Facebook Google+ Twitter

"Parszywa dwunastka" polskiej polityki

Zgodnie z obietnicą, by zachować płciową równowagę, przedstawiam niechlubną, ale - podkreślam - subiektywną listę najgorszych "mężów stanu" ostatnich lat.

 / Fot. PAP/Bartłomiej ZborowskiStefan Niesiołowski - pierwszy pieniacz III RP. W PRL chciał podpalać muzea. Teraz najchętniej podpaliłby siedzibę PiS. Jako poseł Platformy Obywatelskiej zajmuje się głównie sączeniem politycznego jadu. Zmienny w swych poglądach - o swojej partii jeszcze kilka lat temu napisał: "PO najprawdopodobniej skończy tak jak wszystkie ruchy, które spaja jedynie cynizm, hipokryzja i konformizm."

Zobacz najchętniej czytane materiały Tomasza Osucha

Bartosz Arłukowicz - pseudonim "Karierowicz". Jedyny polski polityk, który przyznał się do bycia agentem. Na tym kończą się jego zalety. Był przez chwilę wielką nadzieją polskiej lewicy, ale okazał się wielkim jej zdrajcą. Jego transfer do Platformy Obywatelskiej nazwano polityczną prostytucją. Faktycznie - sprzedał się Tuskowi za stanowisko w rządzie. Żenujące to i smutne.

Karol Karski - upił się ongiś na Cyprze z partyjnym kolegą (Łukasz Zbonikowski). Później, ścigając się po plaży, zniszczyli dwa wózki golfowe należące do hotelu. Straty oszacowano na blisko 10 tys. euro. Po powrocie Karski twierdził, że sprawa została wyjaśniona i że otrzymał przeprosiny od ambasadora Cypru w Polsce. Kłamał. Ordynarnie i bezczelnie, no ale to przedstawiciel władzy przecież.

Czytaj też: "Damy" polskiej polityki


Mirosław Drzewiecki - poseł PO, amator jednorękich bandytów, miłośnik golfa, ale nader wszystko dzikus z dzikiego kraju.

Zbigniew Ziobro - pseudonim "Zero". Był kiedyś na szczytach władzy. Dziś zasiada w Parlamencie Europejskim. I dobrze, bo już nikt nigdy przez tego pana bezpodstawnie oskarżony nie będzie. Warto przypomnieć, że za ministerialnych czasów pana Ziobry "Misję specjalną" emitowano średnio co 15 minut - w przerwach pomiędzy jego konferencjami prasowymi.

Stanisław Łyżwiński - wieloletni związkowiec, rolnik, przedsiębiorca, poseł na Sejm IV i V kadencji, były członek Samoobrony, gwałciciel... I to chyba tyle w temacie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (29):

Sortuj komentarze:

Hahahahaha - gnebią Zyzaka, czy Zyzak gnębi? Problem kabaretowy na miarę Pietrzaka, kiedy jeszcze, biedaczyna, błyszczał pod komunistyczna Egidą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do Magda Wieczorek - owszem temat jest mi znany, tylko duża fala krytyki, to naprawdę nie są represje. Represje to były w PRL (jak też w reszcie bloku wschodniego) i są w Chinach. A u nas ich nie ma.
Nikt autorów niepochlebnych dla PO tekstów nie wsadza do obozów pracy, nie organizuje im "ścieżek zdrowia" i innych atrakcji z czasów przed III RP.
Ja naprawdę jestem cały czas pod wrażeniem, że prawie nikt już nie pamięta jak to było przed 89 rokiem i może w ogóle zrównywać tamte czasy z obecnymi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Grzegorzu z pana wypowiedzi wnioskuję, że temat , który poruszyłam nie jest panu znany. Nie pisałam o czasach PRL tylko o dniu dzisiejszym , ale cieszę się chociaż z tego, że pana rozbawiłam. To tyle w tym temacie . Serdecznie pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Magdo. Niech mnie Pani nie rozśmiesza... :D
W państwie bez wolności przede wszystkim taka książka by się w ogóle nie ukazała. Oryginalna praca została by skonfiskowana z zakazem publikacji. Autora nachodziła by w środku nocy milicja zabierając go pod dziwnymi zarzutami w pidżamie na komisariat, a rano zwalniając do domu. I tak kilkanaście razy.
Z pracy został by wyrzucony np za pijaństwo i wciągnięto by go na listę osób, których nie wolno zatrudniać. A jakby się dalej upierał, to nagle "przyłapano by go przypadkowo z kokainą w kieszeni", po czym dostał by np 5 lat za przemyt narkotyków. I sprawa załatwiona. - To właśnie są represje. A to co spotkało Zyzaka to fala krytyki, której powinien być świadomy, że się pojawi jak pisał tę "biografię".

Ja nie wiem - wszyscy już pozapominali jak wyglądały "wolności" w PRL??

Gdybyśmy mieli to co niektórym się wydaje, to np tacy "obrońcy krzyża" by pod nim nawet 5 minut nie stali, takie miejsce jak to nie miało by prawa istnieć, a połowa osób tu piszących już dawno siedziała by w barakach w obozie pracy.
Może poczytajcie sobie o Chinach, bo widzę, że zapomnieliście zupełnie jak wyglądało życie pod "dyktaturą proletariatu".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Grzegorzu -O demokrację, wolność, swobody obywatelskie, prawo do zgromadzeń, zniesienie cenzury i inne. I je mamy.- Mamy? Jest pan tego pewny? Słyszał pan o reakcji na wypowiedź prof. S. Żerko, a słyszał pan o gnębieniu P. Zyzaka za książkę o Wałęsie? Mogę mnożyć przykłady, ale po co? O taką wolność słowa walczył Wałęsa i ludzie skupieni przy nim? Taka wolność słowa panu odpowiada?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do Magda Wieczorek - moim zdaniem to nie są "różowe okulary" tylko zwyczajne. Lech Wałęsa zrobił naprawdę wiele dobrego dla nas, a tym bardziej jest to imponujące, że był zwyczajnym elektrykiem, a nie panem z doktoratem. :)
Niestety wszyscy zostaliśmy oszukani m.in. przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy, ale to już jest zupełnie inna historia...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale o to nie należy mieć już pretensji do Wałęsy tylko do Balcerowicza. To przecież on zniszczył polską gospodarkę wprowadzając plan likwidacji naszego przemysłu w ramach "reform". To faktowi, że władzę dostało SLD, które przyhamowało zapędy Balcerowicza zawdzięczamy posiadanie w ogóle jakiegokolwiek polskiego przemysłu.
To jego zamiast Wałęsy warto by było umieścić na owej liście. A jak tego co napisałem wyżej za mało, to przypomnijmy sobie niedawną absolutnie żenującą walkę owego pana w obronie swoich głównych sponsorów co uzasadniał "dobrem ojczyzny".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Grzegorzu, długo zastanawiałem się, czy umieścić Wałęsę w jednym worku z Palikotem, Suskim i Łyżwińskim, bo faktycznie, nie tylko o kapitalizm wtedy "walczono". Doszedłem jednak do wniosku, że - za przeproszeniem - w d... mam wolność słowa, kiedy nie mam czego do gara wrzucić. [kasuj]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Grzegorzu nie zastanawiał się pan dlaczego Solidarnościowiec z 1980 wymienił nazwisko osoby, która od kilkunastu miesięcy nie żyje? Jeżeli chodzi o Wałęsę to autor potraktował go bardzo ulgowo. Czasami warto zdjąć różowe okulary. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zastanawia mnie obecność Lecha Wałęsy na tej liście. Zwłaszcza, że teraz po 20 latach kapitalizmu nie tylko jemu oczka się otworzyły na to, że socjalizm i owszem miał całkiem sporo ładnych stron, a kapitalizm to w większości zwyczajne prawo dżungli.

Tak poza tym, to walczyliśmy o coś jeszcze prawda? O demokrację, wolność, swobody obywatelskie, prawo do zgromadzeń, zniesienie cenzury i inne. I je mamy. Czemu "solidaruchom" miało by być głupio? Chyba tylko z powodu nadmiernego zaufania do zachodnich krajów i pochodzących z nich doradców...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.