„Le Parisien” - Jedyny "Paryżanin", na którego możesz liczyć przez całe lato.
Londyński szef międzynarodowego projektu, za który jestem odpowiedzialna na terenie Francji, zadał mi dwa dni temu filozoficzne pytanie:
Szanowny szefie, drodzy koledzy, jaka szkoda, że nie znacie polskiego i nie możecie przeczytać mojego artykułu. Obiecuję jednak przesłać wam zdjęcia, byście zrozumieli, że sprawa niepodpisania urlopu w sierpniu, paryskiemu pracownikowi, może trafić do Europejskiej Komisji Praw Człowieka w Strasburgu. Czy będąc na moim miejscu mielibyście serce i odwagę zatrzymać w Paryżu waszych pracowników?


Poza tym proszę wziąć pod uwagę, że lato mamy w Paryżu niezwykle gorące; klimatyzacja w biurze raz działa, raz nie działa - innymi słowy ani rusz bez możliwości kupna dobrego dezodorantu. A gdzie się myć, jak się kran zepsuje? Gdzie naprawić pralkę? Do kogo się udać, jak pies czy kanarek dostaną wzdęcia?Zobacz także:
Artykuły
(6)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.75)
Wiek: 36 | Miejscowość: Suresnes | Kraj: Francja
O mnie: Jestem autorką książki : "Wspomnienia Szatniarza Teatralnego" http://wst.blox.pl/html
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Katarzyna Szewczyk 20.08.2009 14:09
Kolejny kapitalny tekst. Przeczytałam jednym tchem. To co z tym "zaproszeniem" Pani Magdo?;-)
Magdalena Layer - Sarzotti 19.08.2009 12:48
Dziekuje, bardzo szkoda, ze zdjecia sie powklejaly byle jak i byle gdzie - staralam sie je dodawac w odpowiednich miejscach, a tak to nie bardzo widac (jak ktos nie zna francuskiego), ktora to kwiaciarnia, a ktory szewc - no ale tak, czy inaczej ABSOLUTNIE WSZYSTO jest pozamykane
Livia Kolan 19.08.2009 12:23
Świetny tekst i dobrze udokumentowany : )
Chłopak szuka dziewczyny w czerwonej sukience. Kibicują mu tysiące
(odsłon: +1074)