Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14452 miejsce

Papież: rynki narzucają obce narodom prawa

- "Ileż razy, gdy rządzący zabiegają o pomoc finansową na jakiś cel, słyszą w odpowiedzi: 'Jeśli chcesz pomocy, musisz myśleć w taki i taki sposób i ustanowić takie i takie prawo...' – mówił ojciec święty Franciszek w homilii.

Papież ewangelizujący na Twitterze / Fot. praca własnaBrutalny dyktat wielkiego kapitału to dyktatura taka sama, jak u ludzi z Ewangelii, którzy porywają za kamienie, by ukamienować wolność narodów i ludów – mówił Franciszek do uczestników Mszy świętej w kaplicy św. Marty.

Papież przestrzegał przed poprawnością polityczną. - Także dzisiaj mamy do czynienia z dyktaturą jednomyślenia. "Ci ludzie nie słuchali ani proroków, ani Jezusa. To coś więcej, niż tylko upór. To bałwochwalstwo wobec własnego myślenia. 'Ja myślę tak, tak ma być i koniec'. Ci ludzie stosowali jednakowość myślenia i chcieli narzucić to jednomyślenie ludowi Bożemu. Dlatego Jezus ich napominał: 'Kładziecie na barki ludzi tak wiele nakazów, których sami palcem nie dotykacie'".

"W ubiegłym wieku wszyscy widzieliśmy te dyktatury jednomyślenia, które doprowadziły do śmierci tak wielu ludzi. Ale w chwili, gdy będący u władzy czuli się mocni, nie można było sądzić inaczej, bo 'tak się myśli'" - powiedział.

Papież Franciszek posądzany jest w wielu kręgach politycznych i kościelnych o sprzyjanie teologii wyzwolenia. Swoim adwersarzom biskup Rzymu odpowiedział: księża posądzani o marksizm nie byli komunistami, ale wielkimi kapłanami, którzy walczyli o życie: pracowali, aby nieść Słowo Boże spychanym na margines. Byli to – dodał – kapłani, który słuchali ludu Bożego i walczyli o sprawiedliwość.

Franciszek wielokrotnie apelował o "nową mentalność, odpowiedzialność i nawrócenie, by w inny sposób patrzeć na ludzi". - Tylko wtedy, gdy człowiek będzie postrzegał się nie jako świat sam dla siebie, ale jako ktoś, kto z natury związany jest ze wszystkimi innymi, uważanymi za braci, możliwa będzie praktyka społeczna, w której dobro wspólne nie będzie pozostawać pustym i abstrakcyjnym słowem - tłumaczył.

Poprzedni Papieże, począwszy od Pawła VI, również podkreślali, iż dobro wspólne jest synonimem rozwoju integralnego, czyli obejmującego zarówno duchową i moralną, jak materialną sferę każdego człowieka. Kościół podkreśla, że ekonomia nie jest dziedziną wolną od etyki. Ci zatem, którzy zajmują się gospodarką, muszą stać także na straży wartości moralnych. Stąd globalizacja nie powinna być rozumiana jedynie jako "współzależność wielu wymiarów ludzkich", ale raczej jako "globalizacja dobra wspólnego" - wyjaśniał magisterium społeczne Kościoła kardynał Turkson, szef watykańskiej dykasterii sprawiedliwości i pokoju.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Kościół nie ma swojego systemu i ideologii politycznej. Poszczególne ustroje państwowe czy ekonomiczne w mniejszym lub większym stopniu przestrzegają "organizacji drogowej" zalecanej przez Kościół. Bywa, że jedne reguły są im wspólne z Kościołem inne nie. Zaskakujące jest, że to nie kapitalizm jest najbliższy obecnie Kościołowi, ale konserwatywna obyczajowo socjaldemokracja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy nauka społeczna papieży, poczynając od Leona XIII, jest ideologią? Można z niej zrobić ideologię i to nawet zamkniętą. Przykład mamy codziennie przed sobą w naszym kraju... Nie temu celowi jednak miała i ma służyć, podobnie jak nauki Marcina Lutra nie miały za zadanie wytworzyć tzw. postępowych ewangelików (Kulturprotestantismus), garnących się potem przeważnie pod sztandary Hitlera. Doradzanie przez autorytety religijne w sprawach społecznych w historii kończyło się różnie, aleKRK wyciągnął większość niezbędnych wniosków ze swych najgorszych błędów. W przeciwieństwie do twórców i wykonawców panaceów ideologicznych podszytych wojującym ateizmem względnie poczuciem wybraństwa opartym na chęci naśladowania najokrutniejszych czynów Jozuego i Sędziów. Oni nadal chcą być prokuratorem, sędzią i katem w stosunku do reszty świata, odmawiając swym ofiarom wszelkich praw do obrony, co zachęca do rozglądania się za każdą umiarkowaną przeciwwagą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No to ładnie mi przywaliłeś, Marcinie: "nie jesteś znawcą magisterium społecznego". Na taki "ciężki" zarzut nie mam kontrargumentów, bo rzeczywiście formalnego wykształcenia pod tym kątem nie mam...

Natomiast "ustawianie znaków drogowych" bez odpowiedzialności za konsekwencje w ruchu jaki miałby się odbywać na podstawie takich wskazówek, nie daje Ci poczucia pewnego dyskomfortu...? Właściwie, to wycofuję pytanie, przecież Ty wierzysz, że ta organizacja ruchu jest bez zarzutu..., więc takiego dyskomfortu nie masz. Łatwo jest doradzać, gdy nie bierze się za to bezpośredniej odpowiedzialności. Skąd my to znamy...?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli papież jest zwolennikiem teologii wyzwolenia, to będzie wręcz drwiną losu, że własnie on będzie ogłaszał świętość JPII, który tej teologii był wrogiem.

Co do rynków i praw materialnych - działalność Watykanu nie odbiega od światowej normy. Vide Banco Ambrosiano. Bynajmniej ambrozją nie pachnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hipotezą jest "zasada prawa naturalnego", czy to, że "rynki finansowe" jej nie uznają ? ;)

Notabene, zasada ta jest łamana notorycznie przez rodziców.
Ale widać dzieci są poza zasadą ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie trzeba wierzyć w to samo co papież i wierni Kościoła Rzymsko-Katolickiego, by uznać podstawową zasadę prawa naturalnego: nie czyń drugiemu tego, co tobie niemiłe. Zaś obecne "rynki finansowe" jej nie uznają. To jest moja "hipoteza".

Komentarz został ukrytyrozwiń

/Same w sobie te znaki nie mogą być utopijne albo realistyczne./

Od wewnątrz wspólnoty - nie mogą. Przez przyjęcie wiary.
Od zewnątrz - mogą. Mogą być kontestowane zarówno źródła wartości jak i one same.

Czy są wartości "uniwersalne" ?
Moja hipoteza - są.

Hipoteza tym różni się od wiary, że pozwala swobodnie zajmować się wszystkim.
We wszystkim szukać kłamstwa albo prawdy - jak kto woli. Jeśli rzecz jasna kogoś w ogóle "prawda" obchodzi.
Nie obchodzi tych, IMO, którzy powtarzają, że i tak jej "nie dojdziesz"...
Co nie przeszkadza im nader często stosować pojęć "prawda" i "wiara" - zamiennie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Socjalizm utopijny a nauka społeczna Kościoła? Chybiona analogia, którą mógł zaproponować ktoś kompletnie nie znający magisterium społecznego. To magisterium nie jest systemem, nie jest spójną propozycją społecznopolityczną. Jest szeregiem znaków drogowych - zasad, które należy przestrzegać projektując taki system.
- poszanowanie własności, pomocniczości, solidarności społecznej, dobra wspólnego, sprawiedliwości społecznej - to jedne z ważniejszych takich zasad. Same w sobie te znaki nie mogą być utopijne albo realistyczne. Dopiero ich adaptacja może wskazywać na stopień realizmu politycznego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze powiedziane. Zasobów "swoich" ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest. Wielką szansą na powiększanie swoich zasobów bez oficjalnych krwawych najazdów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.