Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Media > PAP poinformował o śmierci żołnierzy zanim powiadomiono rodziny

Pozycja materiału w rankingach:

60443 miejsce

Dział: Media

Ocena: 20pkt

Oceń:

PAP poinformował o śmierci żołnierzy zanim powiadomiono rodziny


PAP i agencja Reuters złamały embargo na informację o śmierci polskich żołnierzy w Afganistanie. Według niepisanej zasady, nie informuje się opinii publicznej o tego typu tragedii, dopóki wojsko nie powiadomi o niej rodzin ofiar.

 / Fot. PAP/Jerzy UndroDo zamachu na polskich żołnierzy w Afganistanie doszło 21 grudnia o godzinie 10.30 czasu polskiego. Polska Agencja Prasowa podała tę informację już o godzinie 11.17, za nią zrobiły to inne media. Wcześniej podobnie postąpiła agencja Reuters. Stało się to zanim wszystkie rodziny ofiar zamachu zostały o nim powiadomione - informuje Press.pl.

"Mieliśmy dylemat, czy publikować tę informację. Wcześniej zrobił to Reuters. My potwierdziliśmy ją w trzech źródłach w rządzie. Nie mieliśmy wyboru." - tłumaczy decyzję Wojciech Kaźmierczak z PAP.

Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych potwierdziło informację o godzinie 12.45, po tym jak media za PAP-em rozpowszechniły ją.

Jacek Sońta, rzecznik prasowy MON tłumaczy, że zasada embarga informacyjnego obowiązuje dlatego, by tragiczna wiadomość została przekazana w sposób godny. "Lepiej, gdy rodziny dowiadują się najgorszego od przedstawicieli armii, którym towarzyszą psychologowie umiejący w takiej sytuacji pomóc" - mówi.



Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Zobacz także:


Komentarze: 12

Sortuj komentarze:

Grzegorz Laskowski 27.12.2011 15:14

Ocena: Ocena pozytywna 0 Ocena negatywna 0

Żołnierzom trzeba powiedzieć jasno: gęsi gęsi do domu lub na Misje Pokojowe!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukasz Brzezicki 23.12.2011 12:41

Ocena: Ocena pozytywna 0 Ocena negatywna 0

straszne..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artur Wojnowski 23.12.2011 11:33

Ocena: Ocena pozytywna 0 Ocena negatywna 1

Sprawa nie jest jednoznaczna.

Godzinę 10:30 "naszego czasu" wymyślili sobie dziennikarze. Komunikat MON nie podaje godziny.

Tusk składając kondolencje mówił o informacji "przed godz. ósmą":
http://www.youtube.com/watch?v=2Lpj4c2Axw4

Najprawdopodobniej była więc to godz. 10:30 miejscowego czasu, a więc 7:30 polskiego.
Reuters podał wiadomość o 11:04 naszego czasu.

Co miał zatem zrobić PAP ?
(podał wiadomość o 11:19)

Pamiętajmy, że ich zadaniem jest informować.
Jasne, że można życzyć sobie "odpowiedniego" załatwienia sprawy. Ale informacja jest nadrzędna. Można sobie wyobrazić, że ktoś chciał z jakichś powodów opóźnić podanie do publicznej wiadomości, etc..
Poza tym MON miał i tak prawie 4 godziny. A pierwsze newsy oczywiście nie podawały nazwisk.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 23.12.2011 10:09

Ocena: Ocena pozytywna 2 Ocena negatywna 1

Ponieważ pamiętam czasy totalitaryzmu, kołchoźniki na ścianach klepiące przemówienia o imperialistach zrzucajacych stonkę na polskie ziemniaki, oraz oraz radosnymi piosenkami (Wio koniku, a jak sie postarasz....) - pamietam rownież, że o samobojstwach wiadomo było z ambony, bo ksiądz odmawiał pokropku. Totalitaryzm nie nie pozwalał podac wiadomości, że Królak radzieckiego kolarza przed metą potraktował pompka rowerową...teraz byłby to news dla pierwszego paparazziego, który dopadłby czoło wyścigu. Itak dalej - kto pamieta, ten wie, o czym mówię.
Co do śmierci żołnierzy, ktorzy ginęli wówczas w trakcie ćwiczen na poligonach,żadni dziennikarze nie mieli o tym pojęcia i żadne gazety o tych sprawach nie pisały. Rodziny miały trzymac "morde w kubeł" i to był totalitaryzm, na temat którego teraz niektórzy mają obsesję wynikająca nie z własnej pamięci, ale z jednostronnej lektury i prania mózgu przez specjalistów od potępiania wszystkiego co w tym kraju sie rusza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magda Wieczorek 22.12.2011 22:42

Ocena: Ocena pozytywna 3 Ocena negatywna 0

Panie Marku przykra to sensacja, zwłaszcza dla najbliższych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Chorążewicz 22.12.2011 21:44

Ocena: Ocena pozytywna 2 Ocena negatywna 1

Co się robi dla sensacji, możemy zobaczyć tutaj: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Arkadiusz Gębka 22.12.2011 20:21

Ocena: Ocena pozytywna 2 Ocena negatywna 0

Mam nadzieję, że Reuters i PAP po "zaliczeniu" takiej wpadki nie będą w przyszłości "maglem"...:(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miroslaw Kraszewski 22.12.2011 19:29

Ocena: Ocena pozytywna 3 Ocena negatywna 2

Marek Chorążewicz Dzisiaj 18:19
"Jest to bardzo przykre zjawisko obserwowane na całym świecie, nie tylko w krajach totalitarnych."
============================

Tak, tyle ze w krajach totalitarnach dzieje sie to na rozkaz. PAP: "Nie mieliśmy wyboru". Dziennikarze ktorzy publikuja takie niusy sa nie tylko bezkarni, lecz wrecz nagradzani. Moja krytyka tego rodzaju dziennikarstwa polegajacego na oglaszaniu samobojstwa zanim lekarz zbadal denata jest cenzurowana (tutaj, S24). Wiec chyba nie ma watpliwosci co do stanu zurnalistyki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Chorążewicz 22.12.2011 18:19

Ocena: Ocena pozytywna 3 Ocena negatywna 1

Wielu dziennikarzy czy korespondentów w pogoni za sensacją nie uszanują dzisiaj już żadnych reguł, pisanych czy zwyczajowych. Rzeczywiście, działają jak paparazzi. Liczy się tylko news. Jest to bardzo przykre zjawisko obserwowane na całym świecie, nie tylko w krajach totalitarnych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Jenner 22.12.2011 17:44

Ocena: Ocena pozytywna 4 Ocena negatywna 0

Wyjątkowo bezczelne tłumaczenie dziennikarza z PAP: "Nie mieliśmy wyboru". Pracownicy firmy, która dumnie nazywa siebie "jedną z najbardziej poważanych marek medialnych", zachowali się w sposób właściwy najgorszego sortu paparazzim.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.