Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

113361 miejsce

Papierologia stosowana

Kto myślał, że biurokracja w Polsce, to szczyt wszystkiego, zapewne nigdy nie załatwiał niczego we Francji. Mieszkam tu od pewnego czasu i czasem mam wrażenie, że jestem pełnoetatową studentką papierologii stosowanej. I dobrze mi z tym!

Od pewnego czasu mieszkam nad Sekwaną. Elegancja-Francja, Paryż i te sprawy... Jestem studentką. Tyle, że bardzo często mam wrażenie, że studiuję na dwóch kierunkach, bo do tego, który sama sobie wybrałam, doszedł drugi, jakby przypisany mi z urzędu - papierologia stosowana, czasem przybierająca formę procedurologii stosowanej. Papierologia ta osiąga czasem, moim skromnym zdaniem, poziom absurdu. Ot, na przykład taka prosta sprawa, jak otwarcie konta w banku. W Polsce wystarczy dowód osobisty plus ewentualnie legitymacja studencka. We Francji trzeba dostarczyć zaświadczenie o zakwaterowaniu - papierek, który poświadczy, że ja faktycznie mieszkam tam, gdzie mieszkam. Jeśli zmieniam adres, nie mogę po prostu pójść i podać nowego adresu do korespondencji, potrzebne jest nowe zaświadczenie... Jak się nietrudno domyślić, konto w banku, to tylko wstęp do prawdziwej papierologii.

Od początku mojego pobytu we Francji dość często zdarzało mi się na to narzekać i tylko czekałam, w którym momencie zapytają mnie o numer buta albo o ulubiony kolor. Na razie nie zapytali. A ja od niedawna przestałam narzekać. Zdałam sobie bowiem sprawę z tego, że papierologia, to taki układ między mną a Francją, rodzaj symbiozy: ja im dostarczam dokumenty, papierki, świstki, kopie, zaświadczenia, a oni mnie za to wspierają. I wszyscy są zadowoleni. W każdym razie ja jestem.

Weźmy na przykład zakwaterowanie. Spory to wydatek, zwłaszcza w Paryżu. Ale istnieje instytucja przyznająca dofinansowanie do zakwaterowania. Oczywiście trzeba ich poczęstować stosowną porcją papierów, potem dosłać kolejne. Ale dofinansowanie jest, regularnie, co miesiąc. Zatem było warto. Podobnych przykładów jest wiele.

Osobiście, niedawno zaczęłam się specjalizować w procedurologii stosowanej z zakresu kultury. Otóż merostwo Paryża oferuje młodym mieszkańcom (do 30 roku życia) możliwość tak zwanego "odchamiania" po zniżkowych cenach lub nawet całkowicie za darmo. Oferta nie jest może powalająca, ale jest i na pewno każdy chociażby od czasu do czasu znajdzie coś dla siebie. Wszystko elegancko opisane na stronie internetowej. Trzeba się tylko ruszyć i odebrać zniżkowy kupon lub wejściówkę a potem zażywać kulturalnych rozrywek.

To właśnie moje kulturalne eskapady z ostatniego tygodnia skłoniły mnie do dłuższej refleksji na temat papierologii. Owszem, bywa ona męcząca i upierdliwa. Ale warto też mieć na uwadze płynące z niej korzyści. Krótko mówiąc stwierdziłam, że studiowanie papierologii całkiem mi odpowiada. Zdobywam więc kolejne stopnie wtajemniczenia i zbieram profity.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Rozumiem, Michale, że jako student nie skorzystałeś nigdy z żadnego stypendium? Podążając Twoją logiką, powinno się też znieść stypendia typu Erasmus, bo przecież "składają się" na nie wszyscy europejscy podatnicy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Osobiście uważam francuską papierologię za największe zło świata (patrz mój awatar) i widzę w niej więcej złego niż dobrego. Nie mam nic osobistego przeciw Autorce, ani żadnym innym studentom, ale wolałbym, żeby sobie finansowali studia i mieszkania z własnych (rodzinnych?) pieniędzy, a nie z moich (tak, płacę podatki we Francji) !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli ktoś zamierza studiować lub mieszkać we Francji, na pewno powinien się nastawić, że papierologia stanie się częścią jego życia ;) A tekst napisałam właśnie po to, żeby uwydatnić fakt, że owszem - są papierki, świstki, chodzenie, czasem sporo zachodu, ale są też profity, więc uważam, że warto się zakręcić. Możliwości jest o wiele więcej niż te, o których wspomniałam, ale nie chciałam robić z tego listy wszelkich pomocy i dofinansowań ;) Kto chciałby wiedzieć więcej, zapraszam na priv :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miło, że dzielisz się takim doświadczeniem. Może ktoś planujący studia będzie juz na "papierologię" przygotowany dzieki Twojemu artowi? :)
Swoja drogą rzecz o tyle ciekawa, że - jak powiadasz - funkcjonuje w druga stronę bez zgrzytów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.