Facebook Google+ Twitter

Papamobile a sprawa Polska

Weekendowy „Dziennik” donosi sensacyjną wiadomość o pojednaniu (przebaczeniu?), którego nie było. Kolejny raz odkrywanie „mrocznej przeszłości” III RP nikomu nie służy. Ani śp. Janowi Pawłowi II, ani byłem prezydentowi, ani "Dziennikowi".

Historia zaczyna się podczas siódmej pielgrzymki papieża Jana Pawła II do Polski. A właściwe zaczyna się wraz z jej końcem. Można pokusić się wręcz o stwierdzenie, że opowieść rozpoczęła się od końca. Co zresztą już jest zdecydowanie podejrzane – jaka historia może bowiem kończyć się na początku i zaczynać na swym końcu? W każdym razie, kiedy papież opuszczał ojczyznę 17 czerwca 1999 roku, stała się rzecz – może nie tyle niesłychana – co dla wielu osób nie do pomyślenia. Ojciec Święty zaprosił do swojego papamobile ówczesnego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego z małżonką.

Wydarzenie to było doniosłe z wielu przyczyn. Przede wszystkim prezydent Polski jako jedyny spośród przywódców politycznych państw dostąpił zaszczytu bezpośredniej podróży w towarzystwie papieża. Dopatrywano się w nim przebaczenia dla byłego komunisty (czy realnego socjalisty). Niebagatelne znaczenie miały również przyszłoroczne wybory prezydenckie. Prawdopodobnie dla wielu Polaków krótki, lecz wspólny przejazd do trybuny honorowej na krakowskim lotnisku, stał się sygnałem, które mniejsze zło należy w trakcie głosowania wybrać – jako że wybór jakiegokolwiek polityka upatrywany jest wśród rodaków jako zło konieczne, trzeba postarać się, aby wskazane zło było przynajmniej mniejsze.

W tej oto (nie)wiedzy byliśmy, żyliśmy i sądziliśmy, że będziemy trwać już na wieki. Lecz oto wraz z „Dziennikiem” przyszło na świat uwolnienie od fałszu; niekoniecznie przez kogoś szczególnie pożądane.

Prawda was (nas?) wyzwoli


Okazuje się, że – jak zwykle – prawda była zupełnie inna. Wszystko co widziały, a raczej, co wydawało się, że widziały miliony Polaków przez ekranami telewizorów oraz kilkanaście tysięcy żegnających papieża Jana Pawła II na lotnisku, było manipulacją. Dodajmy, zapewne perfidną. Wręcz spiskiem. Prawdopodobnie, kolejnym zaplanowany z premedytacją działaniem mrocznego układu rozciągającego się nad całą ówczesna III RP.

Papież nie zapraszał. Papież nie przebaczył. Tak naprawdę, Papież nie wiedział z kim jedzie. Ba, w skrajnym przypadku tej nowej przypowieści, papież nawet nie wiedział, że ktoś wsiadł do jego Papamobile. To wszystko mrzonka i jedynie fikcja. Gra pozorów, której nieświadomym autorem okazuje się kardynał Stanisław Dziwisz, ofiarą Jan Paweł II, a niezasłużonym trifumatorem, Aleksander Kwaśniewski.

Tak oto ponownie należy napisać historię, lecz tym razem już właściwie – od początku do końca. Prawda jest taka, że prezydent nie jechał z papieżem. Prezydent jechał na spotkanie z papieżem, a niewygodna zbieżność czasu (przejazdy przed obliczem wiernych) i miejsca (papamobile) była co najwyżej przypadkowa. Teraz najlepiej byłoby cofnąć się w czasie i rozpisać ponownie wybory prezydenckie Anno Domino 2000. Jaka szkoda, że nie można tego uczynić.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Prawda, która wyzwala, jest prawdą o Jezusie.

"Mówił więc Jezus do Żydów, którzy uwierzyli w Niego: Jeżeli wytrwacie w słowie moim, prawdziwie uczniami moimi będziecie i poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi.
(Ew. Jana 8:31-32, Biblia Warszawska)

Odnoszenie tego fragmentu Pisma Świętego do innych sytuacji jest nadużyciem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) za artykuł

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za każdym razie gdy mówią: "trzeba ustalić prawdę", pytam "czyją"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komus, z jakichs niejasnych przyczyn trzeba sie podlizać. A może chodzi o "przedobrzenie" zyciorysu papieża, który wszak ciągle jeszcze jest badany w celach beatyfikacyjnych? Czy aby zezwolenie na Kwasniewskiego nie kładzie sie czarna plama na białym "nie subito świetym" ?
Papiez nie wiedział? Co za bzdura. Każdy moment wizyty zaplanowany przez specjalistów watykańskich, którzy całe miesiące przed wydarzeniam ustalali z miejscowymi władzami każdy krok i procedurę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.