Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

44601 miejsce

Parę słów o prawie autorskim

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-10-07 12:51

- To, że w internecie jesteśmy w stanie znaleźć bez problemu ogromną ilość różnego rodzaju utworów (graficznych i tekstowych), nie oznacza, że wszystkie je możemy dowolnie wykorzystywać dla swoich potrzeb - pisze Maciej Lewandowski.

Na zamówienie Centrum Edukacji Obywatelskiej i programu @ktywista, dzięki pracy Autorów rekomendowanych przez redakcję Wiadomości24.pl, powstał cykl tekstów, będących w sumie poradnikiem dla zaczynających swą przygodę z dziennikarstwem internetowym i dziennikarstwem obywatelskim. Całość ukaże się niebawem, a już dziś, u nas, pierwsza odsłona - materiał Macieja Lewandowskiego na temat prawa autorskiego.

Nie wolno, bez zgody autora

Prezes Marek Safjan i sędzia Wiesław Johann odebrali w imieniu Trybunału Konstytucyjnego nagrodę "Gazety Prawnej" - Złoty Paragraf. / Fot. PAP Radek PietruszkaChoć w większości wypadków skopiowanie i ponowna publikacja tych materiałów nie nastręcza większych problemów technicznych (wszechobecne Ctrl+C, Ctrl+V), to – w większości przypadków – nie wolno rozpowszechniać zdjęć czy artykułów autorstwa innych osób.

Można stwierdzić, iż przeważająca większość publikowanych w sieci utworów podlega przepisom prawa autorskiego, które stanowi, iż (z niewielkimi wyjątkami) nie wolno, bez zgody autora, ponownie udostępniać całości lub fragmentu jakiegokolwiek dzieła, będącego „przejawem działalności twórczej o indywidualnym charakterze.” (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Rozdział 1).

Należy przy tym zaznaczyć, że każdy opublikowany utwór podlega ochronie prawa autorskiego - nie musi być do tego specjalnie oznaczony (powszechnie stosowane oznaczenia, to „copyright” i „wszelkie prawa zastrzeżone”). Trzeba zatem przyjąć, iż udostępnianej (także w internecie) twórczości nie wolno – poza wyjątkami, o których wspominam w dalszej części tekstu – wykorzystywać bez zezwolenia autora.

Warto w tym miejscu zaznajomić się z niektórymi podstawowymi terminami prawa autorskiego, jako że ich zrozumienie pozwoli na bezpieczne i świadome podejmowanie decyzji odnośnie ewentualnego wykorzystania znalezionych w internecie materiałów innych autorów.
Utwór (czyli przedmiot prawa autorskiego) jest to każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia.

Utwór opublikowany jest to utwór, który za zezwoleniem twórcy został zwielokrotniony i którego egzemplarze zostały udostępnione publicznie. Utwór rozpowszechniony to utwór, który za zezwoleniem twórcy został w jakikolwiek sposób udostępniony publicznie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (19):

Sortuj komentarze:

Proponuje sprawdzić teorie w praktyce zanim kogoś wprowadzi się w błąd. Ja opieram się na tym co sam sprawdziłem, byłem w kilku kancelariach, żadna nie potwierdziła mi zrzutów ekranu notarialnie. Co ciekawe kilka razy zadawałem to pytanie (jak zabezpieczyć dowody?) przy okazji powstania kolejnego mądrego artykułu na ten temat i żaden autor, prawnik nie udzielił wyczerpującej i przystającej do rzeczywistości odpowiedzi.
"W teorii nie ma różnicy między teorią i praktyką. W praktyce taka różnica istnieje." - Yogi Berra

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krystianie, żaden notariusz ci nie potwierdzi, że zdjęcie na twojej stronie i tamtej są takie same. Ale może potwierdzić, że wydruk z Twojej strony i to co jest na twojej stronie to to samo.

Zapewniam, że czytam to, co napisałeś.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No nie wiem jak to jest do końca z tym screnem ale kiedyś po puszczeniu przelewu z banku nie dotarł on do adresata wtedy jako dowód kazano mi wysłać screna ze strony bankowej udowadniającego iż przelew poszedł. Zaznaczono przy tym dokładnie iż nie może to być zwykła kopia strony a ma być screen bo podobno właśnie on tylko jest dowodem na wysłanie przelewu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może warto spytać o to w Krajowej Radzie Notarialnej? Rzecznika policji?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomaszu czytałeś co napisałem? Byłem u kilku notariuszy, żaden z nich mi tego nie potwierdził bo nie mają takich uprawnień. Zresztą mam wrażenie że nie czytasz tego co piszę. Każdy print screen można dowolnie zmanipulować w dowolnym programie graficznym i to nie tylko datę i godzinę ale cały wygląd strony.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aha, wykonaj również print screeny z zapisem do bmp. W czasie sprawy będziesz mógł powołać biegłego, który ustali poziom zmian, jakie wykonał grafik strony pozwanej. Ale myślę, że to nie będzie konieczne. Skonsultuj się w tej sprawie z prawnikiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krystianie, pytasz jak zabezpieczyć dowody. Myślę, że najprostszym sposobem jest skorzystanie z opcji przeglądarki internetowej pt. Drukuj stronę. Wówczas pojawia się godzina i data. Myślę też, że takie wydruki jesteś w stanie potwierdzić u notariusza, pokazując mu wydruk ze strony i stronę z której ten wydruk został wykonany. Notariusz powinien wówczas potwierdzić zgodność wydruku z oryginałem. Nadto na takim wydruku jest data i godzina, co podwyższa jakość dowodu.

Gdy będziesz mieć już te dowody wystąp do strony przeciwnej z propozycją ugody. Jeśli się nie zgodzi, skieruj sprawę do sądu cywilnego z pozwem o zapłatę.

Nigdy tego nie ćwiczyłem, ale powinno zadziałać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A masz dowody? "Screen" nie jest dowodem, w każdym programie graficznym możesz sobie stworzyć dowolny zrzut ekranu wiec to nie dowód. Powiem Ci z własnego doświadczenia że mając "screeny" próbowałem je potwierdzić na posterunku policji otwierając daną stronę na laptopie prowadzącego sprawę, u notariusza w taki sam sposób i nic z tego nie wyszło. Nie są do tego uprawnieni!!!
To walka z wiatrakami, mam nadzieje że jednak tobie się uda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobry artykuł i na czasie jak dla mnie. Wczoraj przeglądając strony związane z polskim rugby na oficjalnej stronie częstochowskiej drużyny rugby znalazłem moje zdjęcie ( utwór). Oczywiście pierwotnie zdjęcie było podpisane, jednak sprytny grafik perfidnie wykadrował zdjęcie tak aby pozbyć się z niego widocznego podpisu. Oczywiście od razu postanowiłem działać po przeczytaniu "setki" wątków, które znalazłem w sieci zapisałem całą stronę na dysku, wykonałem "screena". Już w nocy wysłałem email z prośbą o wyjaśnienie zaistniałej sytuacji, przedstawiłem sprawę dość jasno Art. 17 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Dziś wracam do domu sprawdzam pocztę zero odzewu, sprawdzam stronę zdjęcie zostało oczywiście zmienione na inne. Nie wiem co z tą sprawą zrobić dalej?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wykorzystano łącznie sześć moich zdjęć w tym jedno na stronie głównej - gotka z nr 40

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.