Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

120251 miejsce

Parkuj na grzecznego, a strażnik do ciebie zadzwoni. Pomysł stołecznego radnego

Radny z warszawskiej dzielnicy Śródmieście chce inaczej walczyć z nieprawidłowym parkowaniem. Straż miejska miałaby ostrzegać kierowcę telefonicznie, że jego pojazd może być odholowany.

parkomat w Warszawie / Fot. http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:POL_Warsaw_parkomat.JPG&filetimestamp=20080105175643Daniel Łaga z Platformy Obywatelskiej jest radnym po raz pierwszy. Jak sam twierdzi, do jego sukcesu przyczyniła się kampania prowadzona "od drzwi do drzwi", gdyż wtedy można się przekonać jakie są największe problemy mieszkańców.

Radny zainteresował się historią lekarki, której w listopadzie odholowano samochód z ul. Okólnik. Postawiła auto poza obrębem ulicy, przy parkomacie, w którym miała wykupiony abonament. Nie otrzymała żadnej informacji, że planowany jest tam zakaz parkowania. Lekarka nie korzystała przez tydzień z samochodu, przypadkowo dowiedziała się na stacji benzynowej, że auta zaparkowane w okolicy zostały odholowane. Swój samochód musiała odebrać z Siekierek, kosztowało ją to 420 zł.

Daniel Łaga zastanawiał się, czy kierowca musi codziennie doglądać swojego samochodu, żeby sprawdzać, czy nie pojawiły się w okolicy nowe informacje np. o znakach drogowych. Co jednak w przypadku, gdy wyjedzie na urlop?

Radny przeprowadził śledztwo, dzięki któremu dowiedział się, że okresowe zmiany w organizacji ruchu w Śródmieściu często się zdarzają. W ostatnich miesiącach przyczyną był m.in. zapewnienie bezpieczeństwa przedstawicieli Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. W takich wypadkach mieszkańcy pozbawiani są informacji o tym kiedy i jak dokładnie zmieniony zostanie ruch w ich dzielnicy.

Łaga chciałby, aby straż miejska powstrzymywała się od natychmiastowego odholowywania samochodu, jeśli właściciel miałby wykupiony abonament na parkowanie. Najpierw musieliby ostrzec go telefonicznie, a jeśli najpóźniej w pół godz. kierowca odjechałby ze swojego miejsca, straż rezygnowałaby z interwencji. Radny proponuje również, aby właściciele zostawiali w widocznym miejscu w aucie swój telefon kontaktowy i dzięki temu parkowaliby "na grzecznego". Akcja rozpowszechniana jest na Facebooku i polega na tym, że jeśli np. nie ma miejsca i zastawimy jakiś samochód, jego właściciel będzie mógł do nas zadzwonić, że już chciałby wyjechać.

Rzeczniczka straży miejskiej powiedziała, że każde rozwiązanie będzie brane pod uwagę, ale trzeba wziąć pod uwagę również opinię innych radnych. Na razie strażnik musi odholować samochód, który zaparkowany jest w strefie zakazu, nie wie bowiem, czy stoi on tam od dwóch minut, czy rzeczywiście był tam przed postawieniem znaku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Pomysl ten nie jest nowy, zywcem odpatrzony z Kolonii i Moguncji w Niemczech. Jednakze z uwagi na chroniczny brak pieniedzy w kasach wszystkich miast, miasteczek, wsiach i dzielnicach oraz wzrastajacym bezrobociu i biedy w tym kraju, najwiekszym dochodem tych urzedow jest nakladamnie mandatow oraz odholenia samochodow.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.