Facebook Google+ Twitter

Papież na Wyspach Brytyjskich. Benedykt XVI nie boi się sekularyzacji

Nagłówki gazet nie dawały papieżowi szans: pedofilia, skandale seksualne, protesty ateistów. Wydawało się, że następca św. Piotra powinien przyjechać na Wyspy Brytyjskie mocno zastraszony.

 / Fot. PAPPowitanie na lotnisku rozpędziło ciężkie chmury naganiane na Kościół przez radykalne grupki i media, które je nieproporcjonalnie nagłaśniały. Nikt się chyba nie spodziewał, że pierwsze, powitalne przemówienie będzie frontalnym, ale jakże intelektualnie wyrafinowanym atakiem na ateizm, który papież zrównał z nazizmem eliminującym Boga i jego żydowski naród.

"Najbardziej agresywne formy sekularyzmu już nie cenią ani nawet nie tolerują tradycyjnych przejawów kultury" - ubolewał. "Usuwanie Boga, religii i cnót z życia publicznego prowadzi ostatecznie do okrojonej wizji człowieka i tym samym do zawężonej wizji osoby i jej przeznaczenia" - niedwuznacznie Benedykt XVI krytykował zmiany prawne, które zaszły w ciągu ostatnich lat w Zjednoczonym Królestwie pod rządami Partii Pracy. "Brytyjskie środki przekazu ze względu na to, że ich opinie mają tak szeroki zasięg, ponoszą większą odpowiedzialność niż inne…" - mówił papież o mediach.

Do sukcesu pielgrzymki walnie przyczyniła się monarchia. W pewnym sensie dwór złamał protokół, gdyż Ojciec Święty opuścił siedzibę królewską - Pałac Holyroodhouse w asyście samej Elżbiety II, a na lotnisku witał go jej małżonek, książę Filip. Cała trójka jest w podobnym wieku (po 80 lat) dlatego doskonale się rozumiała. O korzeniach chrześcijańskich kraju z przekonaniem mówiła także monarchini. Wtórował jej watykański gość: "orędzie chrześcijańskie jest integralną częścią języka, myślenia i kultury narodów tych wysp od ponad tysiąca lat".

Kompletnym zaskoczeniem było powitanie papieża w Edynburgu, gdzie na ulice wyległo ponad 125 tysięcy osób. W "słonecznej" Szkocji gość z Rzymu przemawiał do młodzieży - w duchu odstającym od codziennego nauczania i kierunku nadawanym przez media - o konieczności seksualnego opanowania i złudzeniach, które niesie ze sobą zażywanie narkotyków. Choroby weneryczne i uzależnienia to jedne z największych problemów, które liberalne Ministerstwo Edukacji gasi środkami przynoszącymi odwrotny skutek. Młodych Brytyjczyków papież zachęcał "do stawania się świętymi" i prosił ich, aby nie "zadowalali się drugorzędną doskonałością". Ojciec Święty za jedną z największych tragedii współczesnego świata uznał to, że ludzie poszukujący szczęścia nigdy go nie znajdują, gdyż szukają go w złych miejscach. Być może to spotkanie z młodzieżą, było najmniej przewidywalną partią tej pielgrzymki. Aplauzu młodych dla starego człowieka w bieli nie przebiła żadna inna grupa, która spotkała się z papieżem. BBC dialog przed katedrą w westminsterską skomentowała krótko: to chemia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Kto woła: "Łapać złodzieja"?

Benedykt XVI usiłuje, jak donoszą media, kontratakować ateizm.
Z pewnością słuszne są obserwacje negatywnych skutków zeświecczenia społeczeństwa.
Sekularyzacja w istocie w ogromny sposób spłyca sferę duchowych potrzeb, jakie każdy (świadomie lub nie) posiada.
Niemniej kontratak ów pomija dwie sprawy o fundamentalnym znaczeniu.

Po pierwsze, pomija przyczyny takiego stanu rzeczy.
Czy przyczyną odwracania się ludzi od religii jest to, jakie owoce przyniosła ona ludzkości?
Od polowania na czarownice, wypraw krzyżowych, inkwizycji, fizycznego likwidowania innowierców na masową skalę, stosów auto-da-fe itp. w przeszłości - po skandale z pedofilią, korupcją, kolaboracją i innymi nadużyciami współcześnie.
Jakie drzewo, takie owoce.
Jeśli zatem papież domaga się walki z sekularyzmem, to jak należałoby postąpić, by usunąć stanu tego przyczynę, a nie objawy jedynie?

Po drugie, warto byłoby poznać alternatywę dla świeckości i ateizmu.
Jeśli bowiem ludzie tracą wiarę w Boga, gdyż rozczarowują się obłudą dostrzeganą wśród hierarchów, albo nie uzyskują satysfakcjonujących odpowiedzi na nurtujące ich pytania fundamentalne, to jak im pomóc?
Jeśli słyszą, że Bog jest miłością i jest Wszechmocny, a wokół widzą cierpienia i nie otrzymują odpowiedzi na pytanie "-Dlaczego?", i to od tych, od których spodziewają się usłyszeć prawdę, to co im pozostaje?
Odpowiedzią jest rzetelna, ujmująca za serce wiedza ze Słowa Bożego, Biblii.
Tymczasem większość zawartych w tej Księdze prawd została skrzętnie zakryta wymyślonymi przez ludzi filozofiami i tradycjami, martwymi obrządkami itp.

Słowa papieża przypominają więc, moim skromnym zdaniem, zdziwienie dziecka, widzącego pożar w konsekwencji własnej zabawy zapałkami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Organizatorzy już przyznają, że pomysł z wejściówkami, za które trzeba płacić był chybiony. Zwłaszcza, że rozprowadzane były przez parafie, a ludzie wierzący niekoniecznie mają z parafią kontakt. Przypuszczam, że gdyby w Polsce wprowadzić płatne wejściówki, to też przyszłoby wiele mniej osób.

W Hyde Parku popuszczono z dyscypliny wejściówkowej i dotarło 100 tys. ludzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Taaaaa... A podawano w mediach informacje, że zainteresowanie "wejściówkami" jest tak niskie, że zaczęto je przekazywać do rozdania za darmo polskim parafią w Anglii... :]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.