Pozycja materiału w rankingach:
Poseł PE, profesor Lena Kolarska-Bobińska, która uczestniczyła w berlińskiej interwencji PE w sprawie Jugendamtow, jest zirytowana zapytaniami w sprawach zawodowych. Natomiast dyskryminacja polskich dzieci i ich rodziców nadal trwa.
Dyskryminacja polskich dzieci w Niemczech irytuje niektórych Europejczyków,Zobacz także:
Artykuły
(21)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(2.27)
Wiek: 60 | Miejscowość: Duisburg | Kraj: Niemcy
O mnie: Od stanu wojennego za granicami Polski. Głównie w Niemczech, gdzie po wycofaniu się alianckich okupantów rekonstruuje się niemiecką tradycję i kulturę. Zalozyciel organizacji Stowarzyszenie Polskie Rodzice przeciw Dyskryminacji Dzieci T.Z. w... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Wojciech Lasocki 12.01.2012 17:28
Skoro pan nie umie odpowiedzieć na rzeczowe argumenty, tylko szczekać bezargumentowo, to również żegnam.
Miroslaw Kraszewski 12.01.2012 17:27
Wojciech Lasocki Dzisiaj 07:42
Nie ustosunkował się pan do całości mej wypowiedzi. Nie umie pan?
===========================================
Kochany Panie Lasocki, najpierw niech pan przyjmie do wiadomosci, zaczerpnie troche wiedzy o udokumentowanych przypadkach i efektach systemoerj polityki dyskryminacji polakow w Niemczech - czego sie Niemcy wcale nie wypieraja, pozniej odniose sie do panskiej wiedzy.
Do niewiedzy sie ustosunkowac nie potrafie. Jest mi bardzo przykro. Bedzie sie pan musial z tym pogodzic. Zegnam.
Wojciech Lasocki 12.01.2012 07:42
Nie ustosunkował się pan do całości mej wypowiedzi. Nie umie pan?
Miroslaw Kraszewski 11.01.2012 22:51
@ Lasocki
Wcześniej - o czym pan już nie wspomniał celowo - przedstawiłem jedynie swój pogląd, jako osoby mieszkającej tam przez wiele lat. Poparłem swoje słowa również opiniami wielu moich znajomych i ich rodzin, którzy mieszkają tam do tej pory. To o czym pan mówi, to czyste - indywidualne - przypadki. Jest ich pełno również w Polsce, jak i w innych krajach.
================================
Panie Lasocki, proponuje panu, zeby sie pan pytal madrzejszych od siebie a nie glupszych, jezeli cjhce pan publikowac ich opinie z zagranicy i podal zrodlo, ich nazwiska, kompetencje. Tego pan rowniez nie zrobil. O tych prostach sprawach niemieckiej systemowej jugendamtowskiej i rzadowej dyskryminacji Polakow w Niemczech nie pisze tylko ja jeden. Sa rowniez inni. Wiec panskie zaklamywanie nie ma po prostu sensu.
Ja pozostaje przy swoim: Prezentuje pan tutaj panska niewiedze, zamiast przynajmniej przeczytac cos w temacie, chociazby po niemiecku i polecic tekst panskim niewiedzacym/niedoinformowanym znajomym: www.faz.net/aktuell/politik/inland/sorgerecht-eu-parlament-irritiert-ueber-deutsche-jugendaemter-11538622.html
Koń 11.01.2012 22:15
Panie Wojciechu nie ma co się tzw kopać z koniem! Kraszewski to stary manipulant. Zaraz pewnie znow napisze cos wyssanego z palca nie odnoszac sie nijak do podawanych argumentow. Rozmowa z tym panem to strata czasu i klawiatury.
Wojciech Lasocki 11.01.2012 21:54
@Mirosław Kraszewski napisał:
"Szanowny Panie Lasocki, byl pan laskawy przypisac mi swoj sposob myslenia, dodatkowo obrazajac osoby, ktore sa dyskryminowane, ktorymi sie zajmuje, mianem bialych myszek."
Zwyczajnie pan kłamie i manipuluje - bądź po prostu nie przeczytał pan całej mej wypowiedzi i potraktował ją wybiórczo. Jest również możliwość, iż przy pana intelekcie nie był pan jej w stanie zrozumieć.
@Mirosław Kraszewski napisał:
"Jest Pan osoba prezentujaca i propagujaca wyjatkowo gleboka niewiedze opierajaca sie na Panskim wlasnym intelekcie"
To źle, że używam własnego intelektu? Chyba powinno się używać swojego intelektu... chociaż w pana przypadku mam wątpliwości. W każdym razie - na pański liczyć niestety nie można, więc używam swojego.
@Mirosław Kraszewski napisał:
zamiast rzeczowego zaprezentowania tutaj pisemnej wypowiedzi z ministerstwa sprawiedliwosci Niemiec na ten temat, lub polskich konsulatow, ktore maja na codzien do czynienia z takimi przypadkami dyskryminacji Polakow w Niemczech. Nie przypuszczam, zeby byl pan zdolny do takiego umysłowego wysiłku, skoro pan tego do dnia dzisiejszego nie zrobil. Skoro nie czyta pan gazet, interpelacji w Sejmie w tych udokumentowanych i znanych bardzo przecietnemu czytelnikowi, zupelnie prostych sprawach.
A czy pan - jako osoba (w pańskim mniemaniu) OBIEKTYWNA, postarał się przytoczyć takowe cyfry dotyczące określanych przez pana jako "przypadków dyskryminacji" - w naszym kraju? Jak to wygląda w Polsce? A może tak samo, bądź gorzej? Czekam z niecierpliwością na owe dane - w przeciwnym wypadku pokaże się pan jako osoba strasznie nieobiektywna i stronnicza, co dyskwalifikuje pana jako dziennikarza.
-------
Wcześniej - o czym pan już nie wspomniał celowo - przedstawiłem jedynie swój pogląd, jako osoby mieszkającej tam przez wiele lat. Poparłem swoje słowa również opiniami wielu moich znajomych i ich rodzin, którzy mieszkają tam do tej pory. To o czym pan mówi, to czyste - indywidualne - przypadki. Jest ich pełno również w Polsce, jak i w innych krajach.
Miroslaw Kraszewski 11.01.2012 12:34
Wojciech Lasocki Dzisiaj 07:53
Według pana rozumowania - ci, którzy ich nie widzą są niedouczonymi i nieoczytanymi ignorantami, bez jakiejkolwiek wiedzy. Obawiam się, że ów rodzaj wiedzy może posiadać tylko i wyłącznie pan. Niech więc pan goni swe białe myszki...
=======================
Szanowny Panie Lasocki, byl pan laskawy przypisac mi swoj sposob myslenia, dodatkowo obrazajac osoby, ktore sa dyskryminowane, ktorymi sie zajmuje, mianem bialych myszek.
Jest Pan osoba prezentujaca i propagujaca wyjatkowo gleboka niewiedze opierajaca sie na Panskim wlasnym intelekcie, zamiast rzeczowego zaprezentowania tutaj pisemnej wypowiedzi z ministerstwa sprawiedliwosci Niemiec na ten temat, lub polskich konsulatow, ktore maja na codzien do czynienia z takimi przypadkami dyskryminacji Polakow w Niemczech. Nie przypuszczam, zeby byl pan zdolny do takiego umysłowego wysiłku, skoro pan tego do dnia dzisiejszego nie zrobil. Skoro nie czyta pan gazet, interpelacji w Sejmie w tych udokumentowanych i znanych bardzo przecietnemu czytelnikowi, zupelnie prostych sprawach.
Wojciech Lasocki 11.01.2012 07:53
@Mirosław Kraszewski napisał:
Wniosek jest prosty. Jest pan za malo oczytany, zeby sie na ten temat wypowiadać i produkuje pan konfabulacje i spekulacje. Nic poza tym z tego nie wynika. Taki jest z tego wniosek.
----------------
Być może nie pochłonąłem ton literatury dotyczącej problemu, ale po prostu żyłem tam i znam wielu ludzi, którzy wciąż tam żyją. Pisze Pan o sytuacjach Z ŻYCIA, a nie z książek, więc sądziłem, że mogę zabrać udział w dyskusji - czemu, gdy ktokolwiek ma odmienne zdanie od pana, zarzuca pan nieuctwo i wspomina o jakichś konfabulacjach i spekulacjach. Prawda jest taka, że nie odnosi się pan do samego argumentu, a do mojej osoby - stosując nieudolnie i najperfidniej w swiecie chwyty erystyczne.
------------
@Mirosław Kraszewski napisał:
"Panie Wojciechu, wytłumaczę panu przystępniej, zeby pan zrozumiał jeszcze dokładniej to, co ja napisalem: Jeżeli Pan czegoś w życiu nie widział i o czymś w swoim zyciu nie słyszał, to nie znaczy jeszcze, ze tego nie ma. "
Odpowiadam w takim samym tonie: jeżeli pan coś zobaczył, nie znaczy, że jest to prawda ogólna i masowa tendencja.... i muszą widzieć to inni. Wielu bowiem widziało tzw. "białe myszki", które w rzeczywistości nie istnieją.
Według pana rozumowania - ci, którzy ich nie widzą są niedouczonymi i nieoczytanymi ignorantami, bez jakiejkolwiek wiedzy. Obawiam się, że ów rodzaj wiedzy może posiadać tylko i wyłącznie pan. Niech więc pan goni swe białe myszki...
Miroslaw Kraszewski 10.01.2012 23:03
Arkadiusz Gębka Dzisiaj 12:40
@ Marta Jenner i Grzegorz Wink. Nie idźcie tą drogą. To ślepa uliczka...:)"Nie ma sensu kupować kredensu".
=========================================
Znow popisuje sie Pan Panska niewiedzą, zamiast zgodnie z moja propozycja napisac kulturalnie, cos rozsądnego. Najlepiej w formie polemicznego artykułu, jezeli sie Pan nie zgadza z treścią moich publikacji.
Miroslaw Kraszewski 10.01.2012 22:51
Wojciech Lasocki Dzisiaj 15:37
===================
PS. Panie Wojciechu, wytłumaczę panu przystępniej, zeby pan zrozumiał jeszcze dokładniej to, co ja napisalem: Jeżeli Pan czegoś w życiu nie widział i o czymś w swoim zyciu nie słyszał, to nie znaczy jeszcze, ze tego nie ma.
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +11839)