Facebook Google+ Twitter

Parafianie chwalą Boga przez internet

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2006-08-18 20:48

W wypełnionym po brzegi drewnianym kościółku Świętej Trójcy w Koszęcinie tradycyjna ludowa pobożność spotyka się z nowoczesną techniką. Nabożeństwa odprawiane w tej zabytkowej świątyni transmitowane są przez internet.

Fot. Dzienni ZachodniNajlepiej chroniona świątynia w Polsce

Malutki XVII-wieczny kościół Świętej Trójcy w Koszęcinie jest prawdopodobnie najlepiej zabezpieczoną świątynią w Polsce. Wszystko za sprawą 16 strategicznie rozmieszczonych kamer, z których cztery przekazują obraz do internetu.

Proboszcz koszęcińskiej parafii Świętej Trójcy, ks. Jan Matla, tłumaczy, że nie chodziło o jakąś gorączkową pogoń za nowoczesnością. Fakt, że on sam jest automatykiem z wykształcenia i świetnie zna się na komputerach, miał tu znaczenie drugorzędne. On po prostu technicznie ułatwił realizację ambitnego planu zabezpieczenia kościoła – wstrząsnęła nimi historia drewnianego kościółka Świętej Anny pod Opolem, który pewnej nocy padł ofiarą podpalacza.

Wirtualne nabożeństwa

Przy okazji okazało się, że przez kamery zamieszczone w kościele można transmitować msze. Co więcej wirtualne nabożeństwa podziałały na internautów jak magnes. W niedzielnej mszy świętej uczestniczy za pośrednictwem sieci do pięciu tysięcy wiernych z całego świata, a w czasie ubiegłorocznej pasterki zanotowano w ciągu kilku godzin rekordową liczbę niemal 100 tysięcy wejść! – To był świetny pomysł. We mszach mogą w ten sposób uczestniczyć byli mieszkańcy Koszęcina, którzy wyjechali – mówi 16-letnia Monika Mateja. – Ksiądz na koniec mszy nieraz przypomina, że patrzą na nas ludzie z całego świata. Staliśmy się sławni – wtóruje jej młodsza o rok siostra Ania.

O nabożeństwach w sieci wiedzą też starsi parafianie. Pomysłowi przyklaskuje Stefan Helisz ze Strzebinia: - Fajna sprawa, naprawdę. Henryk Jaroń nieczęsto korzysta z komputera, ale przyznaje, że kiedyś z ciekawości zajrzał na stronę swojego parafialnego kościoła. Stanisław i Janina Lekki z Bytomia spędzają wakacje w Koszęcinie. Chodzą tu na msze, lecz do sieci nie zaglądają. Robią to ich wnuki.

Ciekawość czy potrzeba ducha?

Ilu internautów robi to ze zwykłej ciekawości, a ilu z potrzeby ducha? Nikt nie wie. Pewne jest za to, że chętnych do oglądania w internecie koszęcińskich mszy nie brakuje: podczas ostatniej pasterki, zaraz po uruchomieniu kamer, w ciągu kilku godzin było niemal sto tysięcy odwiedzin.

- Na co dzień dajemy tylko obraz. Ale w czasie niedzielnej sumy transmitujemy też głos. Przyjęliśmy limit pięciu tysięcy internautów, bo mniej więcej tyle mamy odwiedzin - mówi DZ proboszcz ks.Jan Matla.

Proboszcz jest naprawdę dumny z tego, że udało mu się upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu: zabezpieczyć kościół, a jednocześnie wpisać się w ultranowoczesny model ewangelizacji. – Technologa nie musi wiary wypierać, może ją wspierać – przekonuje.


Mówi ks. dr Marek Lis,
medioznawca

To jest bardzo złożona sprawa. Pierwsze liturgiczne transmisje radiowe pojawiły się w USA w roku bodaj 1920. Pierwsza transmisja nabożeństwa w telewizji miała miejsce we Francji w 1948 roku. Teraz mamy z kolei internet. Z punktu widzenia praktyk religijnych tematu właściwie nie ma, bo te praktyki wymagają osobistej obecności, uczestnictwa w misterium. Ale to nie znaczy, że takie inicjatywy należy deprecjonować. Telefon nie zastąpi rozmowy, ale jeśli ktoś jest o półtora tysiąca kilometrów od rodziny, to cóż mu pozostaje prócz rozmowy telefonicznej? Tego rodzaju transmisje nie są w stanie zastąpić prawdziwego nabożeństwa, są tylko namiastką, ale są także cenną próbą budowania wspólnoty. Wystarczy przypomnieć transmisje papieskich pielgrzymek, teolodzy mówili przy tej okazji o teologii teleuczestnictwa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.