Facebook Google+ Twitter

Papusza – piętno talentu

Biografia Papuszy to także historia osiemdziesięciu lat sąsiedztwa Polaków i Cyganów.

Biografia Papuszy, Cyganki, nie Romki, bo tak mówiła o sobie samej (wyjaśnia to poeta i kompozytor Edward Dębicki: „Nie jestem żaden Rom! Słowo to oznacza Cygana w języku cygańskim” [s. 190]), poetki, bo tak nazywał ją Jerzy Ficowski a pochwał na temat świeżości jej poetyckich metafor nie szczędził Julian Tuwim, to nie tylko historia życia Bronisławy Wajs, to także historia osiemdziesięciu lat sąsiedztwa Polaków i Cyganów. W tle pojawia się świat, w którym ciągną tabory cygańskie, jest więc wolność, jest śpiew, jest wróżba i kradzież, potem jest groza wołyńskiej zbrodni i faszyzmu, jest więc strach, jest śmierć i rozpacz, potem jest nowa Polska, jest więc ideologiczny dyktat, jest niechęć, jest gwałt i przymusowa akcja osiedleńcza.

 / Fot. materiały prasowe wydawnictwaBiografia napisana jest słowami Angeliki Kuźniak, przeplatanymi monologami Papuszy, pochodzącymi z nagrań i wywiadów, z zachowaniem jej stylu, powtórzeń, błędów, uzupełnionymi fragmentami listów i pamiętników, gdzie wiernie oddano zapis poetki, i w końcu okraszonymi fragmentami jej poezji w przekładzie na język polski – czasem dosłownym, czasem poetyckim. „Po wielu latach, / a może już niedługo, wcześniej, / twe ręce moją pieśń odnajdą. / Skąd wzięła się? Czy w dzień czy we śnie? / Wspomnieć zaczniesz, myśleć o mnie - / czy bajką było to, czy prawdą? / o mych wszystkich pieśniach / i o wszystkim – zapomnisz” [Papusza, Piosenka, tłum. J. Ficowski].

Talent Papuszy dostrzegli najpierw Jerzy Ficowski i Julian Tuwim. Julian Przyboś pisał potem, że „Utwory Papuszy są tedy zjawiskiem na naszych ziemiach niezwykłym. [...] Przedstawiają rzadki przykład poezji pierwotnej, autentycznie samorodnej” (s. 159), a Wisława Szymborska podkreślała, że: „noszą cechy indywidualne, stawiające autorkę na progu literatury” i zaskoczona pytała: „gdzież w tych pieśniach świecidełka, wróżby, zaklęcia, magiczne obrzędy, tajemnicze księżycowe noce? Nasze pojęcia o folklorze cygańskim okazały się operetkowe” (s. 160). Jej mowa pełna była poetyckich przenośni, „gdyby w tym momencie [spotkań z dziennikarzem Zbigniewem Morawskim] przy niej ktoś był i mowę jej zapisywał, bez trudu, mógłby zrobić z tego wiersze” (s. 160).

Biografia Papuszy ukazuje także, jakim piętnem może być talent. Czym jest właściwie piętno?
Może być rozumiane dosłownie jako znak, znamię odbite, wycięte bądź wypalone na ciele przestępcy, niewolnika czy osoby nieczystej rytualnie, jako znak rozpoznawczy ludzi, których lepiej się wystrzegać. Piętnem może być nie tylko takie znamię czy opaska z gwiazdą, lecz samo bycie innym. Większość tworzy pewną wizję normalności, często dostrzeganą dopiero przy zetknięciu z innością, gdy ta zamanifestuje się inną obyczajowością, innym strojem, innym językiem, inną religią, innym sposobem życia czy też inną wrażliwością na świat. Większość jest normalna, mniejszość zaś nosi z powodu swojej inności etykietkę negatywnie odbieranej nienormalności. Jej cechy nie pasują do obrazka.

Ta mniejszość będzie więc odtąd gorsza, niegodna zainteresowania, denerwująca. Normalna większość jej nie akceptuje, traktuje ją niechętnie i z ledwością toleruje. Czasem przychodzi jednak taki niebezpieczny moment, że inność stanie się piętnem. Do głosu dojdą stereotypy, przesądy, powstanie wtedy napięcie pełne wrogości i niechęci, które odtąd określi wzajemne stosunki. Jednak wedle opinii Manfreda Lütza, znanego niemieckiego psychiatry, to nie ci z piętnem są problemem, to „z tymi normalnymi jest pewien problem. Nie lubią innych. Nienawidzą wszystkich tych kolorowych, brylujących, głośnych. Doprowadza ich do pasji, że stale natykają się na tych niepoprawnych, wprowadzających chaos, niefrasobliwych, którzy źle parkują, przekraczają dozwoloną prędkość, a na autostradzie nazbyt długo jadą lewym pasem. Nigdy nie przyszłoby im do głowy, by wdać się z takimi ludźmi w rozmowę. Ale jeśli czara goryczy się przepełni, potrafią się dać we znaki” (Szaleństwo! Leczymy nie tych, których trzeba, Poznań 2010, s. 26).

Dlaczego warto przytoczyć tych kilka refleksji ogólnych? Ano dlatego, że takim piętnem naznaczono Cyganów żyjących wśród Polaków, takim piętnem naznaczono też Papuszę wykluczoną z cygańskiej społeczności. W obu wypadkach chodziło o problem z zaakceptowaniem inności. Jerzy Ficowski - poeta i cyganolog - chcąc zdjąć z Cyganów powszechne klisze, pokazać ich prawdziwy folklor i świat ich poezji, nieświadom przyczynił się do napiętnowania Papuszy przez swoich, którzy zarzucili jej zdradę plemiennego kodeksu. Poetka doświadczona piętnem swego talentu, „przeklętą nadwrażliwością” wiodła życie w odosobnieniu, pogardzie, biedzie i psychicznym rozstroju. „Z taboru byłam, teraz znikąd jestem” - mówiła przed śmiercią. Gdy zmarła w 1987 roku, pochowano ją „na cmentarzu Świętego Józefa w Inowrocławiu, z dala od cygańskich mogił” (s. 188).

Warto przeczytać książkę Angeliki Kuźniak, gdzie spisano losy Cyganki-poetki, losy Cyganów i Polaków – losy naznaczone piętnem historii i polityki, stereotypów i uprzedzeń, fascynacji wolnością i naturą, zwykłą codziennością i operetkowym obrazem, szacunkiem i uznaniem wielkich poetów, lecz nade wszystko piętnem samej poezji - bardzo oryginalnej, nowatorskiej, wzruszającej, wyrażającej wrażliwość na piękno przyrody, poezji powstałej „zanim wozy na dobre stanęły” (s. 170). Warto dostrzec, że opisana tu inność oznacza - wyjątkowość.

Angelika Kuźniak, Papusza, Wołowiec: Wydawnictwo Czarne, 2013.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.