Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

134953 miejsce

Parkingowi rozbójnicy

Zima rozpieszcza nas ilością śniegu, niestety niektórzy mają z tym nie lada problem.

Wyjazd samochodem na zakupy, czy do pracy wiąże się z koniecznością odkopania auta i miejsca na parkingu. Zwykle ludzie nie mają z tym problemów, jednak zdarzają się cwaniaczki, które tylko czyhają na okazję by wjechać na odśnieżone miejsce. Na domiar złego bywają też łajzy parkingowe nie zważające na fakt, że parkując swoje auto zostawiają po obu jego stronach "miejsca na rowery".

Co ciekawe, z moich obserwacji wynika, że do odśnieżania pierwsi ruszają emeryci i renciści. Pewnie z racji posiadania nadmiaru wolnego czasu?! Po jakimś czasie pojawiają się kobiety - kierowcy, z różnych względów chwilowo samotne. One jednak albo proszą sąsiadów o pomoc w odśnieżaniu, albo też, zwłaszcza te bardziej ambitne, biorą szuflę w swoje ręce. Niestety rzadkością jest widok młodego mężczyzny z łopatą. Widocznie taka praca powoduje zamieszanie w ich napiętym harmonogramie dnia, lub co gorsza uwłacza ich godności. Dość powiedzieć, że to ojcowie tych młokosów odśnieżają zarówno swoje, jak ich miejsca parkingowe.

Zwróćcie Państwo uwagę, że przy okazji odśnieżania poruszyłem problem pogłębiającej się przepaści kulturowej i zaniku tradycyjnych norm społecznych u kolejnych pokoleń Polaków.
Na początku ubiegłego wieku nestor rodziny był człowiekiem cieszącym się zasłużonym szacunkiem i respektem, który po przyjściu z pracy, jako pierwszy zasiadał do stołu, któremu należała się największa sztuka mięsa i do którego należało zwracać się w liczbie mnogiej "usiądźcie ojcze".

W dzisiejszych czasach znacznie się nam zdewaluowała ta głowa rodziny. Pogoń za pieniądzem i karierą skutecznie osłabił więzi i kontakty rodzinne, co przejawia się w egoistycznym podejściu młodzieży do życia. Wiecznie we wszystkim wyręczani nie potrafią, lub nie chcą, wyrobić w sobie nawet nawyku sprzątania własnych brudów, nie mówiąc o udzieleniu pomocy, czy wyręczeniu rodziców w niektórych choćby obowiązkach.

To smutne, ale ten stan zdaje się pogłębiać i nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie miało się coś zmienić na lepsze. W dobie postępującej komercjalizacji i globalizacji życia skazani jesteśmy raczej na coraz większą izolację i wyobcowanie poszczególnych jednostek.
Może czas pomyśleć o wybudowaniu "bunkra" spokojnej starości?!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.