Facebook Google+ Twitter

Paraolimpijczycy odmienią nasze spojrzenie na niepełnosprawnych?

Wiele się mówi o niepełnosprawności w mediach, ale co dalej? Czy będzie tak jak po śmierci błogosławionego Jana Pawła II? Zastanówmy się, czy aby na pewno nastąpią jakieś zmiany? Czy to po raz kolejny jest tzw. "bicie piany"?

 / Fot. Mike BatesTyle się mówi o niepełnosprawności ostatnio. Pan J. Korwin Mikke dolał oliwy do ognia. Tak się zastanawiam, czy aby na pewno? Niestety, w dzisiejszych czasach nadal na naszej drodze możemy spotkać takich ludzi jak p. Janusz i niestety nie są to tylko osoby w jego wieku. Bardzo często są to osoby młode. No, ale jak nie mają być młode, skoro mają taki przykład od starszych.

Oglądałam wczorajsze wydanie programu Maćka Orłosia. Ważne i piękne rzeczy tam padły, ale nie oszukujmy się. Tak, jak po śmierci JP II wszyscy płakaliśmy, obiecywaliśmy sobie poprawę, tak po sukcesach naszych paraolimpijczyków teraz jesteśmy z nich dumni, gratulujemy sukcesów i otwierają się nasze oczy na świat, w których oprócz pełnosprawnych, są też osoby z niepełnosprawnością, ale to całe gadanie jest tylko tymczasowe. Pamiętajmy o tym, że tak naprawdę nie ma takiego podziału. Każdy z nas posiada godność i należy mu się szacunek. A to, że ja jestem chora od urodzenia?? Trudno.

Uwierzcie mi, że znacznie gorsza jest choroba duszy, choroba psychiki od / Fot. w24 choroby fizycznej. Ból fizyczny jesteśmy w stanie zagłuszyć, ale bólu duchowego nie. I tutaj rozgrywa się największy dramat. Paraolimpijczycy są wzorem i wyrzutem sumienia dla pełnosprawnych. Dlaczego? A dlatego, że znają już wartość życia, potrafią iść dalej i nie poddać się pomimo temu, że wydarzył się taki a nie inny wypadek. Potrafią dostrzec każdy szczegół w życiu, warty zauważenia, nie zatrzymują się tylko na materii. Idą dalej. Tak, jak podkreśla p. Monika Kuszyńska, była wokalistka Varius Manx. Ona dojrzała po wypadku, bo wcześniej zależało jej na ubraniu, fryzurze, koncertach i tym, jak wygląda. A po wypadku zna wartość życia. Dlatego myślę, że p.Janusz jest człowiekiem bardzo biednym, bojącym się swojej starości i nie akceptującym tego, że nadejdzie dzień, kiedy to jemu trzeba będzie pomóc. A wtedy co? Odbierze sobie życie? Czy miejmy nadzieję, spotka w swoim życiu osoby, które mu wskażą właściwą drogę akceptacji życia i tego kim się staje?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Ja ich ani nie porównuję, ani nie zestawiam, nie uzupełniam i nie łączę. Dla mnie to są dwie osobne olimpiady dziejące się po prostu jedna po drugiej. Niemniej sam pomysł uważam za trafny - w aktualnych zawodach nawet zwyczajni "normalni" ludzie nie mają najmniejszych szans, biorąc pod uwagę jak wyglądają współczesne "treningi" itd. Dobrze, że osoby niepełnosprawne też mają szansę coś zdobyć i powalczyć o coś. :)

Do Pana Andrzeja. W tym sensie co Pan pisze to owszem nie, ale chodziło mi raczej o to, że nagłośnienie aktualnej olimpiady jest pożyteczne jeśli chodzi o zmianę postrzegania inwalidów przez ogół społeczeństwa. Zawsze to trochę do przodu. :) A niestety wiele jest jeszcze w tym temacie do zrobienia.

Do Pani Jadwigi - zdecydowanie im się to należy. Napisałem o tym, bo to jest konkretna zmiana na lepsze, która pojawiła się w efekcie całej tej sytuacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pod tekstem "Paraolimpijska hipokryzja" Roberta Wojteczka napisałem:
"Mam znajomego, po wylewie i rehabilitacji od dziesięciu lat trwale upośledzonego ruchowo - prawa ręka i noga.
Umysłowo bardzo sprawny, z dystansem i nieco cynicznym humorem.
Usłyszałem od niego, że gdyby chciał, to na "normalnych" igrzyskach mógłby strzelać do tarczy lewą ręką, a na paraolimpiadzie - chorą, bezwładną mógłby pchać kulą. Dodał jeszcze, że w pełni rozumie i akceptuje opinię Korwina-Mikke.
Coś w tym jest. Przed powstaniem specjalnych zawodów dla specjalnych zawodników w zwykłych igrzyskach niezwykli konkurowali ze zwykłymi - gdy mogli...
Teraz istnieje ruch paraolimpijski i trzeba mu się kłaniać, wspierać go i propagować jako wspaniałą formę aktywizacji życiowej dla ludzi dotkniętych niepełnosprawnością.
Ale czy trzeba zestawiać, porównywać, uzupełniać, łączyć jedne igrzyska z drugimi?
"Obecnie formalne wyjaśnienie nazwy "Paraolimpijada" jest to, że pochodzi od greckiego przyimka παρά, para ("przy" lub "obok")," - Wikipedia.
Nie można będąc "przy" lub "obok" być "w", lub "z"... "

Na okoliczność powyższego artykułu dodam, że jak najszczerzej uważam za słuszne i potrzebne wspieranie każdego powodu, pomysłu, pretekstu by łapać i trzymać sens życia.
Wiara, religia, sportowa ambicja, miłość i inne uczucia (nawet przeciwstawne), ciekawość co będzie jutro, jak się skończy serial itd. Wszystko jest bardziej "okejskie" niż marazm, degrengolada, apatia lub wygrana PiS...:)))
Pozdrawiam Autorkę i wrażliwych Czytelników.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Wink @
Z tym się zgadzam! Ale paraolimpijczycy zasłużyli na to swoją ciężką pracą i determinacją. My nie możemy podpierać się paraolimpijczykami, musimy pokazać ludziom zdrowym, że jesteśmy zaje...fajnymi ludźmi, tylko trochę mniej zdrowymi :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja myślę inaczej do mojego przedmówcy. Myślę, że cała ta "awantura o paraolimpiadę" dużo zrobiła dobrego dla sytuacji.
Mnóstwo osób zaczęło postrzegać paraolimpiadę w innym świetle, a naszych paraolimpijczyków jako bohaterów. Jednak poprzednim razem nie było takiego powitania na lotnisku, nie było takiego zainteresowania, wywiadów i w ogóle nagłośnienia sprawy.
Do wielu ludzi ze mną włącznie dotarło, że to nie żadna zabawa tylko porządne zawody, z których relacje są naprawdę ciekawe. No i pani minister już im podniosła należną wysokość nagród za medale.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja mam wrażenie, że to całe "bicie piany" jednak ma jakiś sens. Gdy zalogowałam się tutaj na portalu artykuły na temat osób niepełnosprawnych można policzyć na palcach jednej ręki. Teraz ludzie mogą dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat, podyskutować, a to już jest coś, bo temat nie jest zamiatany pod dywan. Każdy ma swoje zdanie na ten temat, zresztą jak na każdy i ma do tego prawo! Nikt nikogo nie zmusza do "kochania nas - niepełnosprawnych", ale wzajemny szacunek każdemu się należy?! Z moich obserwacji wynika, że nie jest tak źle. Państwo na prawdę stara się zapewnić w miarę dobre warunki osobom niepełnosprawnym, mnóstwo organizacji, stowarzyszeń itp. zajmuje się sprawami ludzi chorych. Czasy, gdy człowiek na wózku inwalidzkim wzbudzał obrzydzenie minęły.
Moja odpowiedź na pytanie zawarte przez autorkę w tytule - Nie, paraolimpijczycy nie odmienią spojrzenia na niepełnosprawnych! Możemy je odmienić sami. Wystarczy uśmiech i mniej marudzenia jak to nam źle - wiem coś na ten temat :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiem co to znaczy opiekować się kimś.P. Agnieszką również trzeba się opiekować.Co nie oznacza, że należy nie wiadomo jak rozpaczać.Widzę, że ktoś tu ma pretensje do całego świata.Może w związku z jakimś własnym doświadczeniem?Zgaduję...po prostu. Nie zamierzam sie kłócic.Każdy ma swoje racje.Ja pisze z perspektywy osoby niepełnosprawnej i znajomych którzy żyją tak a nie inaczej.Pozdrawiam "niktważnego"

Komentarz został ukrytyrozwiń
niktwazny
  • niktwazny
  • 14.09.2012 20:00

a co to jest "osoba z niepełnosprawnością"??? jakiś nowy gatunek?

Każdy Polak ma większą czy mniejszą niepełnosprawność co nie znaczy, że od razu jest niepełnosprawny.

To, że pokazano dziewczynę na wózku co studiuje politologię -taka powykręcana - to bardzo nieliczny przypadek. Słyszała pani aby kiedyś ktoś w TV narzekał? Rodzina zawsze uśmiechnięta, mówi mamy pewne problemy. Poza anteną rozpacz i szukanie pieniędzy czy to wózek czy na coś innego.

Wie pani co to znaczy się opiekować kimś niesamodzielnym co go trzeba ubrać, umyć itd. Pół biedy jak jest dwoje młodych rodziców, ale jak zostaje jeden schorowany a "dziecko" ma 40 lat (no dla matki dziecko jest dzieckiem w każdym wieku).
12 września był protest takich rodziców, czy któreś medium chociaż o nim wspomniało.???

Co zapamiętamy po paraolimpiadzie? że niepełnosprawny to taki sprawny, reszta zostanie wypchana na margines.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jolka
  • Jolka
  • 14.09.2012 17:34

Ogromną rolę do spełnienia mają szkoły i rodzice . Jak wychowają dzieci tak będzie . Doprawdy , nie potrzeba paraolimpiady aby człowiek szanował człowieka . Paraolimpijczyków możemy podziwiać za ich wyczyny , wolę wali , hart ducha ale kochać musimy wszystkich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To, że się takich osób nie pokazuje nie jest winą tylko tv. Rodzice boją się narażać na nieprzyjemności, które może ich dziecko napotkać na dworze lub same osoby z niepełnosprawnością obawiają się takich spotkań. Osobiście znam bardzo wiele osób, które jak to opisuje ktoś pod nickiem "niktważny"ślinią się i potrzebują takiej pomocy a pomimo wszystko wychodzą i starają się żyć.Przykład można było oglądać nie dawno w TV kiedy to p. AGnieszka, nota bene, z mózgowym porażeniem dziecięcym, wypowiadała się dzieki nowoczesnym metodom komunikacji alternatywnej.Nie sądzę aby Pan miał rację w 100%.Fakt jest taki, że niestety ale brakuje nam jeszcze bardzo dużo do normalności i podchodzenia do osób z różnymi niepełnosprawnościami w sposób całkowicie normalny a nie przyglądać się im jak jakimś dziwolągom.Sama jestem osobą z niepełnosprawnością i niech mi Pan uwierzy, że wiem, co mówię.

Komentarz został ukrytyrozwiń
niktwazny
  • niktwazny
  • 14.09.2012 16:36

Paraolimpijczycy to osoby samodzielne, nawet ci poruszający się na wózku.

Pokażcie niepełnosprawnych którymi trzeba się opiekować 24 godziny na dobę, bo to tak naprawdę są osoby niepełnosprawne. Ale takich niepełnosprawnych każdy się wstydzi i lepiej pokazywać kobietę bez kawałka ręki z ładną buźką niż dziewczynę śliniącą się po porażeniu mózgowym z powykręcanymi rękami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.