Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Papuaska egzotyka wielkanocna

Pozycja materiału w rankingach:

15389 miejsce

Dział: Styl życia

Ocena: 29pkt

Oceń:

Papuaska egzotyka wielkanocna


W Papui-Nowej Gwinei ludzie kochają odgrywanie biblijnych scen. Nie ma tam osłów, więc w Niedzielę Palmową „aktor” wcielający się w Jezusa wjeżdża do świątyni na dwóch innych mężczyznach przykrytych płótnem.

Palowicki misjonarz w otoczeniu swoich papuaskich parafian. / Fot. prywatne archiwum księdza Bogdana CofalikaPalowiczanin ks. Bogdan Cofalik ze Zgromadzenia Świętej Rodziny od 21 lat spędza święta Wielkiej Nocy i Bożego Narodzenia wśród swoich papuaskich parafian. Wyjechał w 1989 roku z pierwszą grupą misjonarzy. Do rodzinnych Palowic (wieś w gminie Czerwionka-Leszczyny) na Śląsku przyjeżdża co trzy lata, bo tak przysługuje mu urlop. Po czym wraca do Papui-Nowej Gwinei, bo jak mówi, tam jest jego miejsce, tam czekają na niego ludzie, którym obiecał, że wróci.

Każde święto jest dla Papuasów wielkim wydarzeniem / Fot. prywatne archiwum księdza Bogdana CofalikaTubylcy dopiero po kilku latach uważnej obserwacji nabrali zaufania do misjonarza i... przyjęli go do swojego plemienia. - Teraz łączy nas braterstwo szczepu. To teraz moja rodzina, tam jest teraz mój dom - mówi. Dom jak z bajki - wszędzie przepiękne krajobrazy otoczone egzotyczną przyrodą. I właśnie ze względu na tę egzotyczność świąteczne zwyczaje Wielkiej Nocy u Papuasów są bardzo interesujące, choć dla wielu z nas wydać się mogą zabawne i niepasujące do święta tej rangi.

Chrześcijańska tradycja i papuaskie zwyczaje

Ksiądz Bogdan Cofalik w otoczeniu swoich papuaskich parafian. / Fot. prywatne archiwum księdza Bogdana CofalikaWielkanoc w Papui-Nowej Gwinei to wielkie wydarzenie i wielkie przygotowania. Są dekoracje, procesje, śpiewy i bardzo dużo elementów lokalnej tradycji. W przygotowania (jak do każdego święta) Papuasi angażują się całymi rodzinami. Jak wspomina ksiądz Cofalik, dla misjonarzy szczególnym wyzwaniem były uroczystości Wielkiego Piątku i czuwania przy Grobie Pańskim. Miejscową ludność trudno było bowiem przekonać do znajdującego się w kościele Grobu Pańskiego, bo w ich tradycji zmarłego chowa się niemal dokładnie tam, gdzie on umarł.

W Drodze Krzyżowej uczestniczą tłumy mieszkańców kilku wiosek. / Fot. prywatne archiwum księdza Bogdana CofalikaBardzo dobrze za to autochtoni przyjęli zwyczaj odprawiania Drogi Krzyżowej. -Uczestniczy w niej bardzo dużo osób. Jednak lokalne obyczaje i tradycje pogrzebowe odcisnęły bardzo silne piętno w obchodach liturgii Wielkiego Piątku – mówi ks. Cofalik. Na znak żałoby Papuasi malują sobie twarze oraz przyoblekają żałobne ubrania. Pana Jezusa składają do grobu tak, jakby chowali kogoś wielkiego i znamienitego ze swojej społeczności. Przynoszą do grobu ziemniaki i inne produkty, bo w ich tradycji pogrzeb to wielka uczta wydawana dla wszystkich krewnych.
Wielkanoc Papuasi świętują w swoich najlepszych, tradycyjnych strojach. / Fot. prywatne archiwum księdza Bogdana Cofalika Tańcem, śpiewem i oklaskami Papuasi świętują Zmartwychwstanie Pańskie. / Fot. prywatne archiwum księdza Bogdana Cofalika Ludzie garną się do księdza Cofalika, bo on nie nawraca ich na siłę. / Fot. prywatne archiwum księdza Bogdana Cofalika Po latach tubylcy przyjęli misjonarza do swojego plemienia. / Fot. prywatne archiwum księdza Bogdana Cofalika Palowicki misjonarz wśród swoich "współplemieńców" cieszy się ogromnym szacunkiem. / Fot. prywatne archiwum księdza Bogdana Cofalika Ksiądz Cofalik w papuańskich wioskach organizuje siłownie dla miejscowej młodzieży. / Fot. prywatne archiwum księdza Bogdana Cofalika Wiele czasu misjonarz poświęca dzieciom i młodzieży organizując im kluby i siłownie. / Fot. prywatne archiwum księdza Bogdana Cofalika

Zobacz także:

Małgorzata Sarapkiewicz OFFline profil autora

Autor: Małgorzata Sarapkiewicz

Napisz do autora

Artykuły (69) Galerie (0) Średnia ocen (4.37)

Miejscowość: Czerwionka-Leszczyny | Kraj: Polska

O mnie: Dziennikarz (cztery lata w gazecie samorządowej, ostatnie osiem w tygodniku regionalnym), wreszcie wolny strzelec.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Bartek Biedrzycki 21.04.2011 14:04

Ocena: Ocena pozytywna 114 Ocena negatywna 57

Świetny tekst i jeszcze lepsze zdjęcia. Szczególnie "mocarny" misjonarz w "siłce" robi niesamowite wrażenie przez swój kontrast do popularnego wyobrażenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lesław Adamczyk 04.04.2010 09:29

Ocena: Ocena pozytywna 88 Ocena negatywna 86

Warto poznać obrzędy w innej jakże egzotycznej kulturze.5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.