Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

27089 miejsce

Parabanki silne dzięki kryzysowi

Owładnięta kryzysem strefa euro wymusiła na rządach wielu krajów prowadzenie rozsądniejszej polityki finansowej. To poskutkowało zaostrzeniem przepisów dotyczących określania zdolności kredytowej, na czym zyskały tzw. parabanki.

Aby uchronić się przez powtórką kryzysu z 2008 roku w USA, kiedy banki udzielały bez opamiętania nisko oprocentowanych kredytów, wywołując katastrofę ekonomiczną, wiele krajów stara się zahamować niekorzystne dla sektora bankowego tendencje. W Polsce Komisja Nadzoru Finansowego doprowadziła do zaostrzenia przepisów o udzielaniu pożyczek, co spowodowało, że dziś dużo trudniej o kredyt niż jeszcze kilka lat temu.

Problem ten opisuje Gazeta Prawna, która zwraca uwagę na fakt, iż działania KNF przyniosły odwrotny do zamierzonego skutek. Zmniejszenie podaży na rynku kredytów wcale nie zmniejszyło na nie popytu, gdyż ludzie wciąż chcieli się zadłużać. Zaciągali więc pożyczki, po części ze względu na chęć podwyższenia warunków życia, a po części z powodu kryzysu, który najuboższym nie pozostawiał innego wyboru.

Skoro jednak banki miały ograniczone możliwości z powodu poczynań Komisji Nadzoru Finansowego, pożyczkobiorcy zostali niemal „wepchnięci” w objęcia tak zwanych „parabanków”, które oferowały im nisko oprocentowane kredyty. Jak czytamy w na stronach Gazety Prawnej w ciągu ostatnich dwóch lat liczba klientów firm działających na podobnych zasadach co banki, tylko bez licencji wzrosła nawet o 500 proc.

Głównymi klientami parabanków są ludzie najubożsi, których sytuacja finansowe jest tak zła, że żaden prawdziwy bank nie udzieliłby im kredytu. Tak więc masy emerytów czy rencistów korzysta z okazji by sięgnąć po pożyczkę. Kwoty jakie pożyczają ci ludzie to najczęściej 500 – 1000 zł, niezbędne aby podreperować domowy budżet.
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.