Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

52167 miejsce

Paragon ważniejszy niż bilet

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • Data dodania: 2006-09-05 07:22

Anita i Tomasz Nowikowie zdziwili się, kiedy kontrolerzy z firmy Renoma poprosili ich o okazanie paragonu za zakup doładowania karty miejskiej. Okazało się, że dzięki przezorności męża księgowego uniknęli kary za... przejazd bez biletu.

Waldemar Rokicki w czasie oficjalnej konferencji zaprezentował karty i czytnik. Okazuje się, że na co dzień ich używanie jest dość skomplikowane. Fot. Adam Warżawa - Dzień wcześniej odebraliśmy karty i od razu je doładowaliśmy odpowiednimi nominałami dla biletów miesięcznych i semestralnych - wyjaśnia pani Anita. - Kiedy przyszło do kontroli biletów, okazało się, że karta ani nie pokazuje trasy, na którą została wystawiona, ani doładowania biletu miesięcznego. Na szczęście, mąż jakimś cudem nie wyrzucił paragonów, które dostaliśmy w kasie. Tylko to uchroniło nas od kary.

W gdańskim Zarządzie Transportu Miejskiego słyszymy, że w istocie, kara zostałaby wystawiona, jednak Renoma z całą pewnością szybko by ją anulowała. - W takim wypadku nie ma mowy zarówno o karze, jak i o pobraniu opłaty manipulacyjnej (w wysokości 14 zł - przyp. red.) za rozpatrzenie wniosku o jej anulowanie - wyjaśnia Piotr Michalski z ZTM.

Jednak dzień później mieszkanka Gdańska przeżyła kolejne rozczarowanie związane z kartą miejską. Otóż kontrolujący ją konduktorzy... nie posiadali czytnika sprawdzającego karty, toteż sprawdzali je "na oko".
- Konduktorzy mają 25 czytników, czyli teoretycznie każdy zespół sprawdzający bilety powinien mieć jeden z nich - wyjaśnia Michalski.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.