Facebook Google+ Twitter

Parkomaty opłacają się Łodzi

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2007-10-04 09:37

Już wiadomo, że montaż parkomatów opłaca się. Opłaca się miastu - bo kierowcy, którzy kiedyś psioczyli na parkingowych, teraz klną na automaty parkingowe oraz Zarząd Dróg i Transportu, nie uwzględniający reklamacji.

Parkomaty okazały się dochodowe, jednak kierowcy ciągle mają do nich zastrzeżenia / Fot. Dziennik ŁódzkiMariusz Bogacz z firmy Cool Ar oblicza, że w ciągu miesiąca - od 28 sierpnia do 28 września - miał dochód z parkomatów w wysokości około 260 tys. zł. Parkingowi przynosili miesięcznie 211 tys. zł. - A trzeba pamiętać, że jedynie 65 urządzeń inkasowało opłaty cały miesiąc. Część została zamontowana później, można więc przyjąć że 260 tys. to dochód z 2-3 tygodni. W dodatku dopiero niedawno zakończył się "okres ochronny". W mieście pracuje 12 kontrolerów, którzy wypisują mandaty. - Mam nadzieję, że dzięki temu przybędzie kierowców płacących za parkowanie, bo na razie średnio na dziesięć osób płacą... dwie - uważa Mariusz Bogacz.

Chociaż montaż parkomatów okazał się finansowym strzałem w dziesiątkę, kierowcy ciągle nie zostawiają na urządzeniach suchej nitki. - Dlaczego one w ogóle pobierają pieniądze w czasie, kiedy parkowanie jest darmowe - pyta Marek Siedlecki. - Zagapiłem się kiedyś i wrzuciłem pieniążek do parkomatu w sobotę, już po godz. 18. Naciskając zielony przycisk, uświadomiłem sobie, że już nie muszę płacić, więc myślałem, że automat wypluje monetę. Ku mojemu zdziwieniu wydrukował bilet na... poniedziałek rano!

Pan Piotr (nazwisko do wiadomości redakcji) zaparkował samochód na ul. Wróblewskiego przed Urzędem Skarbowym. Wykupił bilet za 2 zł na godzinę parkowania, sądząc, że uda mu się w tym czasie pozałatwiać wszystkie sprawy. Niestety spóźnił się.

- Kiedy wróciłem do auta zobaczyłem za wycieraczką wezwanie do zapłaty 50 zł mandatu za postój po wyznaczonym czasie - opowiada Czytelnik. - W tym samym dniu udałem się do Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi złożyć zażalenie i ewentualnie prosić o wyjaśnienie, dlaczego mam wnieść dodatkową opłatę w wysokości aż 50 zł. Przemiły pan poinformował mnie że zarządzenie radnych nie przewiduje sytuacji, w której się znalazłem, czyli przekroczenia czasu zadeklarowanego na bilecie z nie swojej winy ani złych zamiarów.

Sąsiad pana Piotra zatrzymał się w miejscu, gdzie nie było punktów handlowych. W portfelu miał tylko banknot stuzłotowy. Poszedł więc do najbliższego sklepu, żeby rozmienić pieniądze do parkomatu. Kiedy wrócił po 5 minutach, również znalazł za wycieraczką wezwanie do zapłaty 50 zł . - Czy to jest w porządku? - pyta retorycznie pan Piotr i zapewne wielu innych użytkowników parkomatów. - Można za każdym razem płacić za 5 godzin postoju i być spokojnym, że wystarczy. Ale jeśli załatwimy sprawę w 5 minut, to nikt nadpłaty nam nie odda, o czym także poinformował mnie pan z Zarządu Dróg i Transportu. Niby logiczne, ale mam wrażenie, że tu prawo działa w jedną stronę.
K. W.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.