Facebook Google+ Twitter

Papież – człowiek wielkiej dobroci, prostoty i skromności

Papież Franciszek, od początku pontyfikatu – zdaniem obserwatorów - zaskakuje. Zaskakuje nieprzeciętną dobrocią i prostotą, skromnością i uczciwością, szacunkiem dla biednych i bezdomnych oraz chęcią niesienia dobra potrzebującym.

 / Fot. Wikipedia, Autor:Casa RosadaTakie cechy prawdziwego przywódcy duchowego – katolików, ale przecież nie tylko – nabył zapewne w rodzinie i przywiózł z sobą, ze swojej dumnej ojczyzny Argentyny, gdzie jako arcybiskup Buenos Aires, każdego dnia był wśród biednych, bezdomnych i odrzuconych, spotykał się z nimi na ulicach, rozmawiał i starał się im pomagać. Do pracy jeździł metrem, autobusem lub rowerem, a następnie przechadzał się ulicami pieszo. Interesowały go ulice dzielnic biedy, wszak sam jako członek 5-osobowego rodzeństwa z ubogiej rodziny emigrantów włoskich, znał zbyt dobrze smak biedy.

Buenos Aires – obszerna, gwarna, tętniąca życiem stolica państwa, z 2,7 mln mieszkańców, ze swoim starym zabytkowym centrum, luksusowymi osiedlami położonymi pośród parków i lasów oraz wielkimi skupiskami dzielnic biedoty (liczącej blisko miliona ludzi) - była od początku jego wielką, wszechstronną szkołą życia. To tutaj dorastał, pobierał nauki, pracował, m.in. w charakterze nauczyciela literatury i psychologii oraz kształtował swoją psychikę i spojrzenie na świat, późniejszy kandydat na przyszłego papieża.

Teraz już papież Franciszek, może śmiało konkurować ze swoimi braćmi duchownymi, bogatą wiedzą o życiu i pracy, służbą Bogu, Kościołowi i ludziom. Może też nauczać i konwersować w pięciu językach, którymi biegle włada: włoskim, niemieckim, angielskim, francuskim i hiszpańskim. Uczył się również portugalskiego, łaciny i greki. Dzisiaj, w Niedzielę Palmową, zagadnął na placu św. Piotra do Polaków w naszym języku, co należy odczytać jako znak czasu, który może być proroczy dla Kościoła w Polsce.

"Myślałem o niej i myślałem"

W 2012 roku kardynał Jorge Mario Bergoglio udzielił wywiadu, w którym wyraźnie sugerował, że obowiązująca od tysiąca lat katolickich księży, zasada celibatu "może się zmienić". Przyszły papież, o czym oczywiście nie wiedział, że nim będzie, podkreślił, że według niego - księża katolickich kościołów wschodnich, którzy tradycyjnie mogą zawierać małżeństwa, "są bardzo dobrymi kapłanami".

Papież Franciszek, będąc jeszcze arcybiskupem Jorge Mario Bergoglio - w rozmowie z dziennikarzami - wyznał szczerze, że sam za młodu był "kuszony przez kobietę". Miało to miejsce na weselu u wujka. "Byłem oczarowany dziewczyną, którą poznałem na weselu" – wyznał redaktorom. "Byłem zaskoczony jej urodą, intelektem. Oczarowała mnie na dłuższą chwilę" - dodał Jorge Mario Bergoglio, wspominając z przyjemnością lata swojej nauki w seminarium, o czym czytamy w Papież dopuszcza zniesienie celibatu.

Jak przyznaje - "Myślałem o niej i myślałem. Kiedy wróciłem po ślubie wujka do seminarium, nie mogłem modlić się przez ponad tydzień, ponieważ gdy próbowałem to robić, dziewczyna pojawiała się w mojej głowie" – zdradził dziennikarzom.

Przyszły papież Franciszek mówił o tym w wywiadzie, przetłumaczonym na język angielski i opublikowanym dopiero 19 marca 2013 roku, przez katolicki serwis aleteia.org. W opinii przyszłego papieża "zasada celibatu to kwestia dyscypliny, a nie wiary". "Może się zmienić" – ocenił wtedy. Jorge Mario Bergoglio, jako arcybiskup zaznaczył, że kapłani obrządku wschodniego, nie muszą przyjmować celibatu i wcale nie przeszkadza im to w dobrym wypełnianiu obowiązków księży.

"Dyscyplina celibatu trzyma się mocno"

Czasem – jak mówił - "żartuję z nimi, że wprawdzie mają żony, ale nie zdają sobie sprawy, że w ramach umowy dostali także teściowe" - powiedział w zeszłym roku dzisiejszy papież. Jego zdaniem osoby, które naciskają dzisiaj na rezygnację z celibatu w Kościele katolickim, cechuje niewątpliwie "pewien pragmatyzm".

Kardynał Jorge Mario Bergoglio podkreślił jednak z naciskiem, że obecnie "dyscyplina celibatu trzyma się mocno", bo ma za sobą długą, "tysiącletnią tradycję". Dodał przy tym, że księża powinni rezygnować z czynienia posługi duchownej, jeśli nie mogą powstrzymać się od "kontaktów seksualnych" - podaje serwis nbcnews.

Podczas sobotniego spotkania (23 marca) w Castel Gandolfo, z byłym papieżem Benedyktem XVI, gdzie obecnie mieszka emerytowany biskup Rzymu, urzędujący papież Franciszek, mając specjalnie przygotowany dla niego honorowy klęcznik - wziął za rękę Benedykta XVI i poza protokołem pokazał mu, że chce modlić się, klęcząc obok niego. "Jesteśmy braćmi" - powiedział papież Jorge Bergoglio do swego poprzednika – czytamy w spotkanie Franciszka i Benedykta XVI. Kamery filmowe pokazały historyczne ujęcie obu "braci" w bieli, modlących się razem przed kopią obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej.

Telefon papieża do kiosku z prasą

Na innym uwiecznionym ujęciu, ze wspólnego spotkania, urzędującego i byłego papieża w bibliotece w Castel Gandolfo, pokazano scenę z momentu wręczenia Benedyktowi XVI przez papieża Franciszka obrazu Matki Boskiej Pokornej. "Niech będzie mi wolno powiedzieć; pomyślałem o Waszej Świątobliwości, o Jego pontyfikacie" - mówił urzędujący papież do swojego poprzednika. Emerytowany biskup Rzymu Benedykt XVI, przyciszonym i łamiącym się głosem, podziękował za wręczony podarunek.

Kolejnym zaskoczeniem wczorajszego dnia był niespodziany a nawet szokujący telefon papieża Franciszka do właściciela kiosku z prasą w Buenos-Aires, w którym miał zamówioną prenumeratę gazet. Zatelefonował więc kardynał Bergoglio do kioskarza, aby anulować zamówienie, które złożył przed wyjazdem na konklawe.

Tradycyjnie, popularny arcybiskup Buenos Aires, w każdą niedzielę wstępował do kiosku i zabierał plik zamówionych gazet. Robił to około 5.30 rano, na chwilę przed tym, jak autobusem odjeżdżał, aby nieść "pomoc biednym w Lugano". "Myślałem, że to żart, gdy usłyszałem w słuchawce, że dzwoni kardynał Jorge" - mówi Louis Del Regno, właściciel kiosku, o czym pisze za BBC News Gazeta.pl. "Serio, tu Jorge Bergoglio, dzwonię z Rzymu" - powiedział do kioskarza papież Franciszek.

Był w szoku, miał w oczach łzy

"Byłem w szoku. Do oczu napłynęły mi łzy i nie wiedziałem, co powiedzieć" - mówił kioskarz dziennikarzom. "Papież podziękował mi za dostarczanie prasy i życzył wszystkiego najlepszego mojej rodzinie" – dodał kioskarz. Zapytał papieża, "czy jest szansa, że jeszcze kiedyś go zobaczymy tu, w Buenos Aires". Franciszek odpowiedział, że "w najbliższym czasie może to być bardzo trudne, ale zawsze będzie z nami" - opowiadał dziennikarzom Louis Del Regno.

Dzisiaj także papież Franciszek zaskoczył, przede wszystkim Włochów. Włoski dziennik "Il Sole-24 Ore"opublikował w niedzielę, 24 marca, manifest papieża przeciwko korupcji. To – jak podają media - fragment książki napisanej przez kardynała Jorge Mario Bergoglio jeszcze w Argentynie, pod tytułem: "Wyleczyć się z korupcji", która ma ukazać się właśnie we Włoszech.

Korupcja to "jeszcze jeden grzech więcej"

Tekst, określany przez Interia.pl - "mową oskarżycielską dawnego arcybiskupa Buenos Aires, jest dogłębną analizą mechanizmów powstawania i szerzenia się korupcji, która - jak podkreśla autor - wyniszcza moralność". Kardynał Jorge Bergoglio napisał stanowczo, że można ludziom wybaczyć "wiele grzechów, ale nie korupcję".

"Bardzo dobrze nam zrobi, jeśli - w świetle Słowa Bożego - nauczymy się rozpoznawać różne przypadki korupcji, które nas otaczają i nam zagrażają ze swymi pokusami" - stwierdził w książce kardynał Jorge Mario Bergoglio.

Według Interia.pl w manifeście przeciwko korupcji kardynał radzi i naucza: "Bardzo dobrze nam zrobi, jeśli będziemy powtarzać jeden drugiemu: "Grzesznik tak, osoba skorumpowana - nie!" I będziemy mówić to z niepokojem, by nigdy nie zdarzyło się, że zaakceptujemy korupcję, jako jeszcze jeden grzech więcej".

Wcielając się w rolę kosmetologa i psychologa, arcybiskup pisze obrazując groźnych winowajców zła społecznego: "Skorumpowany ma minę: co złego, to nie ja; ma minę "świętoszka", jak mówiła moja babcia. Zasługuje na doktorat honoris causa w dziedzinie kosmetyki społecznej"- podkreślił obecny papież jeszcze jako kardynał. Wyraził też opinię, że "najgorsze jest zaś to, że ktoś taki sprawia, że mu się wierzy".

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

"Pani Barbaro. Po tym, jak papież Franciszek przemówił dzisiaj po polsku, można oczekiwać, że zbliża się wielkimi krokami w kierunku bliższego poznania sytuacji w środowisku Kościoła w Polsce. Dojdzie także m.in. do Torunia i Gdańska."

To tak, jakby twierdzić, że jeśli Barack dla jaj przywita się z Bronkiem słowami "dzień dobry", to mamy zagwarantowane wizy.

Przecież to zagranie czysto PR-owe. Benedictus też coś tam na początku bełkotał po polsku, tak dla zrobienia sympatycznej szopki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trudno powiedzieć czy papież coś zmieni. Niestety tak do końca nie wiemy ile z nawet z widzialnych przez niego reform jest w jego "mocy". Dopóki jednak ogromny procent kleru będzie czynem wypaczał głoszone przez siebie nauki - nie powinniśmy się spodziewać zmian na lepsze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe, że w ogóle istnieją "szalenie zaangażowani katolicy", dla których wybrany dopiero co (w ten sam sposób co pozostali) papież nie jest autorytetem. Przecież to jest całkowicie bez sensu. :D
Cokolwiek mi to przypomina zjawisko prezydenta "wybranego przez pomyłkę"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Panie Marku
wszystkie skrajności są niebezpieczne ..
Nie podoba mi się wszystko na tym portalu skrajnej prawicy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Elżbieta Szychlińska Dzisiaj 20:32

Pani Elu... Co tam takiego strasznego? Nie zna Pani tego przysłowia: "jeszcze się ten nie urodził, który by wszystkim dogodził"?

Gdyby był pyszałkowaty i wyniosły - źle. Jest taki, jaki jest - jeszcze gorzej...

Ciekawe co mają do zaoferowania twórcy tej strony?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zajrzałam na ten portal - Straszny !

Komentarz został ukrytyrozwiń

To człowiek wielkiego serca, normalni ludzie pokładaja w nim nadzieję na zmiany na lepsze ... ale ! Polskie skrajne środowiska prawicowe już go atakują ... aż wierzyć sie nie chce, że w są takie portale :
http://www.ziemiamielecka.pl/?p=31721

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pokładam w Ojcu św Franciszku ogromne nadzieje .
Dojdzie , dojdzie do naszych sławetnych miast . Skończy się obwinianie o ateizację , niszczenie kościoła a zacznie porządki od siebie .
Na mojej plebani jest 5 księży , każdy ma samochód a po księdza na pogrzeb jedzie żałobnik.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Barbaro. Po tym, jak papież Franciszek przemówił dzisiaj po polsku, można oczekiwać, że zbliża się wielkimi krokami w kierunku bliższego poznania sytuacji w środowisku Kościoła w Polsce. Dojdzie także m.in. do Torunia i Gdańska.

Komentarz został ukrytyrozwiń

oj, chyba ciężko będzie polskim proboszczom pójść za papieskim przykładem, czy przesiądą się na rower i autobus? czy nie odmówią chrztu dzieciom kobiet niezamężnych? itd..itd. ? Wydaje mi się , że polskie plebanie czeka ogromne wyzwanie, a ojca dyrektora moc krytycznych spojrzeń i może wreszcie ograniczeń?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.