Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

136483 miejsce

Partnerstwo w miejsce poddaństwa

Stosunek Polski do Stanów Zjednoczonych uległ ostatnimi czasy znaczącemu przewartościowaniu. Przede wszystkim przestaliśmy kształtować tę relację na zasadzie poddańczości, podnieśliśmy wyżej głowę. Pytanie jakie będzie miało to konsekwencje.

W polskiej polityce zagranicznej zmiany. Powoli zaczynamy uczyć się dialogu z pozycji pełnoprawnego partnera. Niewątpliwie sytuacja taka ma kilka znaczących przyczyn.
Po pierwsze - co dość jasno na początkach swojej prezydentury przyznał prezydent Barack Obama - elementów tarczy antyrakietowej na terenie naszego kraju nie będzie. A nie ulega wątpliwości, że na to bardzo liczyliśmy. Tego typu sytuacja rodzi kilka konkretnych konsekwencji: osłabia to naszą pozycję w stosunkach z Rosją. Widać wyraźnie, że decyzję tę podjął prezydent Obama pod wpływem nacisków Rosji. W konsekwencji nasze stosunki militarne z USA nie
ulegną takiemu zacieśnieniu jakiego oczekiwaliśmy. Dalej zauważyć należy, że Polska wreszcie zdała sobie sprawę z tego, iż nie jest traktowana jak równorzędny partner. USA często zwraca się do nas o pomoc, czy to przy okazji pomocy humanitarnej czy zwiększenia naszego kontyngentu wojsk wcześnie w Iraku.

Zawiedzione nadzieje gospodarcze i polityczne związane z powojenną odbudową Iraku której mieliśmy brać udział czy obecnie w Afganistanie gdzie wzięliśmy udział w amerykańskiej wojnie z terroryzmem ponosić będziemy znaczne koszty gospodarcze polityczne oraz ludzkie. Jednocześnie ciągle nie możemy się doprosić o zniesienie wiz, a tego typu sytuacja, kiedy dajemy dużo od siebie, otrzymując w zamian jedynie czcze obietnice nie robi zbyt dobrego wrażenia w polskim społeczeństwie i prowadzi do ochłodzenia sympatii wobec legendarnej Ameryki.

Kolejnym krokiem będzie umiejętne prowadzenie naszej polityki przez Rząd Polski z Unią Europejską. Członkostwo dało nam realne korzyści ekonomiczno-finansowe. Dalsze zacieśnienie stosunków z krajami unii może zapewnić nam mocniejszą pozycję zarówno w stosunkach z Rosją, z którą winniśmy rozmowy, straszenie Rosją przynosi korzyści tylko Moskwie, musimy przełamywać stereotypy we wzajemnych stosunkach oraz z innymi krajami także ze Stanami Zjednoczonymi, z którymi utrzymanie dobrych stosunków leży niewątpliwie w naszym interesie i powinno być obiektem szczególnej troski Ministra Spraw Zagranicznych - Radosława Sikorskiego.
Czy nam to się uda, jak z tego wybrniemy i co to przyniesie? Przekonamy się za pewne niebawem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.