Facebook Google+ Twitter

Partactwo wychodzi z deszczem?

Wczoraj, w czasie osławionej burzy, miałem przyjemność podróżowania samochodem. Zawsze mi się wydawało, że Poznania jakoś bardzo zwiększone opady nie zalewają. A tu niespodzianka! I to w jakich miejscach...

Wracałem do Poznania tzw. trasą katowicką (S11), piękną, przebudowywaną przez ostatnie kilka lat. Nagle, na wysokości Gądek, ogarnęło mnie wielkie zdziwienie wywołane przez to co zobaczyłem przed maską samochodu.


Kałuża! Ogromna kałuża, głęboka do połowy koła, rozległa na dwa pasy ruchu. Co jak co, ale takich atrakcji nie powinniśmy się spodziewać na było, nie było, drodze ekspresowej, na której można się poruszać z prędkością maksymalną 110 km/h. Pomyślałem sobie "wypadek przy pracy" i ruszyłem dalej w stronę Poznania.

W mieście nie lepiej


Wjeżdżam do Poznania, widok z wiaduktu na Franowie niesamowity. Zjazd w Baraniaka a tam... Samochód trzeba zmienić w amfibię albo jak większość kierowców, podróżować chodnikiem. Całkowicie zostało zalane ledwo co oddane do użytku skrzyżowanie z ul. Katowicką przy CH Malta.

Może to przypadek, ale żeby zalane na całej trasie podróży były akurat nowe odcinki dróg? Panowie z ZDM-u i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zapomnieli jak powinno się robić odwodnienie dróg? Nie wiem, ale jak słucham od rana wypowiedzi meteorologów, którzy mówią, że "klimat się zmienia i burz będzie w najbliższych latach coraz więcej" to jakoś mnie ciarki przechodzą... Gdy zestawię tę wiedzę z planami budowy dróg na Euro 2012. Panie i Panowie pora zakupić pontony!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Byle pontony były tak mocne, aby niczym szwedzkie promy przewiozły autka-cudeńka, które wraz z euro-kibicami w Poznaniu zawitają:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.