezrefleksyjności. Dobre dziennikarstwo, podkreśla Kapuściński, prócz opisu wydarzeń, znajduje wytłumaczenie przyczyn. Powinnością dziennikarza jest doprowadzić do zrozumienia, mówiąc, co wydarzyło się wcześniej, opowiadając całą historię. „(…) dopiero rzetelna wiedza pozwala wybrać jakiś fakt i nadać mu uniwersalne znacznie”. Kapuściński stara się, aby tego, co już było napisane, nie powtarzać. Należy wnosić coś nowego. Autor książki podkreśla wagę przygotowania dziennikarza do tematu. „W ten sposób przyzwyczajamy odbiorcę do tego, że z naszym nazwiskiem wiąże się coś istotnego”. Złożoność i ciągła zmienność świata nie pozwala na posiadanie monopolu na wiedzę, powinniśmy przyznać się do swojej ułomności. Informacja nie może być historią monofoniczną – struktura świata na to nie pozwala. „Pomimo ogólnego przekonania, że wszystko wiemy, ciągle jest jeszcze bardzo wiele rzeczy na tym świecie do odkrycia” – twierdzi Ryszard Kapuściński.

Po trzecie – Świat. „Barwy, temperatury, aury, klimaty, wszystko, co określa się, jako imponderabilia, co jest trudne do zdefiniowania, a jednak stanowi istotną część naszej pracy.” Język to sytuacja, gesty, barwa, kształt. Żeby pojąć rzeczywistość, trzeba ją przeniknąć najgłębiej i całym sobą. Zanurzyć się w świecie i zrozumieć go. „(…) nie mogę pisać, ani mówić o czymś, czego sam nie widziałem, nie przeżyłem i w czym sam nie poniosłem współryzyka” – wyznaje Ryszard Kapuściński. Ważne są nie tylko językowe metody percepcji. Informacje należy dobierać z całego pejzażu i klimatu. Rzeczywistość mówi językiem symboli. Sam Kapuściński określa się mianem tłumacza. Tylko tłumacza
nie z języka na język – ale z kultury na kulturę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.