Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5103 miejsce

Papież przypomina: Idźcie tam, gdzie jest cierpienie

Od pierwszych chwil pontyfikatu, nowy papież bardzo mocno podkreśla, że duchowny powinien kojarzyć się z posługą i być w swojej służbie jak najbliżej biednych i potrzebujących. A jak żyją nasi biskupi: luksusy, limuzyny, pałace, kucharki.

 / Fot. WikipediaPapież Franciszek mocno akcentuje, że księża powinni się kojarzyć z posługą i być jak najbliżej ubogich, schorowanych, odrzuconych, potrzebujących. W Wielki Czwartek przypomniał i ostrzegał, że kapłan, który nie wychodzi do ludzi, traci to co najlepsze i zamiast być pośrednikiem, staje się stopniowo najemnikiem i zarządcą – podaje Polskie Radio.

Każdy wierzący i niewierzący wie, że w praktyce codziennego życia nie tak wygląda rzeczywistość hierarchów, choćby na przykładzie Polski. Purpurat, który u nas "nie obnosi się ze swoją godnością, limuzyną, pałacem", budzi powszechnie wielkie zdziwienie.

Nienawiść i wrogość wobec papieża

Widać to najlepiej po reakcjach na postawy i zachowania nowego papieża. Bo papież Franciszek jest krańcowo inny. Jak dotąd, jego zachowanie na ogół szokuje. Wszak rzadko dziś spotkać podobne u naszych hierarchów. Ale też budzi w nas wielkie zdumienie i przerażenie, kiedy słyszymy ogrom nienawiści i wrogości wylewanej na papieża Franciszka, którego w Polsce wrogowie określają księdzem zła, "wybranym by zniszczyć – rozpętać piekło!"

W ich przepowiedni - "Matka Boża powiedziała, że pewnego dnia ludzie zostaną ukarani za grzechy złych księży. Ten papież zniszczy wszystko co jest święte i dobre w Kościele. Najgorszy człowiek na to stanowisko. Wysłany przez Boga jako kara. Papież Franciszek – Niszczyciel" – podaje portal ziemiamielecka.pl.

Ojciec Święty Franciszek pokazuje swoją skromność, pokorę i miłość wobec ubogich, samotnych, bezdomnych, chorych i opuszczonych, których tylko w Buenos Aires, gdzie był biskupem jest blisko milion; dzisiejszy papież mówi często i na każdym kroku, że "luksusowe życie i duszpasterstwo nie chodzą ze sobą w parze", o czym czytamy w Papiez - człowiek dobroci, prostoty i skromności.

Mieszkał skromnie i nie chce apartamentu

Jako biskup i kardynał, nie korzystał ze służbowej limuzyny, podróżował do pracy komunikacją miejską, mieszkał w skromnym pomieszczeniu bez kuchni i kucharki, często przechadzał się ulicami dzielnic biedoty, zatrzymywał się, aby z ubogimi rozmawiać, pocieszać ich i udzielać pomocy, a pałac biskupi sprzedał. Do tej pory jako papież nie zamieszkał w apartamencie w Watykanie, bo narzeka i przeraża się zbytnim przepychem, jaki tam panuje - czytamy w informacji Franciszek chce by Kościół powrócił do ubóstwa.

Papież, w Wielki Czwartek przestrzegał kapłanów przed "zgorzknieniem serc". Wezwał księży rzymskich do kontaktu z tym wszystkim, co nazwał "peryferiami", gdzie jest "cierpienie, rozlew krwi, ślepota". Mówił o tym podczas mszy Krzyżma Świętego, kiedy błogosławił oleje chorych i poświęcał krzyżmo. Msza Krzyżma była – jak nakazuje tradycja - połączona z poświęceniem olejów używanych do sakramentów, a także odnową przyrzeczeń kapłańskich.

Księża muszą czuć odpowiedzialność za lud Boży

Franciszek powiedział w trakcie mszy, iż księża muszą czuć odpowiedzialność za powierzony sobie lud Boży i słuchać ludu jego próśb i potrzeb. Apelował również do kapłanów o troskę o los ubogich, więźniów, chorych, smutnych i samotnych.

W Polsce mówi się od lat, że nasi biskupi żyją w luksusach, jeżdżą wysokiej klasy autami, mieszkają w pałacach, mają kucharki i obsługę prywatną. Nikogo to nie dziwi, bo taka tradycja u nas nastała, że biskup to ktoś, kto nie może żyć ubogo, gdyż nie wypada. W końcu biskup to biskup, a nie jakiś dziad spod kościoła, czy typ zza rogu ciemnej ulicy na niebezpiecznym osiedlu. Tak więc w garażach polskich biskupów i duchownych, stoją samochody: lexus, audi, volkswagen i volvo.

Samochody polskich biskupów

Najdroższe biskupie limuzyny mają wynosić nawet 300 tys. zł. Oto, czym jeżdżą wysokiej rangi przedstawiciele Kościoła katolickiego w Polsce: Samochody biskupów - Dziennik.pl.

Metropolita gdański, biskup generał abp Sławoj Leszek Głódź – według "Faktu" – wozi się volkswagenem passatem, modelem sprzed modernizacji. Taki pojazd w salonie samochodowym miał kosztować około 100 tys. zł (zobacz zdjęcie).

Abp Tadeusz Gocłowski, były metropolita gdański i administrator apostolski archidiecezji gdańskiej - zdaniem "Faktu" – wyrusza w podróże citroenem C5, z poprzedniej generacji. Nowy model takiego auta, w salonie marki francuskiej miał cenę około 100 tys. złotych (zobacz zdjęcie).

Bp Kazimierz Romaniuk, były ordynariusz warszawsko-praski, od 2004 roku biskup senior diecezji warszawsko-praskiej, według tabloidu, podróżuje obecnie jako biskup emeryt - toyotą avensis, która w salonie kosztowała około 100 tys. zł.

Abp Józef Kowalczyk były nuncjusz apostolski w Polsce, dziś metropolita gnieźnieński i prymas Polski, w opinii portalu dziennik.pl, wyjeżdża w podróże Volvo S80 – nowy typ miał kosztować około 170 tys. złotych (zobacz zdjęcie).

Abp Wacław Depo, były biskup diecezjalny zamojsko-lubaczowski (2006–2011, metropolita częstochowski od 2012 roku, według dziennika.pl jeździ skodą superb - nowa kosztowała około 100 tys. złotych.

Bp Janusz Bogusław Stepnowski, od 2011 roku biskup diecezjalny łomżyński - zdaniem gazety "Fakt" jeździ Audi A8 poprzedniej generacji. Nowe tego typu auto w salonie samochodowym miało kosztować około 300 tys. zł (zobacz zdjęcie ilustracyjne).

Bp Zbigniew Kiernikowski, zarządzający od 2002 roku diecezją siedlecką, w opinii bulwarówki, wyjeżdża w podróże chevroletem captivą. Taki SUV – zdaniem gazety - w salonie miał kosztować około 145 tys. zł (zobacz zdjęcie ilustracyjne).

Bp Kazimierz Ryczan, profesor KUL, od 1993 roku biskup diecezjalny kielecki - zdaniem portalu dziennik.pl, podróżuje hybrydowym lexusem RX 450h - taki SUV w salonie aut marki japońskiej miał kosztować około 300 tys. zł (zobacz zdjęcie ilustracyjne).

Biskupi emeryci także mają limuzyny

Bp emeryt Paweł Socha lazarysta, były biskup pomocniczy zielonogórsko-gorzowski (1973–2012, w tym do 1992 gorzowski), od 2012 roku biskup senior diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, jeździ autem Hyundai Sonata, nowy około 90 tys. zł.

Abp senior Henryk Muszyński, były biskup pomocniczy chełmiński (1985–1987), biskup diecezjalny włocławski (1987–1992), abp metropolita gnieźnieński (1992–2010), prymas Polski (2009–2010), a od 2010 roku arcybiskup senior archidiecezji gnieźnieńskiej, jeździ Audi A6 - nowa wersja kosztowałaby około 200 tys. złotych.

Wspomniane wersje samochodów osobowych i limuzyn, jakimi dysponują nasi biskupi, prezentują portale: Fakt.pl i Dziennik.pl. Oto linki:
1) Takimi samochodami jeżdżą polscy biskupi
2) Zobacz samochody polskich biskupów

Gazeta "Fakt" zwraca uwagę, że parking przed siedzibą Episkopatu Polski, szczególnie w dniach, w których spotykają się purpuraci, wygląda jak imponujący, "ekskluzywny salon samochodowy". Taki widok limuzyn na pewno nie kojarzy się nikomu z biedą czy ubóstwem, do którego tak bardzo nawołuje nowy papież Franciszek. Duchowni w Polsce, zwłaszcza hierarchowie, nie korzystają z rowerów, autobusów i metra, choć papież w Argentynie udowodnił, że jest to możliwe - sam takimi pojazdami, jeszcze jako biskup i metropolita, często podróżował do pracy.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.