Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16505 miejsce

Parafia Narodzenia NMP w Komorowie

W ramach Międzynarodowej fotograficznej akcji PT " Kościoły " Seria Fotografii " Komorów. NARODZENIA NMP " wykonana przez Marka Kraussa podczas Warszawskiej Aukcji zasili konto Parafii Św . Barnaby Apostoła na Warszawskim Zaciszu »

Natalia Pietrzak Krauss przy Ołtarzu - Aukcja tego Pliku www.mkrauss.com / Fot. Marek KraussKościół , aukcja wg pliku + www.mkrauss.com / Fot. Marek KraussDo Rodzinnej Miejscowości Komorów trafiliśmy dzięki rodzinie Państwa Rudzinskich z którymi ja przyjaznię się od 2000 roku , tą rodzinę poznałem dzięki .

Śp. płk Antoni Tomczyk był członkiem założyciele Stowarzyszenia, funkcję Prezesa pełnił od 2004 roku,
a Redaktora Naczelnego KRESOWYCH STANIC od momentu ich powstania. , syn legionisty i osadnika wojskowego z Grodzieńszczyzny, już w pierwszych dniach wojny poznał jej okropności. Miał siedem lat, gdy we wrześniu 1939 roku
prosowiecka bojówka komunistyczna zamordowała dwudziestu Polaków – osadników wojskowych, a wśród nich jego ojca Jana Tomczyka. Opisał to w książce „Abyśmy mogli wybaczyć”. Lata wojny spędził wraz z matką i bratem w Kowlu. Opisuje je w następnej książce „Uciekając przed łomotem kolb”. W okresie powojennym, po uzyskaniu matury w 1952 roku rezygnuje z możliwości podjęcia studiów dziennikarskich, (co było jego ogromnym marzeniem) uznaje bowiem, że mając bagaż kresowych doświadczeń nie byłby w stanie realizować się zawodowo w peerelowskiej rzeczywistości. Wybiera wojsko. Był wykładowcą w Dęblińskiej Szkole Lotniczej. Tu zaczyna uprawiać żeglarstwo jachtowe, początkowo na Wiśle, później na Mazurach i wreszcie na Bałtyku oraz na dalszych akwenach. Po przeniesieniu w 1975 roku do służby w Warszawie zapisał się do Jacht Klubu „Atol” będącego Oddziałem Jacht Klubu Marynarki Wojennej „Kotwica”. Jako członek założyciel od pierwszych dni brał czynny udział w powołaniu do życia Stowarzyszenia Rodzin Osadników Wojskowych i Cywilnych Kresów Wschodnich. Z Jego inicjatywy w Wojskowych Zakładach Kartograficznych wydrukowaliśmy pierwszy numer KRESOWYCH STANIC, których był nieprzerwanie redaktorem naczelnym. Funkcję prezesa naszego Stowarzyszenia pełnił sumienne od 2004 roku.

Podstawą osadnictwa wojskowego były dwie ustawy, przyjęte jednogłośnie przez Sejm 17 XII 1920 r. Pierwsza dotyczyła przejęcia na własność państwa ziemi w powiatach kresowych, należących do rosyjskiego skarbu i rodziny carskiej, niektórych dóbr duchownych i klasztornych, opuszczonych przez ziemian dóbr prywatnych, a także części funkcjonujących polskich folwarków. Druga ustawa zapowiadała bezpłatne nadanie ziemi z zapasu utworzonego na mocy poprzedniej ustawy, szczególnie zasłużonym żołnierzom Wojska Polskiego oraz ochotnikom, którzy odbyli służbę frontową. Wiosną 1921 r. pierwsze grupy żołnierskie, składające się z żołnierzy tego samego pułku, udały się na Kresy. Łącznie w ciągu 1921 i 1923 roku przydzielono ziemię 7345 osadnikom. W latach następnych tę liczbę zwiększono do ok. 9000 wliczając osadników cywilnych.
Historia osadnictwa wojskowego

Podstawą osadnictwa wojskowego były dwie ustawy, przyjęte jednogłośnie przez Sejm 17 XII 1920 r. Pierwsza dotyczyła przejęcia na własność państwa ziemi w powiatach kresowych, należących do rosyjskiego skarbu i rodziny carskiej, niektórych dóbr duchownych i klasztornych, opuszczonych przez ziemian dóbr prywatnych, a także części funkcjonujących polskich folwarków. Druga ustawa zapowiadała bezpłatne nadanie ziemi z zapasu utworzonego na mocy poprzedniej ustawy, szczególnie zasłużonym żołnierzom Wojska Polskiego oraz ochotnikom, którzy odbyli służbę frontową.

Wiosną 1921 r. pierwsze grupy żołnierskie, składające się z żołnierzy tego samego pułku, udały się na Kresy. Łącznie w ciągu 1921 i 1923 roku przydzielono ziemię 7345 osadnikom. W latach następnych tę liczbę zwiększono do ok. 9000 wliczając osadników cywilnych. Budowa studni na działce Ignacego Sygnarowskiego w osadzie Weteranówka. Rok 1930 Początki były bardzo trudne. Jeszcze na początku 1925 r. prawie 44% gospodarstw osadniczych nie miało zabudowań. Jednak już w kilka lat po nadaniu ziemi osadnicy stawali się czołowymi rolnikami. Uczestniczyli w życiu samorządowym, brali udział w organizowaniu pierwszych spółdzielni i wielu pracach społecznych.Powstały w 1922 r. Związek Osadników odgrywał decydującą rolę w kierowaniu osadnictwem. Idee Marszałka Józefa Piłsudskiego były podstawą polityki Związku. Agresja Armii Czerwonej 17 września 1939 roku była początkiem eksterminacji osadników i ich rodzin. Zaczęto od wywłaszczenia, po czym dawano rodznom kilka godzin czsu na zabranie niezbędnych rzeczy i opuszczenie domostwa. 10 II 1940 r. w pierwszej deportacji znaleźli się głównie osadnicy. Szacuje się, że tylko 5-10% uniknęło wywózki. Prezentujemy Statut Związku Osadników z roku 1936 (czytaj >>>). Dla członków naszego Stowarzyszenia na pewno będzie to ciekawa lektura. Zachowano oryginalną pisownię. W oryginale dokument liczył 29 stron.


A do Antoniego Tomczyka trafiłem dzięki żonie ktra była członkiem Galerii Sztuki Niepełnosprawnych na Warszawskim Śródmieściu

Stowarzyszenie Przyjaciół Galerii SZTUKA NIEPEŁNOSPRAWNYCH WŚRÓD NAS

Jesteśmy organizacją pozarządową non–profit, działającą od 1993 roku, na rzecz utalentowanych osób niepełnosprawnych, ale nie tylko, pomagamy także osobom, które mają kłopoty emocjonalne, psychiczne czy rodzinne. Staramy się, aby osoby te zaznały szczęścia i choć na chwilę zapomniały o swoich kłopotach. Galeria zwana również ośrodkiem wsparcia, “Domem twórczym“ jest takim miejscem, gdzie osoby te mają szansę samorealizacji, odzyskania poczucia własnej wartości oraz otrzymania pomocy w promowaniu twórczości i rozwijaniu talentów. Roztaczamy daleko idącą opiekę nad twórczymi osobami niepełnosprawnymi ruchowo, somatycznie, psychicznie, upośledzonymi umysłowo w różnym stopniu z Warszawy i całej Polski. Podopieczni Stowarzyszenia mają szansę wyjść z marazmu i stać się czynnymi członkami społeczeństwa. U nas każdy człowiek znajdzie swoje "miejsce na świecie". Tworzymy miłą i przyjazną atmosferę, dającą każdemu odwiedzającemu poczucie, że jest kimś wyjątkowym. Jest to bardzo ważne, ponieważ każdy odrzucony przez społeczeństwo czy rodzinę rozpaczliwie poszukuje zainteresowania swoją osobą, dlatego czasem posuwa się do dramatycznych w skutkach zachowań. My chcemy przed tym uchronić.

Historia Kościoła
Historia Kościoła w Komorowie ściśle wywodzi się z myśli urbanistycznej okresu międzywojennego, zakładającej tworzenie w niezbyt dużej odległości od wielkich aglomeracji miast ogrodów. Do Polski ta piękna idea przyszła z Anglii, gdzie do dziś ma liczne i ciekawe realizacje. Miasto ogród już na deskach kreślarskich projektowano w najdrobniejszych szczegółach. W 1930 Komorów otrzymuje zatwierdzony przez wszelkie władze centralne plan budowy z podziałem na ulice i posesje z przewidzianymi siedzibami na działalność publiczną, miejscem na sprawowanie kultu religijnego oraz zaspokojeniem innych świeckich potrzeb kulturalnych, sportowych, rekreacyjnych...
Z nieudokumentowanych przekazów ustnych wiemy, że zaraz po wielkim światowym kryzysie (który także i to bardzo dotknął młode państwo polskie), w 1936 roku powstał Społeczny Komitet Budowy Kościoła w Komorowie. Na jego czele stają Wanda i Stanisław Dworniccy Wanda Dwornicka Wanda i Stanisław Dworniccy - Lublin, rok 1914
Na zebraniu Rady Gromadzkiej osiedla Komorów - Wille dnia 22 listopada 1938 roku zapadła decyzja o przejęciu na rzecz wspólnoty ofiarowanych przez Józefa Markowicza gruntów. Stosowne dokumenty z tego zebrania znajdują się w: Archiwum ksiąg wieczystych przy Sądzie Rejonowym w Pruszkowie księga nr 386 Miasto - Ogród Komorów. Jest tam też protokół z tego zebrania. Z niego dowiadujemy się, że zebrała się Rada w składzie: przewodniczący - sołtys Stanisław Talmont, pod-sołtys Bolesław Kapuściński, sekretarz rady Marian Krassowski, Stanisław Dwornicki, Janina Hoffmanowa, Edmund Kazimierski, Konrad Kudrewicz, Wanda Majewska, Grzegorz Szwarc. Przedmiotem tego spotkania było przejęcie na rzecz wspólnoty darowanych przez Markowicza gruntów: działka nr 21 - 15837 m2 przeznaczona na "Zieleniec", działka nr 153 - 6278 m2 przeznaczona pod szkołę, działka nr 154 - 1440 m2 przeznaczona "pod budowę Gminy", działka nr 173 - 6264 m2 przeznaczona pod budowę kościoła, działka nr 375 - 10635 m2 przeznaczona na boisko, działka nr 383 - plac Mickiewicza - przeznaczona na skwer, działka nr 384 - plac Paderewskiego - przy placu kościelnym, wszystkie ulice [osiedla Komorów], a także ulice resztówki Komorów A. Rada upoważniła trzech swoich przedstawicieli do rejentalnego przepisania tytułu własności na imię Gromady Komorów [pod dokumentem odręczny podpis Stanisława Talmonta]. Z tego co wiemy do przejęcia gruntów doszło Kaplica w Komorowie Niebawem mieszkańcy rozpoczęli przygotowania do budowy świątyni. Celem zbierania środków uzyskano zgodę na emisje tzw. CEGIEŁEK i rozpoczęto kwestę. Kościół miał stanąć w wyznaczonym miejscu, czyli przy placu Paderewskiego. Wykonanie projektu zlecono wybitnemu architektowi, profesorowi Politechniki Warszawskiej i Akademii Sztuk Pięknych - Brunonowi Zborowskiemu. Niestety, wybuch II wojny światowej pokrzyżował wszelkie plany Rady Gromadzkiej osiedla Komorów - Wille. Do sprawy wrócono niezwłocznie po jej zakończeniu, jeszcze w 1945 roku. Motorem działania była oczywiście pani Wanda Dwornicka i jej zięć - Józef Eryk Albin. Ale o wzniesieniu kościoła już nie można było marzyć. No i lokalna władza "położyła rękę" na społecznych gruntach. Komorowanie nie dawali za wygraną. Upór szedł na upór i sprawił, że się wreszcie udało. Jednak zgodę otrzymano na wzniesienie tylko kaplicy i w innym niż przewidywano miejscu, na placyku Mickiewicza . Komorowanie zgodzili się, bowiem bardzo chcieli podziękować Opatrzności za trzykrotny cud ocalenia osady. Kościół miał poczekać na lepsze, bardziej sprzyjające czasy... Budowę Kaplicy, jak wiadomo, zainaugurowano dnia 12 września 1948 roku uroczystą mszą świętą polową odprawioną z udziałem ks. kanonika Edwarda Tyszki - dziekana Pruszkowa na placu Mickiewicza, w miejscu, gdzie miała stanąć Kaplica - Wotum. Po mszy św. nastąpiło wmurowanie Aktu Erekcyjnego w stępkę fundamentu.
Pierwszy udokumentowany zapis, dotyczący dziejów budowy, pochodzi z 2 stycznia 1947 roku. Pod tą datą w Kronice Parafii proboszcz Pęcic, do której należał Komorów, zapisuje fakt powołania Tymczasowego Komitetu Budowy Kaplicy w osobach (podajemy w kolejności zapisu ): Wanda Dwornicka, Józef Albin, Halina Łozińska, Czesław Gasparski, Piotr Moroz, Czesław Zawadzki, Adam Kaczurba, Bolesław Kucharski, Marian Jastrzębski oraz ks. Józef Jakubczyk. [4] Z tego okresu pochodzi też jeden ze szkiców wykonany ręką projektanta - prof. inż. arch. Bruno Zborowskiego. Jest to rotunda o średnicy (wewnętrznej) 10 metrów, z dwiema dzwonnicami i maleńkim (przykrytym dachem) gankiem. Pokrycie spadzistym dachem strzelistej rotundy, umieszczenie po jej środku latarni, kształt okien, drzwi oraz dachu nad gankiem sprawiają, iż budowla wyglądem nawiązuje do rotundy romańskiej. Kościół w Komorowie Kościół w Komorowie. Rok 1958, stan po pierwszej przebudowie Dopiero doprojektowanie dwóch maleńkich naw (o średnicy 3,5 m), opasujących rotundę pełnym kołem, przy rezygnacji z ganku na rzecz uzyskania dodatkowej przestrzeni od przodu, czyli tzw. kruchty, wybudowanie tylko jednej, lewej dzwonnicy, zmiana kształtu pokrycia dachu, wprowadzenie rytmu kolumn - po dwie pary przy przejściu z nawy głównej do naw bocznych i kolumn od frontu - całkowicie zmieniają charakter budowli. Widzimy to wyraźnie, gdy porównamy załączony szkic do fotografii z 1958 roku. Zmiany sprawiły, iż Kaplica bardzo upodobnia się do znanej budowli Rzymu - Panteonu. W tym miejscu należy zauważyć, że część owych zmian poczyniono tuż przed przystąpieniem do wznoszenia budowli, jeszcze na etapie jej projektowania, część w trakcie pierwszej rozbudowy (w roku 1955 za czasów ks. J. Jakubczyka), zaprojektowanej prawdopodobnie przez autora pierwowzoru - prof. B. Zborowskiego Należy sądzić, że owo podobieństwo do PANTEONU nie jest przypadkowe, bowiem Profesor nie tylko był wybitnym architektem, ale także wielkim patriotą, czynnym żołnierzem Armii Krajowej i w owych trudnych czasach świadomie uciekł się do architektonicznej symboliki. Był on także świadomy tego, że komorowanie nie tylko dziękowali Bogu za uratowanie ich życia i domostw, ale chcieli też zachować pamięć o tych, którzy na ołtarzu Ojczyzny złożyli dobro najwyższe - życie i męczeńską śmierć.
Patriotyzm mieszkańców osady był w tamtych dniach naprawdę godzien podziwu. Miłość do Boga i Ojczyzny znajdowała wyraz w dynamicznym rozwoju wspólnoty Kościoła. Przez nikogo nie inspirowani ludzie, mimo umęczenia wojną i biedą, z uporem krok po kroku, własnymi środkami zbudowali Kaplicę. Cement zdobywali niemal "spod ziemi". Z ruin Warszawy przywożono cegły. Miejscowi murarze - z Henrykiem Leszczyńskim na czele - wznieśli mury świątyni. Pracę nadzorował młody mieszkaniec pobliskiego Pruszkowa, a w przyszłości Komorowa - świeżo upieczony absolwent Politechniki Warszawskiej - Włodzimierz Wargenau. Kamieniarka również była dziełem miejscowego majstra - Władysława Słowika. Spod jego dłuta wyszły wszystkie zwieńczenia kolumn, przepiękne wyrzeźbione w piaskowcu modernistyczne kapitele. Dziś niestety w całości pokryte tynkiem... Zaprojektował je oczywiście prof. Bruno Zborowski. Ów modernistyczny rysunek zwieńczeń kolumn wskazuje na to, że projekt nawiązywał do architektonicznej myśli okresu międzywojennego. Starzy mieszkańcy wręcz twierdzą, że Kaplica wiele "wzięła" z przedwojennego projektu kościoła, że tak naprawdę jest jego prezbiterium, że kościół w swoim założeniu miał z otaczającą go zielenią i placem tworzyć jedno, podobnie jak kościół w Podkowie Leśnej zaprojektowany także przez B. Zborowskiego. Wanda Dwornicka Wanda Dwornicka przed kościołem w Komorowie. Zdjęcie wykonano w 1980 roku Przez cały czas trwania budowy komorowanie gromadzą się na mszach świętych polowych i różnych nabożeństwach, odprawianych pod gołym niebem w cieniu wznoszonych murów, później w nie zadaszonej Kaplicy, albo we wzniesionej również z inicjatywy społecznej drewnianej szkole Na Zieleńcu . W czwartym roku budowy kaplicy - 14 listopada1952 roku - mieszkańcy Komorowa wystosowali prośbę do stosownych władz Kościoła o utworzenie parafii. W 1953 roku "na dobry początek" otrzymują pozwolenie na stałe odprawianie nabożeństw i prowadzenie pracy duszpasterskiej. Ale widząc pobożność ludu w pięć lat później (1958 roku), władze Kurii Warszawskiej Metropolitalnej powołują parafię w Komorowie. Otrzymali zgodę. Stosowny dekret, podpisany

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.