Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

55499 miejsce

Paranoiczne wizje rozwalają Polskę

Trudno uciec w Polsce od polityki. Co godzinę lecą wiadomości radiowe a w nich polityka o prawdach smoleńskich, trotylu, "Rzepie", lemingach, PiS, PO, Tusku, konkurencji Pawlaka z Piechocińskim itp. Słyszymy to co chcemy i to co nas irytuje

Tymczasem dzienniki radiowe w Danii, Szwecji, Holandii, trwające trzy minuty i, ani słowa o polityce. Można? Można. Ale nie w Polsce. U nas musi być o Kaczyńskim, kłamstwie "Rzepy", nowych taśmach smoleńskich PiS i o tym, że nie będzie w porę pomnika ofiar w Smoleńsku, że Kaczyński - mistrzem intryg na poziomie cepa oraz, że Kaczyńscy wyłamali się z układu okrągłostołowego i dlatego był Smoleńsk, nawet o wyrównanych szansach Obamy i Romneya, itp., itd.

Według redaktora Jacka Żakowskiego, zanim my się obudzimy, dwa najpotężniejsze mocarstwa światowe będą miały nowe, lub odnowione władze. A my? My też będziemy mieli… Nowe wieści o trotylu. Tam, w tych mocarstwach, wystarczy w jednym, gdy wygra imperialny beton - wszystkim narobi kłopotów. Świat - osłabiony kryzysem - dziś z trudem utrzymuje względną równowagę. Nie trzeba więc wiele, żeby ją zburzyć, ale trzeba będzie wiele, zanim uda się wytworzyć nową równowagę - czytamy w portalu Wyborcza.pl.

W tym tygodniu - Amerykanie, Rosjanie, Niemcy, Francuzi, Turcy, Brytyjczycy, Włosi - będą się zastanawiali, jakie prawdziwe zamiary stoją za słowami, które padną na zjeździe chińskiej partii w Pekinie. Tymczasem my będziemy się zastanawiali, jakie prawdziwe zamiary stały za słowami i celami red. Cezarego Gmyza. Miał bowiem pierwotnie użyć zamiast słowa "trotyl", C4, którego ślady znaleziono na Tu-154M.

Jak pisze "Newsweek", Cezary Gmyz, który przygotowując artykuł, chciał na początku nie precyzować, o jakie materiały wybuchowe może chodzić. Miał swoje ustalenia opisać "na miękko", bo "nie zna się na pirotechnice". Sugerował natomiast, że na szczątkach samolotu w znalezionych materiałach wybuchowych, może być C4 (bomba, ściślej rodzaj plastycznego materiału wybuchowego), co nie aprobował Talaga zajmujący się od dłuższego czasu tematyką wojskową. I "kazał Gmyzowi zweryfikować dotychczasowe informacje i dowiedzieć się czegoś bardziej konkretnego".

Tak, więc oni w krajach starej demokracji będą próbowali zgadnąć, co ma na myśli nowy chiński przywódca, kiedy oficjalnie zapowie "demokratyzowanie z gruntu niedemokratycznego systemu". A my w tym czasie będziemy rozważali, co miał na myśli prezes Hajdarowicz, ogłaszając, że zbada "przestrzeganie standardów dziennikarskich" w publikacji Gmyza, która - jak podkreśla Jacek Żakowski, oczywiście nie spełniała standardu zdrowego rozsądku.

Stare porzekadło mówi, że jak Bóg chce kogoś ukarać, to mu rozum odbiera - pisze publicysta Żakowski. I podkreśla, że nie wie, za jakie grzechy Pan Bóg tak okrutnie karze wyznawców trotylu, helu, mgły i stalowej brzozy. A wcześniej - Magdalenki, Klubu Krakowskiego Przedmieścia, "Olina", "Bolka", wszechobecnego układu, wszechpotężnej sekty, Żydów, którzy wrócą, aby nam wszystko zabrać, itp.

Wszystkie te niebywałe i odlotowe historie, od jakichś dwóch dekad rodzą się, fermentują i wybuchają, z grubsza w tych samych dwudziestu czy trzydziestu umysłach, które swoją niewyczerpaną i żarliwą fantazją zarażają tysiące, a czasem miliony innych pięknych umysłów w naszym pięknym, wspaniałym kraju.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Hm, Szanowny Aautorze, chętnie bym poznawał twoje zdanie w tematach o których piszesz

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.