Facebook Google+ Twitter

Parafianie zasypują ministerstwo mailami. Bronią krzyży w szkołach

  • Źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • Data dodania: 2010-02-17 10:50

Ks. Marek Augustyn, proboszcz liczącej ok. 17 tys. wiernych parafii św. Karola Boromeusza we Wrocławiu zaapelował do parafian, by pisali do Ministerstwa Edukacji Narodowej maile w obronie krzyży.

 / Fot. EPA/FR4ANCO SILVI- Apel trafił do ogłoszeń duszpasterskich. Wywiesiłem też powiększony wzór mejla do ministerstwa w przykościelnej gablocie - tłumaczy ksiądz.

Skąd ten pomysł? - Ciągle przychodzili do mnie parafianie, pytając, w jaki sposób wyrazić swój sprzeciw wobec zdejmowania krzyży ze szkolnych ścian - tłumaczy proboszcz. - Postanowiłem więc na ogłoszeniach duszpasterskich wytłumaczyć im, że mogą w tej sprawie wysyłać mejle do MEN - wyjaśnia ksiądz. Kaznodzieja miał nawet przygotowany wzór mejla do ministerstwa. Parafianie mogli się podpisywać pod listem do urzędników, w którym napisane jest m.in: "Ufam, iż macie Państwo świadomość, że większość polskich rodziców i większość młodzieży życzy sobie, aby we wszystkich szkołach naszego kraju krzyż zajmował należyte miejsce".

Ks. Stanisław Jóźwiak z wrocławskiej kurii metropolitalnej tłumaczy, że to inicjatywa proboszcza. - Ma prawo nawoływać wiernych, by pisali listy do ministerstwa. To w końcu jego parafia - tłumaczy. Ks. Jóźwiak zaznacza jednak, że apel nie wyszedł od biskupów, a sama kuria nie zajmuje w tej sprawie żadnego stanowiska.

Przypomnijmy. W grudniu ub. roku troje maturzystów z elitarnego wrocławskiego XIV LO wystosowało do dyrektora swojej szkoły list z prośbą o zdjęcie krzyży ze szkolnych ścian.

W szkole zawrzało. Licealiści podzieli się na zwolenników i przeciwników krzyży. W końcu Marek Łaźniak, dyrektor XIV LO, podjął decyzję o tym, że krzyże jednak w szkole pozostaną. Niedługo po tym, jak ogłosił swoją decyzję, do Ministerstwa Edukacji Narodowej zaczęły wpływać mejle, których autorzy solidaryzują się z trojgiem uczniów czternastki. Ale nie tylko. Do resortu zaczęli też pisać zwolennicy krzyży na szkolnych ścianach.

- Podobno mejli przyszło tyle, że w ministerstwie zablokowała się skrzynka mejlowa - śmieje się ks. Marek Augustyn. Jego biuro też pękało w szwach.

- Przychodzili przede wszystkim starsi ludzie zapytać, jak wysłać mejla albo czy mogą się skontaktować z ministerstwem za pomocą tradycyjnego listu - tłumaczy kaznodzieja.
Bożena Skomorowska z biura prasowego Ministerstwa Edukacji Narodowej potwierdza, że mejli w obronie szkolnych krzyży jest wiele. Do wczoraj naliczono ich ponad pięć tysięcy. Czy ministerstwo zamierza na nie odpowiedzieć?

Grzegorz Żurawski, rzecznik Ministerstwa Edukacji Narodowej, wyjaśnia, że resort przyjął w tej sprawie oficjalne stanowisko. Na każdego mejla z ewentualnymi pytaniami odpowiada w ten sam sposób: "Umieszczanie krzyża w pomieszczeniach szkolnych jest fakultatywne. Taka decyzja powinna być wynikiem wspólnej woli środowiska szkolnego. Ważne też, by nie powodowała napięć lub konfliktów".

Więcej czytaj na stronie Naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

W ferworze sporu o krzyże na ścianach bądź ich brak - przeoczeniu ulega sprawa, czy w ogóle są one stosowną formą wyrażania wiary przez chrześcijanina.
W ustaleniu tego pomocne może być zastanowienie się nad tym, czy:
- krzyże są wyłącznie symbolem chrześcijaństwa, czy też występowały dużo wcześniej w innych, niechrześcijańskich religiach;
- krzyż jako narzędzie egzekucji Jezusa miał tę samą formę, co te współcześnie eksponowane publicznie;
- krzyże (czy jakiekolwiek przedmioty) mogą stanowić obiekt kultu wobec biblijnego zakazu oddawania czci wizerunkom;
- wiara chrześcijanina musi opierać się na widzialnych podstawach typu krzyże na ścianach;
- obecność krzyży istotnie wpływa w jakikolwiek sposób na postępowanie w ich sąsiedztwie osób, deklarujących się jako zwolennicy eksponowania krzyży.
Może się wówczas okazać, że dla chrześcijanina o poglądach ukształtowanych na wzór biblijny - cała sprawa "konfliktu o krzyże" jest pobocznością nie wpływającą na jego duchowość, gdyż ta oparta jest na innych podstawach; znacznie trwalszych niż symbol religijny na ścianie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

> Przychodzili przede wszystkim starsi ludzie

A to niespodzianka... To pewnie ich jako uczniow dotyczy najbardziej ten problem osobiscie... ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.