Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3412 miejsce

Papież do księży: nie musicie jeździć najdroższymi samochodami

"Boli mnie serce, gdy widzę księdza lub zakonnicę w najnowszym modelu auta - mówił papież księżom i zakonnicom. Potem rzekł z przekąsem, że nie chodzi o to, aby "wszyscy zamienili auta na rowery". Samochody są potrzebne, ale...

 / Fot. Wikimedia CommonsPapież Franciszek wielokrotnie powtarzał, że Kościół powinien być ubogi i dla ubogich. W polskim Episkopacie spotkał się z tego powodu z dość ostrą krytyką, wygłaszaną przez biskupów nie wprost, lecz okrężnie i najdziwaczniej obronnie. Bo – jak argumentowano – Kościół polski jest ubogi, biedą wiernych i społeczeństwa, ale bogaty duchem – stawia nowe kościoły, daje na tece, idzie z pomocą potrzebującym.

Zobacz zdjęcie - Papież Franciszek /Shutterstock) - dziennikpl.

Ostatnio papież Franciszek, podczas mszy dla przyszłych duchownych, ostro uderzył w księży, którzy afiszują się bogactwem. Ostrzega i poucza księży przed "radościami tego świata" i radzi, aby pozbyli się luksusowych towarów i dóbr.

"Boli mnie serce, gdy widzę księdza lub zakonnicę w najnowszym modelu samochodu" - mówił w Watykanie papież księżom i zakonnicom. Potem mówił z przekąsem i żartem, że nie chodzi mu o to, aby "wszyscy zamienili auta na rowery". Samochody – owszem - są potrzebne. Ale wybierajcie skromniejsze modele. Pomyślcie o dzieciach umierających z głodu i zaoszczędzone pieniądze przekażcie im - stwierdził papież, o czym pisze dziennik.pl - Papież poucza księży.

Zwracając się do przyszłych księży i zakonnic, w trakcie mszy odprawianej na zakończenie ich czterodniowej pielgrzymki do Rzymu, z okazji Roku Wiary, papież Franciszek porównał czas, w którym się znajdują, jako okres odkrycia i weryfikacji powołania - do tradycyjnych zaręczyn. Jak podkreślił, robotnicy na żniwo Pańskie nie są wybierani poprzez kampanie reklamowe, czy apele o służbę i wielkoduszność, lecz są wybrani i posyłani przez Boga.

I dodał: powodzenie waszej przyszłej misji, owocność głoszenia Ewangelii, nie zależy od sukcesu, ani też od niepowodzenia - według kryteriów ludzkiej oceny, ale od upodobnienia się do logiki Jezusowego krzyża, która jest logiką wychodzenia z siebie i obdarzania sobą, logiką miłości. Na koniec homilii, papież życzył przyszłym księżom, zakonnikom i zakonnicom, aby nieśli ludziom wiarę, nadzieję i radość Bożej pociechy.

Papież Franciszek, mówiąc o potrzebie rezygnacji księży z bogactwa i luksusowych towarów, nie pierwszy kierował te słowa pod adresem naszego duchowieństwa, które kojarzy się z "radościami tego świata" i wielkopańskim, zamożnym życiem w luksusach. Plebanie stawiane obok nowych kościołów, nierzadko wymiarami przewyższają świątynie, a wewnątrz obsługa kucharek, lub księży traktowanych w roli gońców i osób usłużnych i posłusznych w spełnianiu wszelkich zachcianek, o każdej porze dnia i nocy - księdza czy biskupa. No i drogie limuzyny, bijące w oczy wiernych, luksusem i bogactwem.

Zobacz zdjęcia samochodów biskupów (19) - Volkswagen passat (zdjęcie ilustracyjne) - dziennik.pl - Galeria samochodów polskich biskupów.

Wśród samochodów szarych duchownych i polskich biskupów, dają się zauważyć: lexus, audi, volvo, volkswagen. Wjeżdżają do garaży wyposażonych w nowoczesne zabezpieczenia oparte na kosztownych antywłamaniowych bramach i wymyślnych zamkach. Najdroższe limuzyny duchownych kosztują czy kosztowały nawet 300 tys. złotych. Zobacz wyżej, czym jeżdżą - jakimi autami, przedstawiciele kościoła katolickiego w Polsce.

Zobacz zdjęcie - źródło: pinterest.com - aron.com.pl - Zabezpieczenie garażu.

Metropolita gdański, abp Sławoj Leszek Głódź, biskup generał (były biskup polowy Wojska Polskiego) – jak wynika z informacji dziennik.pl - jeździ po kraju volkswagenem passatem sprzed modernizacji. Takie właśnie auto w salonie miało kosztować ok. 100 tys. zł. Natomiast abp Józef Kowalczyk - były nuncjusz apostolski, dziś metropolita gnieźnieński i prymas Polski, podróżuje volvo S80 - nowe miało kosztować około 170 tys. złotych.

Arcybiskup senior Henryk Muszyński, w opinii gazety "Fakt", ma jeździć audi A6 (starej generacji). Nowe podobne auto kosztowało kiedyś około 200 tys. złotych. Biskup łomżyński Janusz Stepnowski, zdaniem dziennika.pl, podróżuje audi A8 wcześniejszej generacji. Takie nowe auto w salonie miało kosztować około 300 tys. złotych. Biskup Kazimierz Ryczan, który rządzi diecezją kielecką od 1993 roku, według "Faktu" podróżuje hybrydowym lexusem RX 450h. Taki SUV w salonie japońskiej marki miał kosztować około 300 tys. zł.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (20):

Sortuj komentarze:

Panie Stanisławie, prawdę trzeba mówić i pisać. Mam jeszcze jedną historyjkę, która spowodowała, że teraz do Boga mi bliżej po linii prostej, niż przez pośredników. Wiem , że tak jak wśród nas, zwyczajnych ludzi i tam , w kościele znajdują się wspaniali księża. Pewnie zostali nimi z powołania. Szkoda, że koledzy po fachu niszczą ich wizerunek.
Historyjkę zostawię dla siebie , a Panu bardzo dziękuję, że mogę śledzić na bieżąco ważne sprawy, tętniące swym życiem tak daleko ode mnie. Pozdrawiam serdecznie !

Komentarz został ukrytyrozwiń

A mnie kiedyś zdziwiło, że chłopina, który dawał na tacę więcej, niż wydawał na jedzenie, po śmierci nie miał zapewnionego pochówku. Był problem, bo zmarły wierzył w Boga i kościół:) i co teraz? W co wierzył ksiądz? może nie trudno się tutaj domyślić... Nie każdego stać, tym bardziej po śmierci, na opłacenie swojej ostatniej drogi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trudno będzie się od luksusu odzwyczaić . Do drogich samochodów dodam pałace w których mieszkają nasi hierarchowie . Ale nie tylko ,przy parafiach [ u nas na każdym osiedlu jest kościół ] wybudowane są ogromne domy parafialne .

Ile kosztuje utrzymanie tych dóbr ?
Dziwi mnie też ,że każdy ksiądz na parafii ma auto . U nas 5 .
Dziwi mnie też ,że żałobnik musi jechać po księdza do pochówku i potem go odwieść .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stanisław Kan 10.07.2013 11:24
Panie Stanisławie. Tadeusz Rydzyk miał maybacha i pewnie nadal ma, tylko być może ostatnio trzyma go głęboko w garażu. Bo mimo wszystko papież go co nieco lęka wezwaniami do życia księży w skromności i ubóstwie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Barbara Figurniak Wczoraj 22:08
Pani Basiu. Dzięki piękne za miłe słowa. Proszę nie namawiać mnie do pisania zbyt często takich tekstów. Bo czuję, że chce Pani, abym nie miał po śmierci godnego pochówku. Przecież każdy wielebny wymaga wobec siebie bałwochwalstwa i czołobitności, a pisanie krytycznie o nich, oznacza oczekiwanie na zemstę nawet w zaświatach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No proszę, Arturze, nawet nie wiedziałam, że to uwielbienie nie kończy się na tacy:) Psychologia jak widać się przydaje w życiu:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie tylko chodzą częściej do kościoła, ale i potrafią wpłacać na "konto Rydzyka" całe swoje emerytury przez wiele miesięcy (odpowiednie zachęty do datków padają z samej rozgłośni RM)
Ja myślę, że podyktowane jest to chęcią odkupienia win, jakie tym osobom uzbierały się przez lata, i z których doskonale zdają sobie sprawę zarówno darczyńcy jak i darczyńco biorcy)
Nie zapominajmy, że środowisko duchowne, to jedno z najlepiej wykształconych społeczności w zakresie psychologii, do tego nie wahają się tej wiedzy użyć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Stanisławie, takie artykuły są bardzo potrzebne ! Brawo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Michale, ma Pan rację, ale jak pan sądzi, dlaczego na stare lata, te babcie zaczynają częściej chodzić do kościoła? Zastanawiam się także, co te babcie powiedziałyby na taką scenkę, którą osobiście widziałam : zamykają przejazd kolejowy. Ksiądz i babcia przemierzają go pieszo. Ksiądz przyśpiesza kroku, bo przecież zaraz nadjedzie pociąg, a on nie zdąży opuścić przejazdu kolejowego. Babcia chce jeszcze ucałować świętą dłoń księżulka. Ten, zamiast wziąć ją pod rękę, odpycha jak trędowatą. Babcia, po kilku piruetach ląduje zdumiona w miejscu dość odległym. Ksiądz otrzepuje swe szaty i kroczy dalej z podniesioną głową. Zdążył:) Babcia ostatkiem sił dopada do szlabanu. Przytulona do niego czeka, aż przejedzie pociąg. Uwięziona, patrzy jeszcze za księdzem i chyba nie dowierza. Pociąg pędzi blisko niej i głośno gwiżdże na to wszystko...:( Jak widać z tego obrazka, szacunek babć do księży zostaje odpłacony czymś wręcz przeciwnym - pogardą. Może gdyby przeczytały ten tekst te wszystkie babcie zakochane w o. Rydzyku ( i nie tylko) opuściłyby swoje pazurki ?:)
Co do księży - może niech lepiej niech ci panowie jeżdżą tymi limuzynami, zamiast tak spontanicznie i egoistycznie reagować, idąc pieszo? Pozdrawiam Pana.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Skrytykujcie Rydzyka w autobusie pełnym babć. Oczy wydrapią:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.