Facebook Google+ Twitter

Papież dzwoni: Mówi papież Franciszek - mówmy sobie na "ty"

Student zostawił w bramie rezydencji list do papieża. Wkrótce odebrał telefon: Mówi papież Franciszek, mówmy sobie na "ty". - Powiedział mi, że Jezus i apostołowie mówili sobie na "ty" i prosił, by modlić się za niego - ujawnił student.

 / Fot. Wikimedia CommonsPapież Franciszek stale zaskakuje i łamie utarte, tradycyjne w środowisku Watykanu, konwenanse. Nie tylko zrezygnował z apartamentu w Pałacu Apostolskim i zamieszkał w Domu św. Marty, bo – jak mówi - taką ma osobowość, ale też z noszenia kosztownych szat papieskich, czy skórzanych czerwonych butów. Wielokrotnie też zaskakuje swoimi decyzjami, słowami i zachowaniem.

Zobacz zdjęcie - papież Franciszek (Fot. Alessandro Bianchi AP) - gazeta.pl.

Ostatnio zrobił niecodzienny krok, dzwoniąc do domu włoskiego studenta, w Padwie. - Mówi papież Franciszek, mówmy sobie na "ty" - tak przedstawił się biskup Rzymu, dzwoniąc do domu 19-letniego studenta z Padwy. - Śmialiśmy się i żartowaliśmy przez osiem minut - powiedział Stefano Cabizza, relacjonując swą rozmowę telefoniczną z papieżem, o czym donosi gazeta.pl.

Uradowany zdarzeniem, student inżynierii Stefano Cabizza, opowiedział dziennikowi "Il Gazzettino", że nie mógł uwierzyć, gdy usłyszał głos Franciszka w swoim telefonie. Wcześniej, podczas wizyty w Castel Gandolfo, student Stefano Cabizza – młody, ambitny Włoch - zostawił przy bramie u wejścia do papieskiej rezydencji, osobisty list do Franciszka z prośbą o jego przekazanie papieżowi.

Kilka dni później, po przeczytaniu listu, papież do niego zadzwonił. Udało mu się to dopiero za drugim razem, gdyż wcześniej Stefano nie było w domu. - Powiedział mi, że Jezus i apostołowie mówili sobie na "ty", i prosił mnie, by modlić się także za niego - ujawnił student Stefano.

Była to kolejna już informacja o bezpośrednim telefonie papieża. Franciszek ma zwyczaj osobiście dzwonić do swoich współpracowników i kardynałów, do dawnych znajomych w Rzymie i Argentynie, a nierzadko do autorów listów, jakie do niego piszą. Pierwszy telefon z Watykanu wykonał do byłego swojego kioskarza w Buenos Aires, u którego przed wyjazdem do Rzymu na konklawe, zamówił prenumeratę gazet, aby ją odwołać.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Nic w tym nie ma zadziwiającego. Normalny człowiek. Coraz częściej obserwuję, że normalność bierzemy za coś nadzwyczajnego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ten gość mnie zadziwia....jest Super!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.